W miniony czwartek, 20 grudnia 2018 roku, w niezmiennie gościnnych pomieszczeniach gdyńskiego klubu Duszpasterstwa Ludzi Morza Stella Maris odbyło się spotkanie opłatkowe zorganizowane przez Gdyński Oddział Stowarzyszenia Starszych Mechaników Morskich. Uroczysty wieczór otworzył i poprowadził przewodniczący inż. Lechosław Bar, witając wraz z ks. Edwardem Praczem, Europejskim Koordynatorem Duszpasterstwa Ludzi Morza i Kapelanem Stowarzyszenia, grono szacownych, powiązanych z naszym środowiskiem i regionem osobistości. Pośród przybyłych, których pojawienie się powitano ciepłymi oklaskami, dało się dostrzec: przewodniczącą sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Dorotę Arciszewską-Mielewczyk, reprezentującą prezydenta Gdyni, dr Wojciecha Szczurka przewodniczącą Rady Miasta, Joannę Zielińską, członka Narodowej Rady Rozwoju przy Kancelarii Prezydenta RP, kapitana Tadeusza Hatalskiego, przewodniczącego Konwentu Morskiego, kapitana Zbigniewa Sulatyckiego, sekretarza Konwentu Morskiego dr. Krzysztofa Siedlikowskiego, dyrektora UM w Gdyni, a zarazem przewodniczącego Stowarzyszenia Kapitanów Żeglugi Wielkiej, kapitana Wiesława Piotrzkowskiego, prezesa Zarządu Głównego Ligi Morskiej i Rzecznej, dr. inż. kapitana Andrzeja Królikowskiego, byłą podsekretarz stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, kapitan Annę Wypych-Namiotko, byłego rektora gdyńskiej Akademii Morskiej, prof. Piotra Przybyłowskiego, emerytowanego profesora tej Uczelni, naszego przyjaciela i „seniora chief engineer’a”, Andrzeja Perepeczkę, byłego prodziekana Wydziału Mechanicznego AM prof. dr. inż. Jana Rosłanowskiego, honorowego przewodniczącego Stowarzyszenia Kapitanów Żeglugi Wielkiej, kapitana Leszka Góreckiego, przewodniczącego Stowarzyszenia Elektryków Okrętowych, Bolesława Kazimierza Grzemskiego oraz prezesa Polskiego Stowarzyszenia Zarządców Statków, a jednocześnie szefa firmy Green Management Polska, inż. Ireneusza Kuligowskiego.

Po zaintonowaniu pierwszej z kolęd, głos zabrał przewodniczący Stowarzyszenia Starszych Mechaników Morskich, inż. Lechosław Bar, prosząc o poświęcenie minuty zadumy i ciszy, dedykując ją pamięci kolegów i bliskich, którzy pożegnali nas, odeszli, „zaczęli swe wieczne wachty na oceanach wszechświata”. Po chwili kontemplacji i wspominkowych refleksji odśpiewano kolejną kolędę, po której słowa ewangelii według św. Łukasza odczytał (tradycyjnie już, jak co roku) inż. Adam Tarnawski. Tuż potem esencjonalną w formie homilię wygłosił ks. Edward. Kapelan mówił więc o szczególnym charakterze dni Bożego Narodzenia, o chrześcijańskiej wspólnocie, o potrzebie rozmowy o naszych wspólnych sprawach i człowieczeństwie. O konieczności jego duchowej odnowy, większej życzliwości i szukaniu dróg porozumienia. Zbliżenia się do siebie, obdarzania wzajemnym szacunkiem, a przede wszystkim szeroko pojętego pojednania. Uwypuklenia tego, co nas łączy, co daje nam siłę. Błogosławiąc wigilijne opłatki powrócił zatem do słów o nadziei, że staniemy się Bożym światłem i jedną rodziną. Wiary, że będziemy sobie bliżsi, a dobro, które nosi każdy z nas, uczyni świat i nasze życie lepszym.

Niech Pan Was błogosławi… – powiedział ks. Edward, zamykając liturgiczny, ceremonialny rozdział wigilijnego spotkania.

Później było składanie świątecznych życzeń, dzielenie bożenarodzeniowego opłatka, raz jeszcze zabrzmiały znane wszystkim, utrwalane w pamięci od lat dzieciństwa kolędy. Ale zanim zebrani przeszli do zastawionego smakowitościami stołu, przewodniczący stowarzyszenia, inż. Bar zwrócił się do obecnych z apelem. Poinformował, że katolicy Archidiecezji Lwowskiej, a konkretnie rzymskokatolickiej parafii w Zimnej Wodzie (w latach II Rzeczpospolitej leżącą na obrzeżach Lwowa wieś zamieszkiwali wyłącznie Polacy), bardzo proszą o wsparcie, które pozwoli im zbudować kościół. Przeznaczony dla polonijnej diaspory Dom Boży, jako że siedemnastowieczna świątynia pod wezwaniem św. Katarzyny zaraz po wojnie została przez władze sowieckie zamknięta, potem przejęła ją Wspólnota Prawosławna, a jeszcze później społeczność Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego.

Ponieważ sprawa owego kościoła i mieszkających tam Polaków – powiedział inż. Bar – poruszyła już serca wielu ludzi dobrej woli (do chwili obecnej zdążono wmurować kamień węgielny, który przywiózł z Fatimy bp Mieczysław Mokrzycki i postawić ściany boczne), myślę, że tacy znajdą się też pośród nas. Pamiętajmy proszę o tym, że każdy niewielki nawet datek będzie dla nich wartością.

Podpisując się pod przedstawioną tu prośbą podajemy numer konta, gdzie owe donacje można przesyłać: PKO Bank Polski SA Oddział I w Lubaczowie, rachunek 93 1020 4287 0000 2702 0139 6936 – z dopiskiem „Archidiecezja Lwowska” (ertel).

Zdjęcia: Gabriela Woś, Cezary Spigarski