W sobotę 5 sierpnia odbyły się w Gdańsku regaty o Puchar Korsarza. W zawodach zwyciężył jacht „Duży Ptak” pod dowództwem Krzysztofa Paula.

Organizowane od 2012 roku regaty mają na celu upamiętnienie należącego do Polskiego Klubu Morskiego jachtu „Korsarz”, który w 1936 roku nieoczekiwanie zwyciężył w przedolimpijskich regatach z Sopotu do Kilonii. Był to jeden z największych sukcesów przedwojennego polskiego żeglarstwa. Tegoroczna edycja Pucharu Korsarza odbywała się w klasach ORC Club, KWR i Open, a główne trofeum trafiło do zwycięzcy w ORC.

W regatach wzięły udział 23 jachty – mówi Piotr Mroczek, komandor Polskiego Klubu Morskiego w Gdańsku. – Jeden z nich, „More”, niestety wycofał się z przyczyn technicznych, a „Błagodarnost’ 2” popełnił błąd na starcie. Warunki były bardzo żeglarskie, a sądząc po minach żeglarzy i czasie przekraczania mety przez jachty – wręcz wymarzone.

Nie tylko „More” miał w sobotnich regatach problemy techniczne – dotknęły one również inne jachty, choć nie w tak poważnym stopniu.

Najprawdopodobniej splątał się spinaker w trakcie pakowania do worka i przy stawianiu pojawił się problem – mówi Jan Piernikarczyk (Jacht Klub Morski „Gryf”) z jachtu „Pallas”. – Pozbycie się go zabrało nam dobre 10 minut, co odbiło się na wynikach. Ale za to nie można narzekać na pogodę – była rewelacyjna.

Złoty Kompas Kapitański, rekonstrukcję oryginalnej nagrody zdobytej przez załogę „Korsarza”, która zaginęła podczas II wojny światowej, za zwycięstwo w klasie ORC zdobył jacht „Wielki Ptak”, dowodzony przez Krzysztofa Paula z Akademickiego Klubu Morskiego w Gdańsku. Doświadczony kapitan wyprzedził „Bussy Lizzy” Jakuba Mariańskiego (AKM Gdańsk) i „Czarodziejkę” Tomasza Konnaka.

Dzisiaj było troszeczkę za dużo wiatru – ponad 20 węzłów, a my krócej przygotowywaliśmy jacht do regat – mówi Krzysztof Paul (Akademicki Klub Morski), zwycięzca Pucharu Korsarza. – Pływaliśmy na bardzo małym grocie, zrezygnowaliśmy z dużych spinakerów i w pięć, a nie w sześć osób – dzięki temu wygraliśmy po przeliczeniu i to o kilkanaście sekund. Jako załoga nie zrobiliśmy zbyt wielu błędów i dobrze wystartowaliśmy. W przyszłym tygodniu przed nami regaty Dacron 70 w AKM, a później Puchar Obrońców Westerplatte.

W klasie KWR zwyciężył jacht „Apus” Sławomira Nojka (niezrzeszony), druga była „Goplana” Roberta Napiórkowskiego (AKM Gdańsk), a trzeci „Rafin” Piotra Cłapy (PKM Gdańsk). Z kolei w klasie Open najlepszy był jacht „Falcon” ze sternikiem Zbigniewem Skoczylasem (Jachtklub Stoczni Gdańskiej), drugi był „Twins” z Andrzejem Mielickim (OŻ Akademii Morskiej), a trzeci „Albatros” z Jerzym Turzyńskim (JKM „Gryf”).

Jednym z największych zaskoczeń było świetne miejsce jachtu „Hadar”. Wybudowana w 1979 roku jednostka, która ma na swoim koncie m.in. udział w tragicznym wyścigu Fastnet 1979, w regatach o Puchar Korsarza zajęła czwarte miejsce.

„Hadara” przejęliśmy po poprzedniej załodze i przygotowujemy od sześciu miesięcy – mówi Jerzy Brezdeń z Jacht Klubu Marynarki Wojennej „Kotwica”. – Pływamy na nim bardzo ostrożnie i staramy nie nadwyrężać takielunku i żagli. Jesteśmy bardzo zadowoleni, że jacht po sześciu latach postoju na brzegu sprawdza się i jest sprawny technicznie. A na te regaty zawsze lubimy przypływać, bo jest fajna atmosfera, a zmagania ciekawe. Dodatkowo do wygrania jest bardzo ciekawe trofeum, które upamiętnia zwycięstwo „Korsarza” w regatach przedolimpijskich w 1936 roku.

Puchar Korsarza zdobyli w poprzednich latach Sergiej Pavlenko („Blagodarnost”), Jerzy Jankowski z Jachtklubu Stoczni Gdańskiej („Eljacht”), Andrzej Gierulski z Yacht Klubu Północnego Gdańsk („Argea”), Jan Piernikarczyk z Jacht Klubu Morskiego Gryf z Gdyni  („Pallas”) oraz Łukasz Stawski z Akademickiego Klubu Morskiego w Gdańsku („Rioja”).

Organizatorem regat był Polski Klub Morski w Gdańsku, a współorganizatorem Pomorski Związek Żeglarski. Sponsorami zaś: sklep żeglarski MARISTO.pl oraz Henri Lloyd Polska.

Wyniki

Tekst: Jędrzej Szerle/www.zeglarski.info
Zdjęcia: Tadeusz Lademann i Cezary Spigarski