Co prawda już jakiś czas temu, ale należy to odnotować, że 19 września br., odbyła się na pokładzie „Daru Pomorza” uroczystość przyjęcia w poczet Honorowych Członków Stowarzyszenia Kapitanów Żeglugi Wielkiej Bogusława Witkowskiego, prezesa Pomorskiego Związku Żeglarskiego. Człowieka, dzięki działaniom którego wiejący nad Gdynią wiatr od morza przyspiesza, dostając dodatkowej mocy. Jak też głosi uzasadnienie przyznania tego prestiżowego tytułu: „W uznaniu zasług dla rozwoju pomorskiego żeglarstwa, szkolenia żeglarzy i propagowania idei Polski Morskiej.”

Od lewej kapitanowie ż. w.: Tomasz Sobieszczański, Stefan Krella, Andrzej Królikowski, tu jeszcze chwilę przed honorowym przyjęciem Bogusław Witkowski i kpt. ż. w. Leszek Górecki

Tego dnia, o godz. 17.00 na pokładzie naszego najbardziej na świecie znanego żaglowca zebrali się kapitanowie – członkowie Stowarzyszenia, przedstawiciele do tego grona przyjętych wcześniej, zasłużonych dla polskiego morza członków honorowych, najbliżsi Bogusława Witkowskiego, była też przewodnicząca Rady Miasta Gdyni Joanna Zielińska ze specjalną laudacją, podkreślając, że reprezentuje tu nie miasto, ale jego prezydenta, również Honorowego Członka SKŻW Wojciecha Szczurka. Przedstawicielki najbliższej rodziny zgodnie podkreślały, pomimo wyraźnie widocznego zadowolenia i wzruszenia, że jednak odczuwają czasem pewien dyskomfort z powodu częstych nieobecności Bogusława w domu… Ale trzeba to podkreślić, że odkąd przyjął funkcję prezesa w Pomorskim Związku Żeglarskim – rzeczywiście silnie zaczęło wiać w gdyńskie żagle.

Laudację podsumowującą zasługi Bogusława Witkowskiego wygłosił kapitan ż. w. i kapitan jachtowy w jednym Tomasz Sobieszczański

Kapitan Stefan Krella odczytał list z gratulacjami od honorowego kapitana, posła na Sejm RP, Tadeusza Aziewicza, który tego dnia nie mógł być osobiście obecny. Chwilę później kilka słów od duszpasterza ludzi morza, honorowego kapitana, ks. Edwarda Pracza

Tradycyjny dla takich uroczystości występ wokalno-poetycki, seniora seniorów 94 latka – kapitana-poety Henryka Wojtkowiaka

Słowo od przewodniczącego SKŻW kapitana Andrzeja Królikowskiego, prezentacja umiejętności wybijania „szklanek”, wręczenie świadectwa i wreszcie głównego symbolu przynależności – czapki kapitańskiej, zakończone tradycyjnym oddaniem honoru banderze

Na zakończenie medal 40-lecia SKŻW i równie tradycyjna wspólna fotografia

Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski