Kolekcja polskiego malarstwa marynistycznego Narodowego Muzeum Morskiego wzbogaciła się o obraz „Burza w porcie” wybitnej malarki, Meli Muter. Nabyte, dzięki dofinansowaniu ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, dzieło zawiśnie w Galerii Morskiej.

Mela Muter to wyjątkowa artystka, która obok Olgi Boznańskiej zaliczana jest do najwybitniejszych przedstawicielek sztuki polskiej we Francji – podkreśla Liliana Giełdon, kierownik Działu Sztuki Marynistycznej NMM – Do tej pory nie mieliśmy jej prac w zbiorach Muzeum, a jest to malarka, która chętnie i często podejmowała tematy morskie.

Obraz pt. „Burza w porcie” pochodzi z lat 20. XX wieku i przedstawia widok na niewielki port podczas nadciągającej burzy. Kadłuby i ożaglowanie łodzi przedstawione są niezwykle realistycznie i pozwalają z dużą dozą prawdopodobieństwa zlokalizować przedstawiony na obrazie port na południu Francji. Napis na odwrocie zdradza, że chodzi o miejscowość Grau du Roi między Marsylią a Montpellier.

Mela Muter wytworzyła indywidualny styl, dla którego znamienna jest farba o konsystencji gęstej pasty, nakładana drobnymi, ale zdecydowanymi pociągnięciami pędzla oraz charakterystyczny zgaszony koloryt – opisuje twórczość malarki Liliana Giełdon. Niewielkie plamy koloru nakładane precyzyjnie i swobodnie tworzą migotliwą, żywą tkankę malarską, co w połączeniu z wyrazistą fakturą daje niezwykle ekspresyjny i dekoracyjny efekt.

Maria Melania Mutermilch – biografia

Maria Melania Mutermilch (1876, Warszawa 1967, Paryż) pochodziła z zamożnej zasymilowanej rodziny żydowskiej, ale uważała się za Polkę. Jej ojciec, Fabian Klingsland był kupcem i filantropem, brat Zygmunt krytykiem literackim i radcą ambasady polskiej w Paryżu. Chociaż uczyła się malarstwa wpierw w Szkole Rysunku i Malarstwa dla Kobiet Miłosza Kotarbińskiego w Warszawie, a potem Académie Colarossi i Académie de la Grande Chaumière, nie uzyskała formalnego dyplomu i uważała się za samouka. W 1899 r. malarka poślubiła pisarza Michała Mutermilcha. Obracała się w kręgach artystycznej elity Paryża, znała Augusta Rodina, Diego Riverę, Romain Rolanda, Henri Matisse’a, oraz artystów polskich, m.in. Stefana Żeromskiego, Jana Kasprowicza, Władysława Reymonta. Artystka debiutowała w 1902 r. na dorocznym Salonie paryskim, którego odtąd była stałą uczestniczką. Wystawiała w Barcelonie, Kolonii, Nowym Jorku, a także w Krakowie, Warszawie i Lwowie. Działała w Kole Polskim Artystyczno-Literackim i w Towarzystwie Artystów Polskich. W 1922 r. po śmierci ojca artystka przyjechała do Warszawy. Krótko potem rozwiodła się z mężem, a jej jedyny syn zmarł w 1924 r. Dramaty osobiste rekompensowało powodzenie jej twórczości. Lata 20. i 30. XX wieku uchodzą za najlepsze w dorobku artystki. II wojnę światową udało jej się przeżyć w Awinionie. Po wojnie wróciła do Paryża, gdzie zmarła w 1967 r.

Twórczość Meli Muter ewoluowała pod względem formalnym. Początkowo pozostawała pod wpływem symbolizmu, by później ulec fascynacji dokonaniami szkoły Pont-Aven. Inspirację czerpała również z fowizmu i ekspresjonizmu, a pośrednio z kubizmu. Jej dorobek liczy ponad tysiąc prac. Znaleźć w nim można obrazy olejne na podobraziu z płótna, sklejki i tektury, akwarele, rysunki i szkice węglem i ołówkiem. Często powstawały obrazy dwustronne. Nie rozstawała się ze szkicownikiem, rysując i malując akwarelą w metrze, kawiarniach, na bulwarach. Twórczość jej oscylowała wokół tematyki pejzażowej i rodzajowej. Wśród pejzaży znajdują się liczne widoki niewielkich portów południa Francji, które odwiedzała wielokrotnie w latach dwudziestych, malowała także wybrzeża Bretanii i Katalonii.

Tekst i zdjęcie: materiały prasowe NMM