Trudno nie nadać tytułowi tej relacji pewnego wymiaru sensacyjnego. Otóż dzisiaj, 9 listopada 2016 r., odbyła się konferencja prasowa, której zamiarem było podanie mediom informacji o złożeniu doniesienia do prokuratury o możliwości popełnienia w tej stoczni przestępstwa. Sprawa tyczy się kontraktu na budowę specjalistycznej jednostki przeznaczonej do akademickich badań morza i edukacji zawodowej oceanografów – dla Uniwersytetu Gdańskiego. Kontrakt na budowę tego statku, pod nazwą „Oceanograf”, podpisano 11 stycznia 2013 roku. Kłopot w tym, że kontrakt podpisał ówczesny zarząd stoczni bez uzyskania zgody Rady Nadzorczej (wymaganej przy tak wysokiej kwocie – 33,2 mln PLN) oraz z klauzulą mówiącą o niezmienności ustalonej kwoty. Jednak badania modelowe wykazały, że planowany statek o długości 40 m – powinien ich mieć 49,5. Aneks nr 1 do umowy podpisany w listopadzie 2013 r. wraz z załącznikami (Harmonogram Budowy oraz Protokół Konieczności), w punkcie E Protokołu Konieczności stwierdzał: „Wszystkie dodatkowe koszty wynikające z konieczności zmiany wymiarów i kształtu kadłuba zostaną pokryte przez wykonawcę (SR NAUTA S.A.)”. Jest to dość niezrozumiałe – statkowi miało przybyć 25 procent długości – w związku z tym powinna się też zwiększyć opłata za jego wykonanie.

cspi8975

I właśnie te 9,5 metra stanowi dzisiaj niemały problem. Stocznia szacuje koszty tego przedłużenia na kwotę ok. 16,5 miliona złotych – i taką też kwotę uważa za swoją stratę (jeśli o mnie chodzi, a nie znam się na kosztach budowy statków – zmiana kwoty względem proporcji powiększenia jednostki z 25% przekłada się na 50% zwiększenia kosztów – trzeba by mi to specjalnie wyłożyć – dop. red.). Jak powiedziała obecna na dzisiejszej konferencji Magdalena Porwet – pełnomocnik zarządu Polskiej Grupy Zbrojeniowej – prezes PGZ Arkadiusz Siwko złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury w piątek 4 listopada br. (po konferencji prasowej w przeddzień, na której takie działanie zapowiedział). (Dzisiaj po wielu zmianach własnościowych w obszarze Skarbu Państwa stocznia NAUTA S.A. znajduje się w PGZ i jest uznawana za znaczący podmiot w strukturze obronnej RP – dop. red.)

Przypomnijmy. Kontrakt został podpisany przez ówczesnego prezesa stoczni Andrzeja Szwarca i dyrektor jej Zakładu Nowych Budów w Gdańsku Ewę Jagielską oraz ze strony UG rektora profesora Bernarda Lammka. Stępkę położono 9 maja 2013 r., a budowa miała potrwać ok. 1 roku (zajrzyj tu – kliknij). Po dwóch latach, zupełnie inaczej niż pierwotnie przedstawiano wyglądający statek został zwodowany, już pod nowym zarządem stoczni, na którego czele stał Krzysztof Juchniewicz (zajrzyj tu – kliknij). Po trzech latach, najnowszy zarząd pod wodzą Sławomira Latosa przeprowadził chrzest tej jednostki (zajrzyj tu – kliknij).

Podczas dzisiejszej konferencji w postaci prezentowanych slajdów można było zaobserwować i pewne zarzuty, i niektóre tłumaczenia od osób związanych z tym kontraktem (brakowało mi tylko wyjaśnień ze strony tych, którzy kontrakt podpisywali). Pojawiły się nazwiska polityków: Donalda Tuska (jednak sprzyjanie projektowi i podziękowania kierowane od rektora UG w kierunku byłego Premiera trudno odbierać jako zarzut – dop. red.) i Jerzego Borowczaka (który dzisiaj wyraża zdziwienie swoim powiązaniem ze stocznią i wsparciem udzielonym jej zarządowi). W każdym razie, co prezentowano – poniżej na zdjęciach.

Padało wiele pytań ze strony obecnych na konferencji dziennikarzy, m.in. o wymienione wyżej nazwiska polityków, o prowadzenie rozmów z Uniwersytetem Gdańskim, o wysokość renegocjowanej kwoty – jednak jednoznaczne odpowiedzi nie mogły się pojawić – prezes Sławomir Latos powiedział, że trwają takie rozmowy i odczuwa bardzo pozytywne nastawienie władz UG, niemniej o szczegółach tych rozmów jeszcze nie może mówić. Jak też powiedział prezes – statek jest w pełni ukończony i szykuje się do zdania armatorowi, jednak konkretnej daty przekazania nie podał.

cspi9013

Padło też stwierdzenie co by było gdyby… Otóż gdyby dzisiaj stocznia dysponowała straconymi wcześniej milionami – mogłaby je zainwestować w zakup nabrzeża w Gdańsku, przy którym byłaby możliwość wyposażania statków, co jest szczególnie ważne przy produkcji w pełni wyposażonych jednostek. Wiemy, że o takie budowy stocznia bardzo się stara, a pierwsza oddana „pod klucz” jednostka rybacka ma z niej wyjść pod koniec 2017 roku. Takie nabrzeże mogłoby też wygenerować ok. 200 nowych miejsc pracy.

cspi9005

cspi9020

Do rąk dziennikarzy trafiły wydane przez nas albumy na okazję tegorocznego 90-lecia SR NAUTA S.A. :)

cspi9025

Po konferencji mała wycieczka w kierunku głównego jej tematu – z okazją do podejrzenia, co tam jeszcze w Naucie słychać

Wygląda też, że m/s „Oceanograf” nie jest jedyną jednostką, której kontraktacja podlega badaniom. W trakcie sprawdzania jest kontrakt na inny naukowo-badawczy statek budowany dla Szwedów z Uniwersytetu w Goeteborgu. Na nim również zaczynają być widoczne straty – ale to jakby wchodzi w zakres przyszłych działań – poniżej podane w formie slajdów informacje na dzień dzisiejszy.

Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski