19.09.2018

Złamany maszt, nieznany lider i zaciekła walka o ostatnie miejsce

Trzecia doba regat, czyli wczorajsze popołudnie oraz dzisiejszy poranek na trasie żeglarskich regat Bitwa o Gotland nie były wcale spokojne. Wprawdzie pogoda nie była sztormowa, ale awarie zdarzają się nie tylko w ekstremalnych warunkach. Jeden z zawodników stracił maszt, lider regat pozostaje nieznany, a dwa jachty żeglujące na końcu stawki zderzyły się ze sobą dziś nad ranem.

Wczoraj godzinie 1402 do biura regat dotarła informacja o złamaniu masztu na jachcie Opole (Andrzej Kopytko). W rozmowie z zawodnikiem ustalono, że na pokładzie nie ma dodatkowych uszkodzeń, a kapitan jest cały i zdrowy.

Na miejsce zdarzenia popłynął jacht osłonowy Fujimo. Estoński SAR wysłał również w tym kierunku swoją jednostkę, pozostając w kontakcie z biurem regat poprzez SAR Gdynia.

Na pokład Opola przekazano z Fujimo zapas paliwa. Następnie opiekę nad jachtem przejął inny jacht osłonowy, Estrella. Obecnie Opole zmierza na silniku do Górek Zachodnich, a Estrella znajduje się w jego bezpośrednim sąsiedztwie oraz w gotowości do udzielenia wszelkiej niezbędnej pomocy. Przewidywany czas dotarcia Opola do portu to czwartek w godzinach porannych.

Wieczorem, dzięki współpracy ze służbami ratowniczymi, potwierdzono pozycję jachtu Dancing Queen Jerzego Matuszaka na godzinę 1918. Jego nadajnik wciąż nie działa, ale jednostka jest objęta monitoringiem SAR. Według informacji przekazanych dziś rano przez dyrektora regat, Krystiana Szypkę, kurs Dancing Queen wygląda normalnie, jacht wykonuje zwroty zgodnie z warunkami panującymi trasie. Kolejną pozycję Jerzego Matuszaka potwierdzono dziś o godzinie 0500 rano.

Czy zjawi się na mecie jako pierwszy? Przekonamy się już wieczorem – szacowany czas zakończenia wyścigu przez jego najbliższego rywala, Jacka Chabowskiego na Blue Horizon to godzina 1830.

Dziś przed godziną 0400 rano biuro regat odebrało wiadomość od jachtów osłaniających Wielką Żeglarską Bitwę o Gotland – dwa ostatnie jachty żeglujące blisko siebie, Double Scotch (Aleksandra Emche) oraz Ocean 650 (Maciej Krzesiński) zderzyły się ze sobą, w wyniku czego uszkodzeniu uległy burta i takielunek jachtu Ocean 650. Nikomu z żeglarzy nic się nie stało. Do wypadku doszło przy spokojnej wodzie, ale w warunkach ograniczonej widoczności.

Uszkodzenie zostało zabezpieczone i jacht ustawiony w dryfie. Aleksandra Emche na Double Scotch pozostawała na miejscu zdarzenia do przybycia jachtu osłonowego. Następnie Brązowa Atena odholowała Ocean 650 do portu Fårösund, gdzie oba jachty dotarły bezpiecznie dziś przed godziną 1200.

Dzisiejsza prognoza pogody dla zawodników Bitwy o Gotland przewiduje wiatr z kierunku południowo-zachodniego o prędkości 15-16 węzłów, w porywach do 25. Od godziny szóstej rano wiatr zmienia kierunek na zachodni, co oznacza koniec mozolnego halsowania pod wiatr i korzystniejszy oraz szybszy kurs do mety. Coraz rzadsze będą też silne szkwały, które do tej pory poważnie utrudniały żeglarzom życie na pokładzie. Im bliżej mety, tym wiatr będzie słabszy, możliwe więc, że szacunkowe czasy dotarcia zawodników do mety ulegną wydłużeniu. Według przewidywań na godzinę 1200 prawdopodobny czas  finiszu pierwszego jachtu to godzina 1830.

