Kadet – chociaż trochę tu zapożyczenia z terminologii wojskowej, gdzie oznacza ucznia szkoły przygotowującej do zawodu wojskowego, kandydata na oficera – jest też sformułowaniem dość często stosowanym w szkołach przygotowujących oficerskie kadry dla floty handlowej. Dzisiaj szkoły morskie, kształcące na poziomach pomaturalnych, czy też wyższych przygotowują raczej ogólnie do wykonywania późniejszych zawodów na morzu. Specyfiki pracy na poszczególnych typach statków trzeba się już uczyć podczas pracy na nich, czy też na specjalnie organizowanych kursach, z reguły odpłatnych. I nie ma w tym nic dziwnego. Po morzach i oceanach świata pływają masowce, drobnicowce, kontenerowce, tankowce, statki specjalistyczne, dedykowane konkretnym potrzebom gospodarki morskiej – długo by tu wymieniać. Pozyskiwanie kadr morskich przez armatorów nie zawsze jest przypadkowe. Często rozpoczyna się na etapie jeszcze nauczania takich kandydatów, gdzie rozwiązaniem bywają np. stypendia, często zwrotne później w ramach zatrudnienia. Można powiedzieć, że taki sposób pozyskiwania przygotowanych już pracowników nie jest niczym niezwykłym i coraz bardziej zadomawia się też w Polsce, będącej przecież liczącą się potęgą w kształceniu ludzi morza.

CSPI3453

M/v „Green Costa Rica” przy nabrzeżu gdyńskiego Dalmoru

Armatorzy coraz powszechniej wykorzystują specjalistyczne firmy, stworzone celowo do pełnego zarządzania statkami – tzw. „shipmanagementu”. Firmy takie, bardzo ogólnie i nieprecyzyjnie mówiąc, szukają zatrudnienia, załatwiają remonty, obsadzają statki załogami. Jedną z firm działających w tej branży jest reprezentująca norweską Green Reefers Group z Bergen – Green Management Sp. z o. o. z Gdyni. Firma ta ma pod swoją „opieką” 30. statków – chłodniowców. Systematycznie też ostatnio w naszych stoczniach przeprowadza ich remonty. Widzieliśmy już dość długo cumujący przy dalmorowskim nabrzeżu m/v „Antares” (poczytaj o tym statku wyprodukowanym jeszcze w Stoczni Gdańskiej – kliknij). Obecnie przy tym nabrzeżu cumuje w swojej sezonowej przerwie w przewozie ładunków chłodzonych m/v „Green Costa Rica” .

CSPI3406

Prowadzący teoretyczne szkolenie „Alarm opuszczenia statku”, pochodzący z Łotewskiej stolicy – Rygi, kapitan Aleksandrs Borzdijs. Chwilę później już przy szalupie zrzutowej

Takie postoje w kraju dla firmy Green Management Sp. z o. o. stanowią naturalną okazję do wykorzystania. W tym czasie jej pracownicy przekazują swoją fachową wiedzę z zakresu eksploatacji posiadanych przez siebie pod zarządem statków na celowo organizowanych kursach. Oczywiście koszty takich kursów pokrywa firma, ale też ma w tym swój cel – przyszłe pozyskanie kadry, a sam kurs w zasadzie ma charakter przedwstępnej umowy lojalnościowej. Ale też przyszli oficerowie nabywają umiejętności potrzebnych w pracy na chłodniowcach i mają przy tym pewność przyszłego zatrudnienia w firmie, co w dzisiejszych czasach stanowi nie lada argument. Firma prowadziła już kursy dla swoich kapitanów (poczytaj tu – kliknij), starszych mechaników czy starszych oficerów (w tym wypadku szlifując, odświeżając i przekazując najnowszą wiedzę kadrom już doświadczonym). Szkolenia takie mają charakter cykliczny, kształcenie przebiega w pełnej zgodności z wymaganiami konwencji STCW 74. Podpisana też została umowa o stałej wzajemnej współpracy ze Studium Doskonalenia Kadr Akademii Morskiej w Gdyni.

