Takiej uroczystości w Narodowym Muzeum Morskim dawno nie było. Kilkaset osób spotkało się, by pożegnać odchodzących na emeryturę – dyrektora gdańskiej placówki doktora inżyniera Jerzego Litwina i jego zastępczynię ds. merytorycznych Marię Dyrkę.

Wśród gości znaleźli się przedstawiciele władz samorządowych województwa, prezydenci i przedstawiciele włodarzy Gdańska, Gdyni, Tczewa, reprezentanci pomorskich parlamentarzystów i korpusu dyplomatycznego, członkowie zarządów stowarzyszeń skupionych wokół działalności Muzeum, organizacji pozarządowych, instytucji muzealnych z Gdańska i regionu, placówek szkolnictwa wyższego.

Główni bohaterowie uroczystości wysłuchali wielu słów podziękowań ze strony przedstawicieli wszystkich tych placówek oraz pracowników Muzeum. Przypomniano ich drogę zawodową i dorobek oraz najważniejsze osiągnięcia.

Pani Maria Dyrka związana jest z naszym Muzeum od 1977 roku, a przez 44 lata zajmowała się zawodowo ochroną i zabezpieczeniem zabytków morskich, funkcję wicedyrektora pełniła przez 17 lat – mówił m.in. w laudacji Szymon Kulas, zastępca dyrektora Muzeum ds. administracyjnych. – Jest absolwentką chemii na Politechnice Gdańskiej, stypendystką UNESCO w Międzynarodowym Centrum Badań nad Ochroną i Konserwacją Dziedzictwa Kulturowego w Rzymie. Jest autorką kilku nowatorskich metod konserwacji zabytków nautologicznych. W muzeum zorganizowała od podstaw pierwszą w Polsce pracownię konserwacji zabytków pozyskiwanych ze środowiska mokrego. Pani dyrektor była inicjatorką, animatorką i kierownikiem merytorycznym budowy Ośrodka Kultury Morskiej, który został udostępniony w 2012 roku. Była też inicjatorką kompleksowej przebudowy pracowni konserwatorskich w oddziale Muzeum Wisły w Tczewie. Z tego projektu powstało Centrum Konserwacji Wraków Statków, najnowszy oddział Muzeum otwarty w 2016 roku. Na uwagę  zasługuje zaangażowanie pani dyrektor w działalność społeczną. Pracowała społecznie w Stowarzyszeniu Osób z Upośledzeniem Umysłowym, uczestniczyła w tworzeniu ośrodka pobytu dziennego dla osób upośledzonych umysłowo w Gdańsku.

Dyrektor Dyrka nie kryła wzruszenia przemawiając do zgromadzonych. Podziękowała wszystkim za wspólne lata pracy i wyraziła nadzieję, że nadal będzie mogła utrzymywać merytoryczne kontakty z pracownikami Muzeum.

To wszystko, czego doświadczyłam, było możliwe dzięki ludziom, z którymi miałam zaszczyt i przyjemność pracować – mówiła pani dyrektor. – To z nimi zmieniliśmy tę instytucję. Minione lata dały mi szansę spotkania i wymiany poglądów z wieloma osobami, które darzę szacunkiem, na których pomoc i przychylność zawsze mogłam liczyć. Dzięki państwu minione lata mogę uznać za lata mojej zawodowej przygody. Serdeczność i życzliwość, z jaką się spotkałam, pomagała mi podejmować często bardzo trudne decyzje. Dziękuję bardzo wszystkim.

Dotychczasowy dyrektor Muzeum dr inż. Jerzy Litwin rozpoczął współpracę z Muzeum Morskim w Gdańsku w 1964 r., opracowując próby rekonstrukcji dawnych statków pomorskich dla potrzeb wystawowych, a pracę w tym Muzeum na stanowisku starszego asystenta rozpoczął w 1972 r. W roku 1988 na krótko rozstał się z Muzeum, obejmując stanowisko m.in. dyrektora Wydawnictwa Morskiego. W 1991 r. został wicedyrektorem do spraw merytorycznych Centralnego Muzeum Morskiego w Gdańsku, a w czerwcu 2001 r. dyrektorem Muzeum.

Pan dyrektor kończy pracę po 54 latach działalności zawodowej i 43 pracy w naszym Muzeum – mówił m.in. wicedyrektor Kulas prezentując sylwetkę i dorobek Jerzego Litwina. – Pan dyrektor pełnił i pełni na przestrzeni lat m.in. funkcję członka Zarządu Polskiego Towarzystwa Nautologicznego, przewodniczącego Centralnej Komisji Modelarstwa Ligi Obrony Kraju, udzielał się społecznie w organizacjach międzynarodowych, w których ważniejsze pełnione przez niego funkcje to: członek Zarządu Międzynarodowego Stowarzyszenia Muzeów Morskich, wiceprezydent Światowego Związku Modelarzy Okrętowych Naviga. W latach 2001-2007 pan dyrektor usilnie zabiegał o ratowanie dziedzictwa Stoczni Gdańskiej, postulując utworzenie na jej terenie Muzeum Techniki Stoczniowej.

Podczas uroczystości Małgorzata Gładysz i Małgorzata Piotrowska z biura wicemarszałka Senatu Bogdana Borusewicza odczytały listy senatora skierowane do wicedyrektor Dyrki i dyrektora Litwina.

