W dniach 28-30 sierpnia br. na wysokości gdyńskiej plaży odbywały się po raz piąty regaty 49er Grand Prix Gdynia. Jest to klasa łódek olimpijskich, osiągających duże prędkości, przy tym bardzo wywrotnych i wymagających wielkiego zgrania dwuosobowej załogi. Rozpoczęto w sobotę, 28 sierpnia od nocnych wyścigów, które można było podziwiać z gdyńskiej plaży. Regaty te otworzył prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego Bogusław Witkowski.

CSPI0945

Od lewej: Bogusław Witkowski; Rafał Sawicki – żeglarz, sternik morski z tytułami, należący do organizatorów oraz Magdalena Czajkowska – twórca projektu, organizująca co roku te regaty

Trzeba powiedzieć, że organizatorzy solidnie przygotowali się do imprezy, niestety z powodów, jak mówili niezależnych, a raczej z uwagi na odbywające się w innych częściach świata zawody tych łódek – na starcie regat stanęły w Gdyni zaledwie cztery. Tak więc, nie było tłoczno, ale też mogłem lepiej przypatrzyć się wysiłkowi, jaki muszą włożyć zawodnicy podczas takiej rywalizacji. Muszę powiedzieć, zwijali się jak w ukropie, co chwilę zmieniając pozycje. Łódki te mogą rozwinąć prędkość nawet do 25 węzłów (ok. 60 km/h) i nie jest łatwo za nimi nadążyć nawet na szybkiej łodzi motorowej.

CSPI0983

Prowadzący imprezę nocną Paweł Górski – także z wielkim doświadczeniem żeglarskim – wielokrotny mistrz Polski w różnych klasach żeglarskich

CSPI1093

Po ustawieniu łódek w pewnej odległości od brzegu – zawodnicy musieli jeszcze do nich dobiec, aby jak najszybciej wystartować

Po nocnych zawodach, jak i po kolejnych dwóch dniach wyścigów wygrał duet Paweł Kołodziński i Łukasz Przybytek (białe stroje podczas regat). Załoga ta obroniła swój poprzednio-roczny zwycięski rezultat.

CSPI1168

Tuż przed startem

CSPI1152

Rozdanie pucharów nastąpiło w niedzielę, 30 sierpnia, lecz niestety nie mogłem tego obserwować… :(

Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski

Więcej i bardziej szczegółowych informacji można uzyskać tu – kliknij