Pokazy filmów, wspomnienia i grupowe zdjęcie pod „Błyskawicą” – tak wyglądał zlot twórców i uczestników „Latającego Holendra”, legendarnego programu telewizyjnemu poświęconemu wychowaniu morskiemu. Uroczystość odbyła się w Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni równo 50 lat po emisji pierwszego odcinka.

„Latający Holender” ukazywał się na antenie TVP w latach 1967-1993. Był najpopularniejszym programem morskim w historii polskiej telewizji. Jego twórcą był redaktor Bohdan Sienkiewicz.

cspi4723

Zasłużony bohater dnia obchodów 50-lecia – Bohdan Sienkiewicz – twórca programu „Latający Holender”, który przez 26 lat, począwszy od 10 stycznia 1967 roku, był emitowany na antenie TVP

W obchodach, które odbyły się 7 stycznia, wzięło udział około 80 osób – twórców i współpracowników programu, uczestników obozów żeglarskich organizowanych przez związane z nim „Bractwo Żelaznej Szekli” oraz zwykłych widzów, których program zachęcał do morskiej przygody.

cspi4735

Pierwsza szklanka – sygnał do rozpoczęcia obchodów, za chwilę pierwszy film ze wspomnieniami „załogantów” Latającego Holendra

– „Latający Holender” związany jest nie tylko z Gdynią, ale z całą Polską – mówi Joanna Zielińska, przewodnicząca Rady Miasta Gdyni. – Ten program od 1967 roku łączył ludzi, którzy w czwartki siadali przed telewizorami i marzyli o morzu. To była naprawdę edukacyjna audycja.

cspi4777

Kilka słów od gospodarza obchodów – przemawia dyrektor Muzeum Marynarki Wojennej Tomasz Miegoń

cspi4783

Prezes PoZŻ i współorganizator zlotu 50-lecia Bogusław Witkowski

cspi4811

Aleksander Gosk – swego czasu współredaktor programu

Choć w tworzenie „Latającego Holendra” zaangażowane było wiele osób, to najwięcej zasłużonej uwagi skupiał organizator zlotu, redaktor Bohdan Sienkiewicz, któremu odśpiewano gromkie „sto lat”. Wiele podziękowań i miłych słów skierowanych było także do Iwony Sienkiewicz, żony Bohdana, która była dobrym duchem „Latającego Holendra”.

cspi4839

Państwo Iwona i Bohdan Sienkiewiczowie. Za chwilę po wstępie Prezesa Stowarzyszenia Kapitanów Żeglugi Wielkiej kpt. ż. w. Andrzeja Królikowskiego i laudacji wygłoszonej przez sekretarza Stowarzyszenia kpt. ż. w. Tomasza Sobieszczańskiego, bohater tego dnia zostanie przyjęty w poczet Honorowych Członków tej zacnej organizacji. Nie mogę pominąć tu faktu, że w ręce nowego Honorowego Kapitana trafiła książka „Falami pisane 2. Wspomnienia kapitanów” :)

Trochę nie miałam wyboru, bo Bohdan po prostu przynosił do domu całe worki poczty, którą trzeba było otworzyć i odnotować w kartotece – śmieje się Iwona Sienkiewicz. – Trzeba przyznać, że listy od młodzieży były naprawdę wzruszające, a ich zainteresowanie żeglarstwem autentyczne. Z przyjemnością się na nie odpisywało.

cspi4889

Jeden z najmłodszych uczestników programu, dzisiaj kapitan ż. w. Grzegorz Dudko z pamiątkowym upominkiem