Szanowny Panie dyrektorze, z żalem przyjąłem informację o zakończeniu przez pana pracy w Narodowym Muzeum Morskim – napisał m.in. wicemarszałek Borusewicz. – Jest pan dyrektorem od 2001 roku i w tym czasie nastąpił wspaniały rozwój naszego muzeum. Muzeum, które w grudniu 2012 roku zyskało status muzeum narodowego. Pamiętam, jaka to była radość dla nas wszystkich. (…) Dzisiaj odchodzi pan z Narodowego Muzeum Morskiego, które pan tworzył, rozwijał i któremu poświęcił pan ogromną część swojego życia, zdobywając szacunek środowiska muzealnego w Polsce i w Europie.

Wśród składających życzenia i podziękowania dyrektorowi Litwinowi i dyrektor Dyrce był też prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego i wiceprezes Polskiego Związku Żeglarskiego Bogusław Witkowski, który przekazał obojgu bohaterom uroczystości Błękitne Wstęgi, upamiętniające ich drogę zawodową i dorobek.

W imieniu braci żeglarskiej składam podziękowania za współpracę i przekazuję życzenia wszystkiego najlepszego – mówił prezes Witkowski. – Wiele już powiedziano o dokonaniach i zasługach pana dyrektora Litwina. Ja chciałbym wspomnieć o jeszcze jednym. Był on wśród inicjatorów powstania w Gdyni, na Skwerze Kościuszki Pomnika Polski Morskiej. To miejsce, w którym każdy, kto utożsamia się z morską historią Polski, może się zatrzymać, powspominać albo pomyśleć o naszej morskiej przyszłości.

Poza Błękitną Wstęgą, wśród podarunków i wyróżnień przekazanych dyrektorowi Litwinowi i jego zastępczyni, były obrazy marynistyczne, pamiątkowe medale i książki, w tym jedna szczególna, stanowiąca zbiór wspomnień o Jerzym Litwinie i Narodowym Muzeum Morskim, których autorami są współpracownicy i przyjaciele dyrektora. Samo Muzeum także wzbogaciło się o cenny eksponat. Admirał Ryszard Łukasik, były dowódca Marynarki Wojennej, przekazał do NMM swój mundur admiralski, w którym był obecny podczas uroczystości wstępowania Polski do NATO.

–  Jestem wzruszony i szczęśliwy – mówił Jerzy Litwin. – Dziękuję wszystkim, a jak wypełniałem swoje obowiązki sami oceniliście. Dziękuję za laudacje, adresy, pamiątki, które otrzymaliśmy i które wzbogacą nasze domowe muzea. Cieszę się, że mam okazję stać tu przed wami. Wysłuchaliście wielu faktów z mojego życia, więc nie będę o tym mówił. Jestem przekonany, że czas mojego dyrektorowania tutaj jest dobrze udokumentowany. Świadczą o tym te wspaniałe budowle, które nam się kiedyś nie marzyły, a które przyszło nam budować w tych wspaniałych czasach, dzięki możliwości korzystania ze środków unijnych i Funduszy Norweskich. Jednym z ważniejszych moich osiągnięć, które nie są szeroko znane, jest fakt, że władze Gdańska wzniosły w pobliżu naszego Muzeum pomnik tym, którzy nie wrócili z morza. Miasto o tysiącletniej tradycji nie miało takiego pomnika. Dziś, kiedy widzę znicze i wieńce pod tym pomnikiem, odczuwam satysfakcję. Kolejnym ważnym punktem jest ustanowienie nowej tradycji i formuły upowszechniania literatury morskiej. Chodzi o wodowanie książki marynistycznej. To słowo – wodowanie – przyjęło się i cieszy mnie, że jest używane przy wielu okazjach. Sukcesy nie byłyby możliwe bez dobrej współpracy z zespołem, ale i dużego wsparcia i poświęcenia ze strony mojej żony. Ona zachęcała mnie do podejmowania różnych ważnych życiowych decyzji i znosiła nieobecność w domu i siedzenie przed maszyną do pisania i komputerem. Wiem, że to wszystko odbywało się kosztem spraw rodzinnych. Moim następcą jest mój były student, a później od początku swojej drogi zawodowej pracownik muzeum i wierzę, że Muzeum dalej będzie się rozwijało.

Nowy dyrektor, który obejmie rządy w NMM od 1 stycznia 2019 r., dr Robert Domżał, podziękował wszystkim za obecność. – Wiem, że kolejne lata będą dla nas dużym wyzwaniem, ale mam przeczucie, że nasza misja będzie sukcesem, bo oboje nasi dyrektorzy całkiem nieźle przygotowali załogę do nowych czasów. Mam zróżnicowaną ekipę, są wśród ans historycy, konserwatorzy, etnografowie i w tej różnorodności jest nasza siła.

W rozmowie z Żeglarski.info dyrektor Litwin przekazał swojemu następcy krótka radę: – Tylko spokój i rozwaga, no i tak trzymać. Przejąłem Muzeum w 2001 roku. Nie było w złym stanie i byliśmy gotowi na dalszy rozwój. A nowe warunki, w jakich znalazła się Polska, przynależność do Unii Europejskiej, dały nam możliwości dalszego rozwoju. Wykorzystaliśmy je i mam nadzieję, że mój następca zadba o dalszy rozwój Muzeum.

Tekst: Dariusz Olejniczak (www.zeglarski.info)

Zdjęcia: Cezary Spigarski