20.09.2018

Pierwsi już na mecie!

Wczorajszy wieczór, noc oraz dzisiejszy poranek to powroty z morza zawodników Wielkiej Żeglarskiej Bitwy o Gotland. Pierwszym zawodnikiem na mecie był Jacek Chabowski na Blue Horizon. Drugie miejsce zajął niewidoczny wczoraj na monitoringu Jerzy Matuszak na Dancing Queen, a trzeci zameldował się Ryszard Drzymalski na Konsal II.

Finalną kolejność miejsc na podium oraz zwycięzców w kategoriach Open i ORC poda sędzia główny regat w komunikacie końcowym, po dotarciu do mety wszystkich sklasyfikowanych zawodników oraz po przeliczeniach.

Do portu dotarł również nad ranem Andrzej Kopytko na pozbawionym wczoraj masztu jachcie Opole. Z kolei Maciej Krzesiński zabezpieczył na Gotlandii swój uszkodzony jacht, Ocean 650 i wraca na pokładzie jachtu asystującego. Ta decyzja została podyktowana zbliżającą się zmianą pogody – uszkodzona jednostka nie ma szans dotrzeć do Górek Zachodnich bezpiecznie przed zapowiadanym na piątek silnym wiatrem.

Jacek Chabowski (Blue Horizon, Delphia 47), pytany o to, co zrobić, żeby być pierwszym na mecie, powiedział:

Trzeba dobrze się przygotować, bo regaty zaczynają się dużo wcześniej, potem to już tylko dokończenie przygotowań. Najtrudniejsza była ostatnia doba i ostatnia noc, to już był duży kryzys, mimo, że dużo spałem, to tego snu już nie wystarczyło żeby się zregenerować. Nudno nie jest ani trochę, czas leci, wydaje mi się, że wczoraj wystartowaliśmy. Cały czas coś się dzieje, jest coś do zrobienia, na Bałtyku ogromny ruch, są konkurenci, pogoda się zmienia – nie ma nudy!”

Przyczyną braku sygnału z urządzenia monitorującego na jachcie Dancing Queen (Dehler 47) okazała się uszkodzona bateria nadajnika. Sam zawodnik, Jerzy Matuszak tak opowiadał o swojej Bitwie:

Zawiodła elektronika. O tym, że mnie nie widać, dowiedziałem się przez telefon. (…) Mam na pokładzie dwa radia UKF, przez oba wszystko słyszałem, ale jak się meldowałem przy wywołaniach kontrolnych, to nikt nie słyszał mnie.

(…) Nie wiem, czemu Yellowbrick nie działał – powiesiłem go przed regatami na pawęży i więcej się nim nie interesowałem. (…)

Do Gotlandii prowadziłem, jak silnie wiało. Dancing Queen bardzo lubi silny wiatr, widziałem na AIS, że jestem dużo z przodu. Niestety potem miałem problemy z genuą, urwał mi się róg halsowy i rozdarł tylny lik, trymlinka wyszła na zewnątrz, nie mogłem dobrać żagla, ale wytrzymał do mety. (…) Potem przy Salvorev wyszła mi niekontrolowana rufa, która nadwyrężyła jedną z kolumn steru – na szczęście ster działał do końca; nie wyobrażam sobie być tam bez steru, przy tych mieliznach. Potem byłem już porządnie zmęczony, bo pierwszą noc wcale nie spałem, po wyjściu za kardynalkę poszedłem spać, trzy razy po 10 minut. Ale osiemdziesiąt procent czasu sterowałem ręcznie, bo mój autopilot okazał się źle wyregulowany – jak chciałem dobrze jechać to musiałem ręcznie sterować.”

