W dniach 30 i 31 marca br. w sopockim Hotelu Sheraton spotkali się po raz już czwarty przedstawiciele branży rybnej. Tegoroczny IV Kongres Rybny zorganizowało Stowarzyszenie Rozwoju Rynku Rybnego we współpracy partnerskiej z „Magazynem  Przemysłu Rybnego” . Patronat honorowy przyjął Minister Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Marek Gróbarczyk oraz Międzynarodowa Organizacja Eurofish. Patronat merytoryczny przypadł Morskiemu Instytutowi Rybackiemu PIB (Państwowy Instytut Badawczy) oraz Wydziałowi Nauk o Żywności i Rybactwa Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego w Szczecinie. Kongres, jak co roku, stanowił spotkanie sektora rybnego poświęcone technologiom przyszłości, zrównoważonemu rybołówstwu i certyfikacji oraz środkom PO RYBY 2014-2020. Spotkanie adresowane do przedsiębiorstw sektora rybnego, ze szczególnym uwzględnieniem przedsiębiorstw przetwórstwa rybnego, oraz przedstawicieli branżowych organizacji. Jego bardzo rozbudowany program stanowiło 50 referatów wygłoszonych w 2 sesjach plenarnych (rozpoczynającej i kończącej Kongres) oraz 4 sesjach tematycznych. Zainteresowani mogli wymienić swoje poglądy i zapoznać się z najnowszymi trendami w technologii przetwórstwa rybnego, poznać planowaną przyszłość polskiej akwakultury, dowiedzieć się jak funkcjonuje rynek łososi i pstrągów oraz jakim prawom podlega rynek małych ryb pelagicznych.

Przybyłych, jak powiedział w rekordowej liczbie, 310 uczestników – przywitał redaktor naczelny „Magazynu Przemysłu Rybnego” i organizator Kongresu Tomasz Kulikowski. Przy tej okazji odczytał list od nieobecnego ministra Marka Gróbarczyka, specjalnie na Kongres przysłany. Spotkali się nie tylko przedstawiciele kadr zarządzających w polskiej branży rybnej, reprezentanci instytutów naukowych i uczelni wyższych, przyjechali również goście z Norwegii, Niemiec, Danii, Włoch, a z ciekawym referatem przybliżającym możliwości importowe z Chile wystąpiła Katarzyna Kaźmierska z Biura Handlowego ProChile.

W rozpoczynającej obrady sesji plenarnej mówiono o stanie obecnym polskiej gospodarki rybnej; wskazywano na drogi rozwoju przetwórstwa rybnego w Polsce; omówiono zakres wiedzy o konsumentach i ich potrzebach – wiedzy jaką powinien wykazywać się producent; o certyfikacji wyrobów; o tradycjach konsumpcji ryb w różnych regionach Europy; o akwakulturze i o ważnej roli tlenu w hodowli ryb.

Krzysztof Hryszko z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej PIB w Warszawie. W swoim referacie „Polska gospodarka rybna – stan obecny i perspektywy” podjął się analizy porównawczej lat 2015 – 2016, omawiając m.in. wpływ zmian cen na osiągane przez branżę zyski, wykazując jaką wielkość osiągnął wzrost połowów morskich, jak wyglądało spożycie i produkcja oraz z jakiej przyczyny zyski w roku poprzednim były mniejsze

Bogusław Kowalski, prezes zarządu Graal S.A. w swoim referacie: „Przetwórstwo rybne – teraźniejszość i przyszłość rozwoju branży”, omówił zalety wynikające dla branży rybnej z polskiego członkostwa w Unii Europejskiej – poprzez dostęp do nowych rynków, ale i najnowszych zdobyczy technologicznych, które konsekwentnie na nasz rynek trafiają. Przedstawił strukturę rynku polskiego w przetwórstwie rybnym. Pokazał też niedostatki branży i jej problemy wynikające m.in. z braku nie tylko fachowej kadry technologicznej, ale też zwykłych rąk do pracy (poczytaj też moją niedawną rozmowę z prezesem Szkunera Sp. z o. o. Michałem Hernikiem, któremu nie są obce takie problemy – kliknij tu – dop. red.). Starał się też nakreślić w jakim kierunku branża powinna podążać, aby lepiej się rozwijać. A możliwości przetwórcze są spore, jeśli do tego dodać w sumie małe spożycie ryb w Polsce, a dużą ilość firm przetwórczych – eksport jest naturalną tego konsekwencją

