Zapowiedziane na dzisiaj, 23 kwietnia br., pierwsze i zarazem ostatnie otwarcie dla rowerzystów świeżo ukończonego Tunelu pod Martwą Wisłą, przyciągnęło niemałą rzeszę amatorów podwodnej jazdy. Gromadzili się już przynajmniej godzinę przed otwarciem wjazdu. I powiedzieć należy, że nic w tym spokojnym zbieraniu się nie zapowiadało tak ogromnej ilości chętnych. Tysiące ludzi od najmłodszych po emerytów. Pierwsza tura ruszyła ok. 9.15. Organizatorzy, Gdańskie Inwestycje Komunalne Sp. z o.o. i Miasto Gdańsk, co jakiś czas zmuszeni byli przerywać ten rowerowo-ludzki potok, gdyż dochodziło wewnątrz tunelu do blokady ruchu – wielu było chętnych do zrobienia sobie zdjęcia w najgłębszym miejscu tej przeprawy, czyli na głębokości przekraczającej 30 m. Na wszystkich, którzy tę trudną wycieczkę pokonali i wrócili na miejsce startu czekały napoje, przekąski i oczywiście z wojskowych gar-kuchni – grochówka. Zanim następowało wpuszczenie danej grupy do tunelu, wszyscy mogli dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy na temat jego budowy, która rozpoczęła się jesienią 2011 roku. Prezentowany był krótki film specjalnie na tę okoliczność zrealizowany, organizatorzy nawoływali też do ostrożności i rozwagi, przypominając, że do połowy jest dość łatwo – jedziemy w dół, natomiast trzeba pamiętać o rozłożeniu sił i zostawić sobie ich zapas na pokonanie trasy pod górę, a trasa jest podwójna – po pokonaniu jednej nitki – wracamy drugą. Przypominano też, że jest siedem łączników, którymi zawsze można skrócić tę podróż, kiedy nastąpi konieczność przerwania jazdy. Jeśli o mnie chodzi, to jeszcze nie widziałem masowej imprezy z tak ogromną ilością rowerzystów. Dobrze, że na co dzień nie musimy rywalizować ze sobą na miejskich ulicach… :)

Kolejnymi etapami otwarcia miały być jeszcze: ok. godz. 11.00 mały maraton biegaczy oraz ok. 13.00 barwna parada pieszych – niestety tego oglądać już nie mogłem… :(

CSPI7577

CSPI7614

CSPI7660

CSPI7745

CSPI7814

Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski

Zajrzyj też tu – kliknij