Podium, według kolejności na mecie, zamykał wczoraj Ryszard Drzymalski (Konsal II / Slotta 1200). W nocy na mecie zameldował się Witold Nabożny (Dexxter), a rano regaty ukończyli Zenon Jankowski (Oceanna), Dominik Ragiel (Trygław), Kuba Marjański (Busy Lizzy) i Marek Marcinkowski (Zena II).

Kolejni zawodnicy spodziewani są dziś po południu. Prognozy przewidują dla nich wiatr z kierunku zachodnio-południowego o prędkości 12-15 węzłów (w porywach 24), słabnący i przechodzący w zmienny w miarę zbliżania się do mety.

21.09.2018

Finał bałtyckich zmagań

Obecnie na trasie pozostaje już tylko jeden jacht biorący udział w Wielkiej Żeglarskiej Bitwie o Gotland. Pozostałe są w porcie, a jeden po zgłoszeniu rezygnacji płynie na silniku do Sopotu. Jednak dopóki regat nie ukończą wszyscy zawodnicy, komisja nie może ogłosić pełnych wyników.

Dziś rano, w związku z brakiem kontaktu z jachtem Unique (Maciej Banach) oraz potwierdzoną obserwacyjnie przez Double Scotch (Aleksandra Emche) nieobecnością Macieja na pokładzie, a także mając na uwadze nadchodzącą zmianę pogody, organizatorzy zdecydowali się poinformować SAR o zaistniałej sytuacji.

Służby ratownicze podjęły decyzję o wysłaniu swoich jednostek w kierunku Unique. Obok Unique w tym czasie znajdowały się Double Scotch (Aleksandra Emche) oraz jacht asystujący Brązowa Atena. Ratownicy potwierdzili, że kapitan Unique czuje się dobrze, ale ma drobną kontuzję nogi. Udzielili mu pomocy i potwierdzili, że jest zdolny do kontynuowania żeglugi. Maciej Banach podjął decyzję o wycofaniu się z regat i zmierza na silniku do portu w Sopocie.

Na morzu jako ostatnia jednostka regat pozostaje Double Scotch (Aleksandra Emche). Aleksandrę na trasie do mety będzie eskortować jacht asystujący Brązowa Atena. Meta znajduje się dokładnie pod wiatr, który stopniowo przybiera na sile.

Prognoza pogody na dziś przewiduje wiatr południowy o prędkości 17-19 węzłów, w porywach do 28. Prędkość porywów będzie się rosła do 32, a następnie do 36 węzłów (co oznacza sztorm o sile 8 stopni w skali Beauforta) po godzinie 1500.

* * *

Wczoraj po południu do mety dopłynęły dwa z trzech najmniejszych jachtów jakie brały udział w tegorocznej Bitwie, czyli klasa Mini. Pierwszy był Krzysztof Kołakowski (Diamant650), a dwie godziny za nim Marcin Wroński (Fidoo). Trzecie Mini, uszkodzone w wypadku jaki zdarzył się w nocy 19 września, pozostało na Gotlandii, a jego kapitan wraca do kraju na jachcie asystującym.

Kolejnym zawodnikiem jakiego powitano wczoraj w porcie był Tomasz Ładyko na jachcie Oddysey. Po nim, w nocy, linię mety przekroczyli: Wiesław Krupski (Four Winds) i Łukasz Wasilewski (Arietis), a dziś rano Paweł Kielak (Krewetka) oraz Tomasz Kubacki (Facil).

22.09.2018

Bitwa 2018 zakończona!

Wczoraj wieczorem linię mety przeciął ostatni jacht, Double Scotch, prowadzony przez Aleksandrę Emche oraz do ostatnich kabli asystowany przez jacht  osłonowy Estrella ze względu na trudne warunki pogodowe.

Pomimo sztormowej pogody i wielogodzinnej żeglugi pod wiatr Aleksandra nie poddała się i ukończyła regaty w czasie 129 godzin i 5 minut. Jest to najdłuższy w dotychczasowej historii Bitwy o Gotland czas spędzony na trasie. Tym samym Aleksandra Emche otrzymuje nagrodę im. Edwarda Zająca, przyznawaną tym, którzy przekraczają metę jako ostatni i walczą do końca z żywiołem i własnymi słabościami.