I tak, w dniach 5-10 czerwca br. na statkach Grenn Reefers Group przeprowadzono tym razem szkolenie nie oficerów, a dopiero na nich kandydatów. 12. kadetów (ośmiu adeptów z gdyńskiego SDK oraz czterech Rosjan z kaliningradzkiej Szkoły Morskiej) swoje szkolenie przeszło w Dziale Mechanicznym. Zanim jednak doszło do zdobywania wiedzy stricte zawodowej, kadeci po zapoznaniu się ze statkami, przeszli wszelkie możliwe, praktyczne szkolenia z zakresu bezpieczeństwa, rozmieszczenia sprzętu p. poż., poznawali zasady i sposób uczestnictwa we wszystkich alarmach. Zajęcia teoretyczne dały im też pogląd na temat firmy, zasad tu panujących i sposobów przyszłego zatrudniania. Podczas szkolenia (a także po jego zakończeniu w wypowiedziach organizatorów) przewijało się słowo zasadnicze: „bezpieczeństwo” – temu słowu podporządkowana jest całość zachowań podczas pracy na morzu. Omówione zostały m.in. takie alarmy, jak (dotyczące całej załogi) pożarowy, opuszczenia statku, ale też specyficzne, działowe dotyczące wszelkich możliwych zagrożeń w siłowni statku – przykładowo: pożar, zalanie, wycieki oleju, działania podczas „blackout’u” (szczególnie nieprzyjemny stan, kiedy na statku milknie siłownia, wszystko gaśnie i znikają zdolności manewrowe).

CSPI3979

Przechodzące remonty w Stoczni Marynarki Wojennej dwa „greeny” – na pierwszym planie statek „Green Freezer”, w tle „Green Glacier”

Dalej szkolenie traktowało o procedurach bezpieczeństwa w maszynowni, zapoznanie się z silnikiem głównym i pomocniczym – informacje ogólne (symulacja procedury rozruchowej, konserwacja). Zapoznano z zespołem chłodniczym (mówiono o rodzajach chłodzenia, sposobach przeładunku i zadanej temperatury). Przeprowadzono szkolenie symulowania operacji w tym konserwacji, awarii, naprawy i krytycznych sytuacji. Zapoznano ze specyfiką statków chłodniczych, maszynownią i innymi w niej mechanizmami. Szkolenie objęło symulacje dla wszystkich silników i urządzeń włączając obsługę, awarie, naprawy i sytuacje krytyczne. Zakończono podsumowaniem i dyskusją na temat konwencji STCW. Część szkolenia odbyła się na statku „Green Costa Rica” , a kolejna na przebywającym w Stoczni Marynarki Wojennej m/v „Green Freezer” , co pozwoliło na poznanie kolejnego statku tego armatora. Nad możliwie najlepszym przeprowadzeniem szkolenia czuwał zatrudniony w Green Management kapitan Aleksndrs Borzdijs i trzeci mechanik, menager statku, Jacek Jeńczyk.

CSPI3533

Podpisywanie certyfikatów przez kapitana Alexa i znanego nam też jako przewodniczącego Stowarzyszenia Starszych Oficerów Mechaników Morskich z Gdyni, pracującego w firmie jako Ships Consultant st. mech. Adama Stróżyka

CSPI3563

Nie mogło obyć się oczywiście bez podpisu Prezesa Zarządu w Green Management Sp. z o. o. Ireneusza Kuligowskiego, który osobiście wręczał kadetom certyfikaty, a gdzieś w tle jeszcze na wszystkich, specjalnie na tę okazję przygotowane – oczekiwały cierpliwie owoce morza… :)

CSPI3588

Po tak przeprowadzonym, zaledwie kilkudniowym treningu, kadeci otrzymali swoje certyfikaty oraz pierwsze mechaniczne epolety (na razie tylko z mechanicznym symbolem – śrubą okrętową). Jako, że wiedza ta w zasadzie jest jeszcze teoretyczną – przed nimi ciąg dalszy, już o wiele ważniejszy. Mowa tu o konkretnych praktykach morskich, prowadzących już bezpośrednio do zdobycia szlifów oficerskich. I tak w tej drodze  jeszcze trzy, czteromiesięczne cykle pracy na statkach. Pierwszy okres na stanowisku kadeta, kolejny jako motorzysty oraz ostatni w charakterze asystenta maszynowego. Dopiero tak przygotowani będą mogli ubiegać się o dyplomy Mechanika Wachtowego (według nowych przepisów obejmujące stanowiska IV i III Mechanika), a potem start do II i tego najbardziej cenionego Starszego Mechanika.

Na koniec jeszcze wspólne zdjęcie :)

A być może jeszcze w przyszłości, tacy jak ja, będą ich zachęcać do spisania ciekawych zdarzeń, które ich podczas pracy na morzu spotkają :)

Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski

2016.06.15_fot. T. Urbaniak 028

Jak widać, statek „Green Costa Rica” został też zauważony przez dopiero co przefruwającego w okolicy Tadeusza Urbaniaka :)