Wśród zgromadzonych gości zebrało się wielu zasłużonych ludzi morza – m.in. Joanna Zielińska, przewodnicząca Rady Miasta Gdyni, Bogusław Witkowski, prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego, Andrzej Królikowski, prezes Ligi Morskiej i Rzecznej i Stowarzyszenia Kapitanów Żeglugi Wielkiej, Czesław Dyrcz, były rektor Akademii Marynarki Wojennej i Henryk Śniegocki, prorektor Akademii Morskiej w Gdyni, oraz Marian Zembala, kardiochirurg i były minister zdrowia. Pół wieku programu świętował również Adam Jasser, założyciel „Bractwa Żelaznej Szekli”, który przez Ligę Morską i Rzeczną, został uhonorowany krzyżem „Pro Mari Nostro”.

cspi4953

Kapitan Andrzej Królikowski – jako prezes Ligi Morskiej i Rzecznej przystępuje do odznaczenia Adama Jassera krzyżem „Pro Mari Nostro” – oczywiście w takim momencie goście na stojąco :)

W 1971 roku pełniłem funkcję kierownika wyszkolenia żeglarskiego w Ośrodku Żeglarskim w Jastarni – wspomina Adam Jasser. – Rozpocząłem tam organizację rejsów morskich dla młodzieży z całego kraju, nie mającej przygotowania żeglarskiego. Podchwycił ten pomysł redaktor Bohdan Sienkiewicz z „Latającego Holendra”. I tak się zaczęło.

cspi5055

Pamiątkowe zdjęcie pod burtą ORP „Błyskawica”

Organizatorzy przygotowali wiele atrakcji na 50-lecie „Latającego Holendra” – uczestnicy otrzymali nowe wydanie książki Bohdana Sienkiewicza „Dokąd płynął Latający Holender?”, mieli okazję zobaczyć archiwalne materiały filmowe i zostali upamiętnieni na zdjęciu pod okrętem-muzeum „Błyskawica”. Rocznicowe spotkanie uprzyjemniały wspomnienia i anegdoty opowiadane przez prowadzących – Aleksandra Goska i oczywiście Bohdana Sienkiewicza.

cspi5084

Od lewej: Adam Jasser, Bohdan Sienkiewicz i Bogusław Witkowski

cspi5090

Trzecia z lewej Bogna Kowalska – córka dowódcy telewizyjnego „Latającego Holendra” kpt. ż. w. Wojciecha Zaczka

Każdy z uczestników zlotu dokumentuje swoim życiem to, co najlepsze w wychowaniu morskim – mówi Bogusław Witkowski, prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego. – „Latający Holender” był taką poradą na życie – jak wypłynąć, jak wrócić do portu i jak nauczyć się żyć. I za to chciałbym podziękować twórcom programu.

cspi5132

Swoje piętnaście minut, według wcześniej przygotowanego programu miał mieć „ojciec” polskich żaglowców Zygmunt Choreń. Kiedy jednak całkowitym przypadkiem przejął na maleńką chwilę mikrofon, stwierdził z uśmiechem, że też mu bardziej pasuje, kiedy bądź co bądź lepszy od niego gawędziasz Bohdan Sienkiewicz, wszystkim o jego osiągnięciach opowie :)

cspi5147

Kolejna szklanka i wykonana w całości „Gdzie ta keja…” w wykonaniu Waldemara Mieczkowskiego, znanego kapitana z „Pogorii” i „Zawisza Czarny”, a także ze swoich występów w chórze „Zawisza Czarny”

Ostatnim elementem zlotu było powołanie nowego stowarzyszenia – Kolegium Weteranów Latającego Holendra.

Okazało się, że ci chłopcy z „Latającego Holendra”, choć często są już od wielu lat emerytami, w dalszym ciągu mile wspominają tamte czasy, kiedy pierwszy raz wybrali się na morze – mówi Bohdan Sienkiewicz.

Zlot 50-lecia „Latającego Holendra” zorganizowany został przez Bohdana Sienkiewicza przy wsparciu Pomorskiego Związku Żeglarskiego.

Tekst: Jędrzej Szerle (źródło: www.zeglarski.info)

Zdjęcia i komentarz: Cezary Spigarski

Poczytaj też tu – kliknij