Dyrektor regat, Krystian Szypka, tak podsumowuje zakończone właśnie regaty:

„Tegoroczna Bitwa wypadła znakomicie, a za sprawą pogody dała zawodnikom możliwość zasmakowania niemal wszystkich warunków żeglugi.  Od flauty na starcie, przez szybką żeglugę baksztagową przy wietrze do ósemki w skali Beauforta przed Gotlandią, żmudne halsowanie pod zmienny wiatr w czasie powrotu i znowu słaby wiatr na mecie.

Zawodnicy z końca stawki musieli się zmierzyć z rozkręcającym się w piątkowe popołudnie sztormem. Emocji i dramatycznych chwil nie brakowało, co także kibicom dostarczyło mnóstwa wrażeń, ale oczywiście najważniejsze jest to, że wszyscy żeglarze cali i zdrowi wrócili do domu.

Najtrudniejsze organizacyjnie są te momenty, kiedy tracimy kontakt z zawodnikiem i musimy w odpowiednim momencie podejmować kolejne kroki procedury bezpieczeństwa. W tym roku mieliśmy kilka takich stresujących momentów i trzy razy prosiliśmy o różnego typu pomoc nasze służby SAR, które pomagały nam bardzo profesjonalnie i były bardzo przyjaźnie nastawione, za co bardzo ratownikom dziękujemy.

Zawodnicy z roku na rok są wyraźnie lepiej przygotowani zarówno sprzętowo jak i w zakresie świadomości dotyczącej bezpieczeństwa i unikania zagrożeń. To procentuje w sytuacjach niebezpiecznych i skutkuje tym, że nawet w tak trudnych momentach jak złamanie masztu na jachcie Opole, zawodnicy wychodzą cało z opresji i umieją się odpowiednio zachować.

Pewne problemy są nie do uniknięcia, szczególnie w przypadku jachtów czarterowanych (ale nie tylko) – dotyczą one głównie autopilotów i radiotelefonów VHF.

Dlatego, jak po każdej Bitwie, zbieramy wnioski i podejmujemy kolejne kroki. Z pewnością regulamin na rok 2019 poprawimy o kilka kolejnych wymagań, a w trakcie inspekcji technicznych bardzo dokładnie będziemy sprawdzać sprawność radia na jachtach, bo zaniedbania w tym zakresie wprowadzają poważne zagrożenie. Zamierzamy także pracować nad dalszą poprawą skuteczności komunikacji z jachtami osłonowymi, aby w przypadku problemów technicznych dotyczących zawodnika móc szybko zmienić ustawienie jednostek asystujących.”

Przed ustaleniem finalnych wyników komisja sędziowska rozpatrzyła kilka przypadków specjalnych, jakie miały miejsce podczas tegorocznej edycji Wielkiej Żeglarskiej Bitwy o Gotland i podjęła następujące decyzje:

  • Jerzy Matuszak, Dancing Queen – kara czasowa +20% za brak stosowania się do procedury komunikacyjnej, co w konsekwencji zmusiło organizatora do podjęcia działań specjalnych z pomocą służb SAR, stacji brzegowych i statków handlowych w rejonie żeglugi;
  • Aleksandra Emche, Double Scotch – kara czasowa +10% za użycie niedozwolonego wytyku prowizorycznego do żagla przedniego przy braku wpisu SPL w świadectwie ORC;
  • Aleksandra Emche, Double Scotch oraz Maciej Krzesiński – s/y Ocean 650 – kara czasowa +10% każdy, za nieuniknięcie kolizji, w wyniku której doszło do poważnych uszkodzeń i niebezpiecznej sytuacji dla obojga żeglarzy;
  • Maciej Banach, Unique – dyskwalifikacja za rażące złamanie zasad bezpieczeństwa i komunikacji, co w konsekwencji zmusiło organizatora do uruchomienia procedury ratunkowej SAR.

