20 grudnia br. na pokładzie statku Żeglugi Gdańskiej „Agat” spotkali się, jak co roku, na tradycyjnym dzieleniu się opłatkiem, wspólnym śpiewaniu kolęd i składaniu sobie wzajemnych życzeń świątecznych kapitanowie ze Stowarzyszenia Kapitanów Żeglugi Wielkiej w Gdyni. Przybyli Ci, którzy do stopni „Pierwszego po Bogu” na statkach doszli swoją naturalną, morską drogą awansową. Byli Ci, którym za zasługi dla spraw morskich tytuł taki nadano w formie honorowego członkostwa. Pojawili się też przedstawiciele zaprzyjaźnionych morskich stowarzyszeń. Wśród Honorowych Członków Stowarzyszenia obecni: sędzia Witold Kuczorski, Tadeusz Zielonka z Remontowa Holding, profesor Zdzisław Wajda, profesor Jan Kazimierz Sawicki, profesor kpt. ż. w. Daniel Duda, znany pisarz-marynista starszy mechanik Ryszard Leszczyński, znany działacz Ligi Morskiej i Rzecznej Andrzej Matulewicz, od kilku miesięcy na emeryturze po niemalże 30. latach sprawowania funkcji dyrektora Chipolbrok S.A. (Chińsko-Polskiego Towarzystwa Okrętowego S.A.) – Andrzej Karnabal. Gośćmi specjalnymi byli: Rektor Akademii Morskiej profesor Janusz Zarębski, Rektor-Komendant Akademii Marynarki Wojennej komandor profesor Tomasz Szubrycht, Jan Kuraciński – autor bardzo wśród stowarzyszeń morskich chwalonej koncepcji pomnika Marynarza Polskiego – 12. metrowej „Fali” z wkomponowaną w nią kotwicą oraz prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego Bogusław Witkowski – współinicjator szerszej znaczeniowo koncepcji stworzenia pomnika „Polski Morskiej” . Był kapitan ż. w. Wiesław Piotrzkowski – nie tylko członek SKŻW, również dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni. Zaprzyjaźnione Stowarzyszenie Starszych Mechaników Morskich reprezentował jego wiceprzewodniczący Ireneusz Kuligowski, na co dzień prezes zarządu Firmy Green Management. Nad jasnością ducha czuwali tego wieczoru Honorowy Kapitan ks. Edward Pracz i po raz pierwszy w tym morskim towarzystwie biskup pomocniczy gdański ks. dr Zbigniew Zieliński.

cspi4020

Na początek, zaintonowana przez ks. Edwarda Pracza „Wśród nocnej ciszy…

cspi4046

Gospodarz i właściciel statku kpt. ż. w. Jerzy Latała: „Czujcie się jak u siebie w domu…

cspi4072

Kapitan – przewodniczący SKŻW Andrzej Królikowski – tego wieczoru, po przywitaniu wszystkich obecnych – siła sprawcza do okolicznościowych przemówień przybyłych gości. Pomiędzy od nich życzeniami – oczywiście wspólne śpiewanie kolęd

W tym miejscu zebrani usłyszeli Ewangelię, ale nie jak dotąd odczytaną z Pisma Świętego przez jednego z obecnych kapitanów. Tym razem przemówił wielki nieobecny, przyjęty jako pierwszy w poczet honorowych kapitanów Stowarzyszenia w roku 1993, zmarły w maju br. arcybiskup Tadeusz Gocłowski. Przemówił nie jak od wielu lat to czynił w tym towarzystwie – tym razem Jego głos przypomniało odtworzone specjalnie na tę okoliczność nagranie z fragmentem Ewangelii wg św. Łukasza.

cspi4144Ksiądz biskup Zbigniew Zieliński rozpoczynając, powiedział, że z jednej strony trudno przemówić po raz pierwszy do środowiska, w którym wcześniej przez wiele lat swe słowa wypowiadał tak wielki człowiek, jakim był arcybiskup Tadeusz Gocłowski. Ale też dodał, że z drugiej strony to łatwe – bo przecież to środowisko już ukształtowała dobra ręka. Nawiązując do dzisiejszych krytycznych postaw młodych ludzi powiedział, że tradycja, o której dzisiaj mówi się bardzo dużo ma wartość tylko wtedy, kiedy: „(…) wynika z postawy, z życia, z serca i gdy w nim ma swoje potwierdzenie.” Za chwilę: „Chcemy odwołać się do bardzo lubianej przez księdza arcybiskupa kolędy, aby Boże Dziecię błogosławiło dom nasz, majętność całą, wioski z miastami i dodam do tego, że statki z marynarzami, bo to przecież takie środowisko tu się zgromadziło…” Powiedział też o swoim skojarzeniu, przywodzącym mu na myśl konferencję Episkopatu Polski: „Stanowicie zupełnie podobną grupę, jesteście odpowiedzialni za statki czyli za diecezje, jesteście w dość podobnej liczbie tu zebrani, zatem z całego serca życzę Wam, aby ta odpowiedzialność była dla Was źródłem satysfakcji, wypełniania powierzonych Wam nadziei (…) Nikt tak nie potrafi docenić Świąt Bożego Narodzenia jak ludzie morza, kiedy jest szansa przeżyć je z rodziną, a może jeszcze bardziej, gdy jest się z dala od niej.” Ksiądz biskup też podkreślił jak ważne jest przekazywanie własnych doświadczeń następnym pokoleniom. Na koniec: ” (…) życzę Wam jeszcze, abyście spełnili się jako ludzie morza nie tylko w odniesieniu do własnych pragnień, marzeń, upodobań – abyście tymi pragnieniami potrafili zarażać innych. Dziękuję Wam za od początku niezwykle życzliwe przyjęcie mnie. Obawiam się, że moje zbyt długie przemówienie może zniechęcić Was do zaproszenia mnie w przyszłym roku, ale liczę na wyrozumiałość.” :)

Dalej, po wyraźnej aprobacie i przyjęciu słów księdza biskupa oklaskami, głos zabierali kolejni goście, a po poświęceniu przygotowanych opłatków rozpoczęło się tradycyjne składanie sobie świątecznych życzeń.

cspi4200

Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski