Powoli kończy się w naszym kraju tlen, czyli siła rozwojowa naszej gospodarki. Ale na szczęście powstaje nowa myśl strategiczna. Po to też już za nowego rządu utworzono m.in. Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Powstają inteligentne specjalizacje, klastry i poprawia się logistyka. Chcemy wzmocnić nasz przemysł. Nie chcemy być nadal montownią, ale chcemy mieć wartość dodatnią. Pomorze będzie wtedy lepsze, kiedy będziemy mieć lepszą Polskę.

Fot. Włodzimierz Amerski 019Tak mówił wicepremier i minister rozwoju Mateusz Morawiecki podczas IX Pomorskiego Kongresu Obywatelskiego, zorganizowanego przez Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową, jaki w sobotę 23 kwietnia 2016 odbył się na Politechnice Gdańskiej.
W jego ocenie ten nowy model rozwoju naszego kraju powinien się opierać na pięciu filarach. Jako pierwszy z nich wymienił reindustrializację, czyli wzmacnianie mechanizmów tworzenia przewag konkurencyjnych polskich przedsiębiorstw. Nasza gospodarka powinna w jeszcze większym stopniu wytwarzać produkty wysokomarżowe. A to dlatego, bo wartość jednego kilograma towarów eksportowanych z Polski kształtuje się w wysokości około 1,07 euro, natomiast u sąsiednich Niemiec już 4,5 euro, zaś w Szwajcarii nawet 5,5 – 6,0 euro. Dlatego koniecznością jest postawienie na innowacyjność, którą wicepremier Morawiecki określił drugim filarem rozwoju naszego kraju.

Stwierdził, że jesteśmy mądrym i wspaniałym narodem, ludźmi niezwykle kreatywnymi, ale niestety, nasze wyśmienite pomysły słabo przekładamy na procesy biznesowe. Dużą w tym winę upatruje w szkolnictwie wyższym, które należy nastawić na służenie biznesowi. Będą też większe usprawnienia dla przedsiębiorstw.

Kolejnym trzecim filarem mają być dodatkowe środki finansowe. Czwarty filar, to większy eksport i ekspansja gospodarcza, rozumiana również jako stworzenie lepszych możliwości logistycznych.

Zdaniem Morawieckiego w polskich władzach dotychczas brakowało myśli strategicznej. Nie takiej na rok, ale na lata. Zbyt duży nacisk kładziono na rozwój korytarza transportowego wschód-zachód, nie doceniając najkorzystniejszych dla Polski, szlaków południkowych północ-południe. Jak stwierdził autostrada A -1 wciąż nie istnieje. A ona w istotny sposób warunkuje nasz gospodarczy rozwój. Wicepremier stwierdził, że już wiele lat temu na różnych konferencjach mówiło się o potrzebie budowy takiej komunikacyjnej nitki z północy na południe Europy. Niestety idzie nam to bardzo ślamazarnie. Jako ostatni, piąty filar Morawiecki wymienił zrównoważony rozwój. Czyli zmianę sposobu podejścia do rozwoju kraju, że zamiast koncentrować środki i wysiłki na metropoliach jak Gdańsk, Kraków czy Warszawa, Polska powinna stwarzać warunki do rozwoju bardziej zrównoważonego, obejmującego cały kraj. Jako przykład wskazał Niemcy, w których największe przedsiębiorstwa i koncerny działają w małych, szerzej nieznanych ośrodkach lokalnych.

Fot. Włodzimierz Amerski 031
Wicepremier Morawiecki zaapelował abyśmy dbali o państwo, gdyż jest ono emanacją interesów wszystkich Polaków.
Na wstępie swego wystąpienia zażartował, że obawiał się uczestniczyć w gdańskim kongresie obywatelskim i zabierać głos, ponieważ dwa dni po ostatnim, jesiennym otrzymał propozycję wejścia do rządu. Teraz jako wicepremier może śmiało powiedzieć, że ważniejsze od dobra indywidualnego, a nawet rodzinnego, jest dobro państwa. Bo grzechem pierworodnym Polaków jest zbyt mała dbałość właśnie o państwo. Nadal zbyt często jest powtarzana mądrość ludowo-telewizyjna, jakoby państwo było nam niepotrzebne, a podatki były haraczem. A jest to nasza głupota, tak skwitował Morawiecki.

Wskazał na wyczerpujące się właśnie czynniki napędzające polską gospodarkę, takie jak zbyt duże kredyty, które trzeba będzie spłacać oraz zbyt małe finansowe oszczędności. Jako zagrożenie wymienił wzrastające koszty związane z emisją CO2, a także coraz mniejszą liczbą Polaków w wieku produkcyjnym.

Swoje wystąpienie zakończył przywołaniem słów kanadyjskiego hokeisty polskiego pochodzenia Wayne’a Gretzky’iego: – Jadę tam, gdzie spodziewam się, że będzie znajdował się krążek. Zatem my też jedźmy tam, gdzie on będzie, a nie tam, gdzie jest obecnie.

Po wystąpieniu Mateusza Morawieckiego około 600 uczestników IX Pomorskiego Kongresu Obywatelskiego, wspólnie odśpiewało hymn Pomorza pt. „Morze, nasze morze”. Odśpiewano cztery zwrotki, a w trzeciej takie słowa, jak: „Nasza flota choć nieduża, wiernie strzeże portów bram”.

Fot. Włodzimierz Amerski 027

Wicepremier Morawiecki poza protokołem przejął od prezesa zarządu Instytutu Badań nad Gospodarka Rynkową Jana Szomburga mikrofon i do uczestników kongresu powiedział: – Trzeba zmienić słowa tej piosenki, z małej floty na dużą. O tak: „Nasza bardzo duża flota, wiernie strzeże portów bram”.
Zostało to skwitowane gromkimi oklaskami.

Wła-49
Zdjęcia: Włodzimierz Amerski

Zajrzyj też tu- kliknij