Dzisiaj, we wczesnych godzinach rannych, na lotnisku 43. Bazy Lotnictwa Morskiego wylądował samolot transportowy An-124 Rusłan ze sprzętem Morskiej Jednostki Rakietowej. Po zakończonym sukcesem, pierwszym zadaniu ogniowym – strzelaniu kierowanymi pociskami NSM (ang. Naval Strike Missile) – uczestniczący w ćwiczeniach z Siłami Morskimi Królestwa Norwegii specjaliści MJR powrócili do kraju. Podczas wspólnych ćwiczeń polskiej i norweskiej marynarki wojennej, które miały miejsce w okolicach wyspy Andoya, marynarze niszczyli cele nawodne i naziemne na odległościach do 200 km.

PIO-6073

Strzelenie pierwszego pocisku Naval Strike Missile odbyło się do celu nawodnego na odległości ponad 150 km. Podczas trwającego kilkaset sekund lotu, pocisk wykonywał manewry oraz podążał wyznaczoną przez operatorów systemu trasą, po czym precyzyjnie trafił w cel. Było to pierwsze zadanie ogniowe morskich rakietowców od 2013 roku, kiedy Polska pozyskała sprzęt dla nadbrzeżnego dywizjonu rakietowego (ndR) przeformowanego później w MJR.

Drugie strzelanie było taktycznie bardziej skomplikowane gdyż polegało na przeprowadzeniu wspólnej salwy rakietowej odpalonej wraz z okrętem Królewskiej Marynarki Wojennej Norwegii. Ćwiczący mieli jeden cel i dwa różne miejsca odpalenia pocisku NSM. Rakiety musiały w grupie okrętów rozpoznać właściwy obiekt i trafić w cel. Było to pierwsze międzynarodowe użycie pocisków NSM.

PIO-6188

Ćwiczenia w Norwegii to nie tylko strzelania, ale także operacja logistyczna i zabezpieczenie działań bojowych. Przerzut sprzętu i żołnierzy Morskiej Jednostki Rakietowej zorganizowano w oparciu o transport morski (okręt ORP „Kontradmirał X. Czernicki”) oraz lotniczy (samoloty transportowe sił powietrznych C-295 i C-130 oraz ciężki samolot transportowy ukraińskich linii lotniczych An-124 Rusłan). W skład polskiego kontyngentu weszło 90 marynarzy, wozy dowodzenia dywizjonem i baterią oraz wyrzutnia rakiet. Zadaniami kierował dowódca Morskiej Jednostki Rakietowej kmdr Roman Bubel.

Wykonanie zadania ogniowego, na poligonie w okolicach wyspy Andoya było sprawdzianem zdolności rażenia przeciwokrętowego zestawu NSM na dużych odległościach, a także zgrania obsad MJR podczas faktycznego użycia uzbrojenia rakietowego i współdziałania z sojusznikami Królestwa Norwegii. Wspólne ćwiczenia były także doskonałym treningiem dla załogi samolotu patrolowo-rozpoznawczego An-28 Bryza 1R z 44. Bazy Lotnictwa Morskiego w Siemirowicach, która przekazywała niezbędne dane o celach polskim i norweskim marynarzom. Ulokowany w pobliżu szlaków żeglugowych poligon morski zabezpieczał okręt dowodzenia ORP „Kontradmirał Xawery Czernicki” z 8. Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu.

Celem dla pocisków NSM były wycofane z użytkowania i przystosowane do strzelań telemetrycznych stare norweskie fregaty. Zostały one pozbawione napędów i doposażone w specjalne kontenery, w których mieszczą się agregaty podgrzewające jednostkę, aby wiernie imitowała rzeczywisty cel.

Strzelania obserwowali m.in.: dowódca Marynarki Wojennej Norwegii admirał Lars Saunes, dowódca generalny RSZ gen. broni Mirosław Różański, zastępca dowódcy operacyjnego RSZ gen. bryg. Sławomir Wojciechowski, inspektor MW DGRSZ kontradmirał Mirosław Mordel, zastępca inspektora MW DGRSZ kontradmirał Jarosław Ziemiański oraz dowódca 3. Flotylli Okrętów komandor Krzysztof Jaworski.

* * *

Morska Jednostka Rakietowa dysponuje najnowocześniejszymi systemami wdrożonymi w Siłach Zbrojnych RP. Stanowi mobilny, naziemny system rakietowy obrony wybrzeża służący w polskiej Marynarce Wojennej od 2013 roku. System posiada unikalne cechy z sieciocentryczną architekturą umożliwiającą równoczesne, wielostanowiskowe prowadzenie ognia do celów morskich i lądowych w zasięgu ok. 200 km.

System pozwala realizować zadania Marynarki Wojennej w zakresie osłony głównych baz morskich, osłony i wsparcia własnych sił okrętowych prowadzących działania w rejonach przybrzeżnych, osłony rejonów formowania i przejścia własnych okrętów, osłony przybrzeżnych linii komunikacyjnych, niszczenia desantów morskich przeciwnika oraz wykonywania uderzeń na punkty bazowania okrętów przeciwnika i jego obiektów lądowych. System jest zintegrowany z wieloma krajowymi systemami dowodzenia oraz narodowymi i sojuszniczymi systemami łączności, co bardzo rozszerza chroniony obszar i zwiększa zdolność bojową zapewniając jednocześnie pełną integrację z systemami NATO.

Celem pozyskania MJR było wzmocnienie potencjału bojowego Marynarki Wojennej, a tym samym zwiększenie możliwości obronnych wybrzeża morskiego Rzeczypospolitej Polskiej, we współdziałaniu z siłami okrętowymi MW.

System został zaprojektowany i dostarczony wspólnie przez Kongsberg Defence & Aerospace AS i polski przemysł z Pit-Radwar S.A.. Wszystkie pojazdy MJR zostały zabudowane na polskich pojazdach Jelcz. MJR jest doskonałym przykładem efektywnej wieloletniej współpracy polskich firm z dostawcą zagranicznym.

Morska Jednostka Rakietowa przeznaczona jest do zwalczania (niszczenia, obezwładniania) nawodnych sił okrętowych przeciwnika, osłony głównych Baz Morskich (Punktów Bazowania, Punktów Manewrowego Bazowania) Marynarki Wojennej, rejonów dogodnych do lądowania desantu morskiego oraz ważnych obiektów wojskowych i przemysłowych rozmieszczonych na wybrzeżu. Ze względu na duże możliwości manewrowe oraz dużą skuteczność ognia, MJR odgrywa znacząca rolę w zapewnieniu swobody działania własnych sił okrętowych w akwenie Morza Bałtyckiego. Zdolny jest, we współdziałaniu z głównymi siłami morskimi Marynarki Wojennej, do obrony wybrzeża morskiego, osłony morskiej komunikacji na przybrzeżnych torach wodnych oraz wsparcia działań bojowych Marynarki Wojennej i Wojsk Lądowych w operacjach obronnych.

Tekst i zdjęcia: kmdr ppor. Radosław Pioch