Kristin Pettersen, dyrektor ds. marketingu Norweskiej Rady ds. Ryb i Owoców Morza, w prezentacji: „Why the fish industry must acknowledge consumer needs and trends to succeed in increasing its profits?” No właśnie – dlaczego przemysł rybny powinien uznać preferencje swoich klientów i jakimi ścieżkami podążać do osiągnięcia dzięki tej wiedzy coraz większych zysków. O trendach rozwijanych w Norwegii swoją wiedzą z uczestnikami podzieliła się Pani dyrektor Pettersen. O tym, że stosowane opakowania papierowe są coraz bardziej przyjazne dla klientów; że umieszczane na nich zdjęcia pokazują ludzi, którzy te ryby złowili; że opowiadają często historię i tradycję firm – tworzą ciekawe tło zachęcające do kupna; że publikuje się tradycyjne, unikalne, zapomniane już receptury przygotowania dań rybnych; że zamieszcza się dokładne informacje o producencie i jego obecności na rynku. Mówiła też o wychodzeniu do klienta – dostawy do domów, możliwości zamawiania zdalnego – przez Internet, ale też zamawiania gotowych dań „na wynos”. Takie postępowanie przysparza klientów w Norwegii – jak powiedziała – może też zwiększyć sprzedaż w Polsce

Ekaterina Tribilustova reprezentująca Eurofish z Kopenhagi, w referacie: „Fish trade and consumer trends in Europe”, omówiła najważniejsze trendy, którymi kierują się konsumenci w Europie wybierając swoje rybne posiłki. Bardzo dużego znaczenia nabiera zdrowe i ekologiczne jedzenie, co zobowiązuje firmy do unikania i wykluczania produktów sztucznych. W stosowanych dietach ryba staje się coraz częściej spożywanym pokarmem (nawet 3-4 razy w tygodniu). Klienci, nawet poprzez zamówienia Internetowe poszukują coraz lepszych jakościowo produktów, ale też porównują ich ceny. Jednym z nowszych trendów jest docieranie do osób dojrzałych (65+) – szczególnie dbających o jakościowo dobre i zdrowe produkty – a osób z tej grupy wiekowej znacznie przybywa i stanowią bardzo atrakcyjny, ale i wymagający rynek. Ekaterina Tribilustova porównała też spożycie ryb w całej Europie. Okazuje się, że największe jest w Europie Północnej, najmniejsze w Środkowej (gdzie często ludzi odstrasza zapach i smak ryb), a dość duże również na południu kontynentu, szczególnie ryb świeżych, serwowanych w restauracjach. No cóż, Polsko – wszystko przed tobą – dop. red. :)

Global Commercial Director – Nicolas Guichoux z MSC, omówił w swoim referacie „Globalne wyzwania przyszłości”. Zaczął od w sumie przykrego, obecnie panującego trendu, który mówi, że przełowienie zasobów rybnych na świecie nie ulega spowolnieniu… Mówił o swojej organizacji Marine Stewardship Council, która od 20 lat (powstała w 1997 roku) zajmuje się wdrażaniem opracowanych przez siebie standardów środowiskowych dotyczących zrównoważonego rybołówstwa. Jej punktem honoru jest zapewnianie ochrony stad rybnych dla przyszłych pokoleń. Wprowadziła system certyfikacji, pozwalający konsumentom na upewnienie się, że oferowane w sprzedaży ryby i przetwory pochodzą ze stabilnych i dobrze zarządzanych łowisk. Działania wyraźnie zmierzają do poprawy zarybienia światowych zasobów. Jak powiedział najwięksi na świecie sprzedawcy posługują się już powszechnie certyfikatami MSC. Eksperci tej organizacji rzetelnie sprawdzają deklarowane na opakowaniach pochodzenie ryb (stosuje się tzw. niebieski certyfikat MSC – na jednym z poniższych slajdów widać, które sieci handlowe w Polsce współpracują z MSC). Jak mówił – klienci przywiązują coraz większą wagę do takich informacji. Powstało 17 zasad zrównoważonego rozwoju, a prowadzone przez MSC pomiary są w stanie kontrolować ich stosowanie, jak dodał obserwuje się wielką przychylność klientów dla tego rodzaju działań

Jacek Juchniewicz, prezes zarządu Stowarzyszenia Producentów Ryb Łososiowatych, udowadniał „Dlaczego warto wspierać akwakulturę?”. Hodowle ryb zyskują na całym świecie przewagę nad ich odławianiem. Podkreślał, z uwagi na wartości odżywcze, doskonały wpływ ryb na naszą przemianę materii, wręcz zdrowotne właściwości. Pokazał też kilka przykładów polskich hodowli, które zasługują na najwyższą pochwałę

Stefan Dullstein, Senior Manager Aquaculture Linde Gas poruszył temat zastosowania gazów technicznych i tlenu w akwakulturze, prezentując referat „Linde Gas Activities in Aquaculture”. Mówił o dostosowaniu form dostarczania gazów i tlenu uwzględniających konkretne potrzeby hodowców; o badaniach laboratoryjnych firmy Linde dążących do optymalizacji natleniania w całych obszarach zbiorników, a zależnych np. od prędkości poruszania się ryb w danym zbiorniku, od warunków wody; o tym, że na bazie przeprowadzanych symulacji przewiduje się sposoby przemieszczania się tlenu w danym środowisku