Jednocześnie organizatorzy również doceniają zachowanie fair play Aleksandry Emche, która zeszła z trasy wyścigu, aby asystować dryfujący jacht Unique do czasu przybycia służb ratunkowych SAR.

Szczególne podziękowania organizatorzy kierują również do kapitanów i załóg jachtów osłonowych: Fujimo (Tomasz Kosobucki), Brązowa Atena (Łukasz Korab) i Estrella (Krzysztof Bieńkowski) za znakomitą pracę na trasie Bitwy i skuteczne asystowanie jachtów wymagających pomocy.

Uroczyste zakończenie Bitwy o Gotland 2018 połączone z wręczeniem nagród odbędzie się w dniu 27 października w hotelu Młyn w Elblągu.

* * *

Wyniki Bitwy o Gotland 2018

Klasa OPEN

1 Diamant 650, Mini 650, Krzysztof Kołakowski

2 Fidoo, POL-6768, Mini 650, Marcin Wroński

3 Krewetka, POL-17242, Scampi 30, Paweł Kielak

4 Black Out, Hero 101, Adrian Zadrożny, DNF

5 Ruth, POL-15317, Dufour 37GT, Maciej Szubski, DNF

6 Ocean 650, POL-790, Mini 650, Maciej Krzesiński DSQ

7 Unique, Dufour 410, Maciej Banach, DNE

Klasa ORC

1 Good Speed, POL-14000, Dufour 34, Witold Małecki

2 Konsal II, POL-3939, Slotta 1200, Ryszard Drzymalski

3 Busy Lizzy, POL-15946, FAURBY 999, Jakub Marjański

4 Blue Horizon, POL-10664, Delphia 47, Jacek Chabowski

5 DEXXTER, POL-15868, Dufour 382 GL, Witold Nabożny

6 Oceanna, POL-4719, Outborn 39, Zenon Jankowski

7 Zena II, POL-12152, Comet 36, Marek Marcinkowski

8 Trygław, POL-551, Draco, Dominik Ragiel

9 Dancing Queen, POL-15067, Dehler 46, Jerzy Matuszak

9 FACIL, POL-10830, FACIL 26, Tomasz Kubacki

11 Four Winds, POL-6544, Tango 30, Wiesław Krupski

12 ARIETIS, POL-2203, Carter 30, Łukasz Wasielewski

13 Odysey, POL-19679, JOD35, Tomasz Ładyko

14 Double Scotch, Sadler 32, Aleksandra Emche

15 RAINBOW, POL-15127, Bavaria 37 Cruiser, Honorata Wąsowicz DNF

15 OPOLE, POL-15317, DELPHIA 37R, Andrzej Kopytko DNF

Więcej informacji bezpośrednio z trasy na bieżąco jest zamieszczanych na profilu Facebookowym regat: https://www.facebook.com/pages/Bitwa-o-Gotland/142665052544461

Sponsorem strategicznym Bitwy o Gotland – Delphia Challenge 2018 – jest firma Delphia Yachts. Pozostali sponsorzy to: Eljacht, Kompas, Teknos-Oliva, Maristo.pl, Ocean Team, Henri Lloyd Polska, SailingFactory, Octopus Charter.

Więcej informacji bezpośrednio z trasy na bieżąco jest zamieszczanych na profilu Facebookowym regat: https://www.facebook.com/pages/Bitwa-o-Gotland/142665052544461

Sponsorem strategicznym Bitwy o Gotland – Delphia Challenge 2018 – jest firma Delphia Yachts. Pozostali sponsorzy to: Eljacht, Kompas, Teknos-Oliva, Maristo.pl, Ocean Team, Henri Lloyd Polska, SailingFactory, Octopus Charter.

Milka Jung

Dodatkowych informacji udziela Krystian Szypka, tel. 501 664 314

http://bitwaogotland.pl/

Zdjęcia: Aleksandra Emche, Dobrochna Nowak, A.Komosińska