PGZ Stocznia Wojenna informuje, iż 17 listopada zakończyły się, trwające przez 4 dni pierwsze próby morskie okrętu patrolowego „Ślązak”. Kolejne wyjście w morze zaplanowano na 20 listopada br. Podczas czterech dni przeprowadzono generalne prace związane z kalibrowaniem i ustawianiem układu napędowego w wybranych trybach pracy. Sprawdzono poprawność działania wszystkich systemów związanych z obsługą siłowni okrętowych, urządzeń wyposażenia pokładowego m. in. w maszynkach sterowych i stabilizatorów przechyłów, a także funkcjonowanie elektrowni okrętowej w różnych reżimach pracy. Testy wypadły pomyślnie, sprawdzane systemy i urządzenia działają prawidłowo.

20 listopada, tuż przed wyjściem okrętu w kolejne, planowane na trzy dni próby morskie, w Stoczni Wojennej odbyła się konferencja prasowa, niestety jeszcze bez umożliwienia mediom kontaktu z wnętrzem okrętu. Obecny na pokładzie wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej, właściciela SW, Sebastian Chwałek, ukazując w dobrym świetle i dziękując za zaangażowanie Ministra Obrony Narodowej, Inspektoratu Uzbrojenia Marynarki Wojennej oraz determinację prezesa Stoczni Wojennej Konrada Konefała, która doprowadziła do stanu dnia dzisiejszego. Jak powiedział: „Myślę, że kolejne tygodnie pokażą, że będziemy mogli przekazać polskiej Marynarce Wojennej najnowocześniejszy okręt w jej zasobach”

Dalszej regulacji wymagają jeszcze silniki główne, co będzie wykonane przez serwis zagranicznego dostawcy. Ponadto kontynuowana będzie regulacja pracy maszynek sterowych i stabilizatorów przechyłów oraz wykonywane będą prace związane z próbami szczelności stref pożarowych 2 i 3 okrętu związane z pracą systemu wentylacji i klimatyzacji.

Zanim okręt będzie gotowy do formalnych prób SAT i prób zdawczo – odbiorczych, planowane jest jeszcze jedno wyjście w morze.

Prezes Konrad Konefał: „Chciałbym poinformować, że Stocznia Wojenna wypełniła pierwszy etap dokończenia budowy okrętu, polegający na wykonaniu prób stoczniowych i uzyskaniu certyfikatu Polskiego Rejestru Statków, potwierdzającego gotowość okrętu do prób morskich. Ubiegłotygodniowym wyjściem w morze rozpoczęliśmy etap drugi, czyli właśnie próby morskie”

Odnosząc się do kosztów i czasu budowy okrętu prezes stoczni Konrad Konefał powiedział: „Gdyby nie zaangażowanie i kompetencje stoczniowców Stoczni Wojennej oraz determinacja resortu obrony obecnej kadencji trwałoby to jeszcze dłużej i kosztowało jeszcze więcej”. Prezes Konefał przypomniał, że pierwsze wyjście okrętu w morze nastąpiło zgodnie z harmonogramem kontraktowym, zaledwie po 5 miesiącach od podpisania umowy. Szybkie tempo kończenia budowy stało się możliwe m. in. dzięki przejęciu przez Polską Grupę Zbrojeniową upadłej Stoczni Marynarki Wojennej od Syndyka, a następnie ustanowienie przez nią pomostowego wsparcia finansowego dla projektu – dodał.

Prezes Stoczni wyraził także przekonanie, że przy utrzymaniu dotychczasowej dobrej współpracy z Inspektoratem Uzbrojenia i Polską Grupą Zbrojeniową, Stocznia jest w stanie realizować najbardziej wymagające projekty remontowe, modernizacyjne, a także budowy nowych jednostek dla polskiej floty z wykonaniem programu „Miecznik” włącznie.

Kierownik projektu budowy ORP Ślązak, Maciej Fularczyk zapoznał zebranych z dokładnym przebiegiem prób morskich. Po wymienieniu szeregu prac, które wykonano, stwierdził, że wszystkie zakończono wynikiem pozytywnym

Okręt wyposażony jest w Zintegrowany System Walki, który na bazie Zautomatyzowanego Systemu Dowodzenia TACTICOS firmy THALES Nederland B.V. łączy w funkcjonalną całość środki obserwacji technicznej (sensory) i uzbrojenie (efektory).

Zestaw efektorów tworzą trójwspółrzędny radar wstępnego wykrywania SMART-S MK-2, radiolokacyjny i optoelektroniczny system kierowania ogniem STING E/O MK-2, optoelektroniczny system kierowania ogniem MIRADOR (wszystkie dostarczone przez THALES Nederland B.V.) oraz radary nawigacyjne SYNAPSIS firmy Raytheon Anschütz GmbH i sonar nawigacyjny VANGUARD firmy ELAC.

Na uzbrojenie jednostki składają się wyprodukowane przez Leonardo Defences 76-milimetrowa armata OTO Melara oraz dwie 30-milimetrowe armaty Marlin-WS, a także produkcji Polskiej Grupy Zbrojeniowej przenośne wyrzutnie kierowanych pocisków przeciwlotniczych krótkiego zasięgu GROM z Mesko oraz cztery wielkokalibrowe karabiny maszynowe 12,7 mm z Zakładów Mechanicznych Tarnów.

Michał Adamski, główny specjalista ds. systemu walki na ORP Ślązak, omówił pokrótce systemy uzbrojenia okrętu. Podsumowując dodał, że po domontowaniu dodatkowego uzbrojenia (patrz poniżej w tekście) – okręt będzie mógł spełniać funkcję pierwotnie planowanej korwety. I była to bardzo ważna podczas tej konferencji uwaga. Komentując tę wypowiedź chwilę później wiceprezes PGZ Sebastian Chwałek stwierdził, że w takim przypadku decydujący głos będzie miała Marynarka Wojenna i jej potrzeby, a Stocznia Wojenna będzie w stanie im sprostać

W toku budowy przewidziano możliwość dozbrojenia okrętu w system rakietowy WODA -WODA o zasięgu pozahoryzontalnym, przeciwlotnicze / przeciwrakietowe systemy rakietowe WODA-POWIETRZE, uzbrojenie torpedowe do zwalczania okrętów podwodnych, a także w sonary podkilowy i holowany. Zapewniono tym samym możliwość rekonfiguracji okrętu do pierwotnie przewidywanej funkcji korwety wielozadaniowej.

O godzinie 12.30 nastąpiło kolejne wyjście w morze, zaplanowane do 22 listopada br. Prezes Konrad Konefał zapowiedział też, że finalne przekazanie okrętu Marynarce Wojennej nastąpi w marcu 2019 roku

***

Charakterystyka okrętu

Długość całkowita: 95,2 m

Szerokość: 13,5 m

Zanurzenie: 3,6 m

Wyporność: ok. 1800 ton

Autonomiczność: 30 dni

Prędkość maksymalna: ok. 30 węzłów

Główne zadania okrętu

  • patrolowanie i ochrona torów podejściowych i morskich linii komunikacyjnych;
  • eskortowanie i ochrona jednostek komercyjnych;
  • kontrola morskich szlaków żeglugowych jako element sił wielonarodowych;
  • zwalczanie piractwa i terroryzmu morskiego;
  • udział w akcjach humanitarnych i ekologicznych

a także

  • zwalczanie celów nawodnych, powietrznych;
  • doraźne bazowanie śmigłowca na pokładzie;

Tekst: materiały prasowe PGZ Stoczni Wojennej

Zdjęcia i komentarz: Cezary Spigarski