Tuż przed przerwą kawową i małym co nieco w kuluarach, wystąpił Sławomir Litwin – członek zarządu Związku Producentów Ryb, członek Polskiego Towarzystwa Rybackiego, a w tym momencie także przewodniczący Rybackiego Sztabu Kryzysowego. Otóż wygłosił on protest polskich rybaków-hodowców stawowych, sprzeciwiający się odebraniu przez Ministra Gospodarki Morskiej i ŻŚ uzgodnionych wcześniej rekompensat wodno-środowiskowych. Rekompensaty te stanowią wsparcie unijne, będące częściowym zwrotem kosztów ponoszonych w tradycyjnej, zgodnej z naturą hodowli karpia. Jak mówił grozi to degradacją polskich, ekologicznych hodowli stawowych, problemami z utrzymaniem środowiska naturalnego (program Natura 2000) i będzie skutkować brakiem opłacalności hodowania cenionych gatunków ryb słodkowodnych takich, jak: szczupak, sum, sandacz czy najważniejszy z nich karp. Wręcz przedstawił wizję końca tradycji wigilijnego karpia! Okazuje się, że zgodnie z unijnymi dyrektywami, oprócz tego, że hodowcy utrzymują na swoich stawach dzikie zwierzęta żywiące się ich rybami, to jeszcze wymagania ekologiczne nie pozwalają na zwiększenie produkcji i nowe inwestycje. Poczułem się zagrożony – jem karpia praktycznie raz w roku. Pojawia się na moim stole pieczołowicie i z wielką starannością, przez Ingrid Królową Spigarską „szpilek” wszelakich pozbawiony, galaretą zalany, w końcowym efekcie delikatnie głaszcząc me podniebienie! :) Panowie – do broni!

I zaczęła się przerwa, podczas której można było podyskutować, wymienić poglądy oraz zapoznać się z ofertą firm z rybakami, hodowcami i przetwórcami współpracujących

Dalsza część kongresu to już osobne sesje tematyczne. Pierwszego dnia w panelach: „Technologia przetwórstwa rybnego”

„Accelerate Fresh! making fish fresh, sexy and convenient!”  – Gonzalo Campos, European Fish Specialist SealedAir Cryovac Food Solutions Europe

„Nowe trendy w technologiach przetwórstwa i bezpieczeństwa Żywności. Wpływ technologii kriogenicznych na jakość i wydajność” – Grzegorz Pawlonka, Product Manager Linde Gaz Polska Sp. z o.o.

„Podwójna dawka chłodu a jakość produktów rybnych” – dr inż. Grzegorz Bienkiewicz, Wydział Nauk o Żywności i Rybactwa ZUT

„Systemy opakowaniowe najnowszej generacji w przemyśle rybnym” – Grzegorz Wierudzki, InLine Polska Sp. z o.o.

„Innowacje w opakowaniach do ryb i przetworów rybnych” – dr hab. inż. Sławomir Lisiecki, Wydział Nauk o Żywności i Rybactwa ZUT

„Mobilne systemy dezynfekcji ozonem w przetwórstwie rybnym” – Robert Muszański, WOFIL

„Nowe możliwości importu surowców dla polskiego przetwórstwa rybnego” – Katarzyna Kaźmierska, Biuro Handlowe ProChile, Ambasada Chile

„Systemy składowania magazynowego dedykowane dla przemysłu rybnego” – Piotr Żółciak, Stow Polska

i „Przyszłość polskiej akwakultury”.

Pozostałych 35 referatów już nie zobrazuję – przyglądałem się obradom IV Kongresu Rybnego w jego pierwszym dniu. Widać, że rośnie nim zainteresowanie najważniejszych przedstawicieli branży rybnej w Polsce i nie tylko. Jeśli o mnie chodzi, po raz kolejny odniosłem wrażenie, że uczestnicy pozostają na bieżąco z potrzebami swojej branży i oczekiwaniami klientów. Cieszy tak bogata oferta nowości rynkowych, prezentowanych w wystąpieniach mówców i na towarzyszących kongresowi stolikach firmowych. Cieszy z punktu widzenia konsumenta. To przecież na takich zwykłych zjadaczy ryb przekłada się prezentowana tu oferta i stosowane możliwości pozyskiwania, przerobu i przechowalnictwa gotowych produktów. Im sprawniejszy będzie taki ciąg technologiczny, bardziej nowoczesny i dbający o jakość – tym większe zadowolenie w nas wzbudzi, na pewno przy tym przekładając się na osiągane przez tę branżę i jej zarządców zyski. Warto więc sprzyjać propagacji spożycia ryb w kraju, nie dlatego, że ich przetwórcy mają takie życzenie, ale przyznając im rację, że wiedzą co mówią – głównie dla ich niezastąpionych wartości odżywczych i nieocenionych walorów smakowych.

Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski

III Kongres Rybny – zajrzyj tu