Co dwa, czasem trzy lata, ponad pół wieku od ukończenia Wydziału Nawigacyjnego Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni – spotykają się ze sobą. Pracowali w polskiej flocie handlowej: Polskich Liniach Oceanicznych, Polskiej Żegludze Morskiej, Polskiej Żegludze Bałtyckiej, dowodzili żaglowcami (jak wiodący prym podczas spotkań kapitan Marek Marzec – niedawno komendant „Daru Młodzieży„), a i kawał życia poświęcili pracy dla armatorów obcych. Pracowali w służbach lądowych swoich armatorów – jak obecny na sali swego czasu Główny Nawigator w PLO kapitan Jerzy Michalik. Był wśród nich kapitan Jerzy Niemiec, który dla PŻM-u nadzorował budowy ponad stu statków, był i kapitan Jerzy Uziębło swego czasu poseł na Sejm PRL IX kadencji, uczestnik obrad Okrągłego Stołu, później prezes i sekretarz generalny Krajowej Izby Gospodarki Morskiej. Swoje ślady zostawili praktycznie na całym świecie. Jak sami mówią – przyjaźń przetrwała m.in. dlatego, że podczas swoich spotkań, szanując swoje przekonania, nie podejmują tematów politycznych, a na te spotkania przyjeżdżają nawet zza oceanu. Spotkaniom towarzyszą zapraszani na nie goście specjalni. Tego roku, 3 września takim gościem był Ryszard Leszczyński (absolwent Wydziału Mechanicznego PSM w Gdyni z roku 1967, Starszy Mechanik, publicysta morski, Honorowy Członek Stowarzyszenia Kapitanów Żeglugi Wielkiej w Gdyni). Kapitanowie przyjechali na swoją zbiórkę do ośrodka wypoczynkowego gdyńskiej Stella Maris w Sznurkach i tam przyjęli swego gościa.

CSPI1874

Oczywiście głównym tematem była prezentacja przez znanego nam Autora swojej pasji pisarskiej, związanej z morskimi tragediami i wypadkami, znakomicie opisanymi w dwóch, wydanych przez naszą Fundację seriach, a mianowicie trzy-tomowej „Tragedie rybackiego morza” oraz cztero-tomowej „Ginące frachtowce” (zobacz jak uroczyście przebiegał chrzest IV tomu tej serii przeprowadzony w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni – kliknij). A jako, że mówił do ludzi, którzy niejedno w swojej zawodowej pracy na morzu widzieli – mogli także na ten temat głos w późniejszej dyskusji zabrać. A mnie było bardzo miło, że kilka kompletów książek trafi za ocean, a wraz z nimi bardzo bogato udokumentowana wiedza o tragicznych losach naszych marynarzy. Chciałbym też dodać, że wśród kapitanów był również znany mi Jerzy Dudko, który dowodził drugim moim statkiem w Polskiej Żegludze Morskiej w 1989 roku – m/s „Ziemia Krakowska„, kiedy to kilkukrotnie przemierzając Ocean Atlantycki i drogę wodną św. Wawrzyńca poznawałem szlak wiodący na Wielkie Jeziora Amerykańskie :)

Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski