W piątek 31 sierpnia, punktualnie o godzinie 9, w Gdyni rozpoczął się Międzynarodowy Zlot Żeglarski dla uczczenia stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę. Na pokładzie „Daru Pomorza” spotkali się polonijni żeglarze z sześciu krajów Europy oraz ze Stanów Zjednoczonych. W zlocie bierze też udział silna grupa polskich miłośników żeglarstwa.

Od lewej: prezes Ligi Morskiej i Rzecznej kpt. ż. w. Andrzej Królikowski, szefowa Oddziału LMiR w Wyszkowie Elżbieta Kasińska, prezydent Gdyni Wojciech Szczurek i wiceprezes LMiR komandor Marek Padjas

W piątkowym wydarzeniu wzięli udział przedstawiciele władz Gdyni, z prezydentem Wojciechem Szczurkiem i przewodniczącą Rady Miasta Joanną Zielińską. Obecny był prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego Bogusław Witkowski, przedstawiciele gdyńskich instytucji miejskich, a także prezes Ligi Morskiej i Rzecznej kpt. Andrzej Królikowski. Prowadzący uroczystość inauguracyjną kapitan Andrzej Radomiński, zastępca kapitana Mesy Kaprów Polskich – organizatora zlotu – powitał wszystkich zgromadzonych. Do powitania przyłączył się komandor zlotu i kapitan Mesy, Jerzy Knabe, który poprosił o zabranie głosu prezydenta Gdyni Wojciecha Szczurka.

Kapitan Andrzej Radomiński

Stulecie niepodległości jest okazją, by przypomnieć wiele wydarzeń i miejsc związanych z historią Polski, ale także, by budować wspólnotę Polaków w kraju i za granicą – mówił do zgromadzonych prezydent. – To okazja szczególnie ważna dla Gdyni, która jest miastem wyrosłym z marzeń o wolności i dostępie do morza. „Dar Pomorza” jest pięknym symbolem idei niepodległościowych i morskich. Niech ten zlot będzie czasem spotkań, odwiedzin ojczyzny i przyglądania się temu, jak Polska się zmienia. Życzę wam wielu pięknych wrażeń.

Do uczestników zlotu kilka słów skierował także prezes PoZŻ, Bogusław Witkowski.

Cześć wam i chwała za to, co robicie – powiedział szef Pomorskiego Związku Żeglarskiego. – Niech współczesne i przyszłe pokolenia czerpią z waszych dokonań i będą z was dumne dla chwały biało-czerwonej, którą sławicie pływając po świecie. Najważniejsze jest to, że dla was Polska jest zawsze domem.

Uroczystość była też okazją do wręczenia kapitan Katarzynie Mądrzewskiej z Yacht Klubu Polski Londyn osobistego patentu flagowego, uprawniającego do pływania pod banderą Yacht Klubu Polski.

Mieszkam w Londynie od kilkunastu lat – powiedziała Żeglarskiemu.info kpt. Mądrzewska. – Obecnie uczę tam angielskiego i kiedy tylko możliwe – żegluję. Pływamy wspólnie z członkami naszego klubu, ale jesteśmy też otwarci na osoby lubiące żeglować, a niekoniecznie z nami związane. Pływamy po całym świecie.

Wśród Polonusów uczestniczących w zlocie są też żeglarze ze Stanów Zjednoczonych. Wśród nich Sławomir Wiktorowicz, od 37 lat żyjący na emigracji.

Mieszkam w Annapolis, w stanie Maryland – opowiadał żeglarz. – Mam jacht noszący imię „Gdynia”. Nie jestem zrzeszony w żadnym klubie, jak zresztą większość polskich żeglarzy w Stanach. Przyjechałem tam z Gdańska jeszcze przed stanem wojennym. W Polsce nikt nie czuł się w tamtych czasach zbyt pewnie i ludzie wyjeżdżali, gdzie kto mógł. W ojczyźnie ukończyłem budownictwo okrętów i w Ameryce do dziś pracuję w tej branży.

Na pomysł, by zorganizować w Gdyni zlot polonijny z okazji odzyskania niepodległości wpadł w grudniu ubiegłego roku Jerzy Kotlarek, który przyjechał na tę imprezę z żoną Barbarą z niemieckiego Travemunde.

Niestety, nie mogliśmy przypłynąć, bo przed dwoma tygodniami przeszedłem operację kręgosłupa – wyjaśniał żeglarz. – Właśnie przechodzę rekonwalescencję w szpitalu, ale nie mogłem nie być tutaj. W Niemczech należymy do Yacht Clubu w Lubece, mamy czterdziestostopowy jacht „Victoria”. Mieszkamy tam od 30 lat. Wszystko zaczęło się od tego, że kiedyś chcieliśmy popłynąć w rejs i wyruszyliśmy na Bałtyk wypróbować nasz jacht. No i tak próbujemy do dziś. Na emigracji zajmowałem się prowadzeniem muzeum oldtimerów, a teraz jestem emerytem i przede wszystkim żegluję. Każdego roku staramy się odwiedzać Polskę.

W zlocie uczestniczy ponad setka żeglarzy. Wydarzenie potrwa do 5 września. W sobotę 1 września część jachtów odwiedzi Westerplatte, gdzie odbędą się uroczystości upamiętniające rocznicę wybuchu II wojny światowej. 2 września, w godzinach 10.30-12.30, będzie można zwiedzać jachty zlotowe cumujące w gdyńskiej marinie.

Poza jachtami należącymi do Polonusów do Gdyni na czas zlotu zawinie „Generał Zaruski” z kapitanem Jerzym Jaszczukiem. Obecne będą też jachty „Ark” Wojciecha Duboisa, „Antica” z kpt. Jerzym Wąsowiczem, „Gemini 3” Romana Paszkego i „Czarny Diament” z kpt. Jerzym Radomskim.

Międzynarodowy Zlot Żeglarski dla uczczenia Stulecia Niepodległości RP organizowany przez Bractwo Wybrzeża – Mesę Kaprów Polskich wspierają prezydenci i burmistrzowie Gdyni, Pucka i Helu, Polski Związek Żeglarski oraz Pomorski Związek Żeglarski, który zapewnił pomoc przy produkcji materiałów informacyjnych i promocyjnych oraz w kwestiach logistyczno-organizacyjnych.

Tekst: Dariusz Olejniczak (www.zeglarski.info)

Zdjęcia: Cezary Spigarski