Nieco w tym roku wcześniej, w tygodniu poprzedzającym ten przedświąteczny, 10 grudnia br., na pokładzie statku Żeglugi Gdańskiej „Agat” spotkali się ludzie morza, bo nie tylko kapitanowie żeglugi wielkiej, ale także ich goście, reprezentujący przekrój środowisk morskich.

Na początku wszystkich witał kapitan ż.w. dyrektor Urzędu Morskiego, przewodniczący Stowarzyszenia Kapitanów Żeglugi Wielkiej Wiesław Piotrzkowski. Wśród obecnych dowódca Centrum Operacji Morskich – Dowództwa Komponentu Morskiego wiceadmirał Krzysztof Jaworski, obecni byli przedstawiciele stowarzyszeń morskich, reprezentujący Stowarzyszenie Starszych Oficerów Mechaników Morskich Lechosław Bar, Stefan Skwiercz i Adam Rejewski, ze Stowarzyszenia Elektryków Okrętowych jego prezes Bolesław Grzemski. Przedstawiciele świata nauki morskiej profesor kpt. ż. w. Daniel Duda, profesor Józef Lisowski (honorowy członek SKŻW), profesor kpt. ż. w. Adam Weintrit. Honorowi członkowie Stowarzyszenia KŻW Zygmunt Choreń, Janusz Jarosiński, Tadeusz Zielonka, Witold Kuczorski, Andrzej Matulewicz.

Jak mówił Wiesław Piotrzkowski: Boże Narodzenie to ani czas, ani miejsce, ani też sezon, to jest stan umysłu, ono się dzieje i na te święta, tak podniosłe, tak rodzinne i tradycyjne, chciałbym wszystkim Państwu złożyć serdeczne życzenia, pomyślności wszelkiej, wytchnienia, oddechu, wyciszenia i spędzenia nadchodzących świąt w gronie najbliższych.

Gospodarz, kapitan ż.w. Jerzy Latała, właściciel statku „Agat” i firmy Żegluga Gdańska podobnie serdecznie powitał gości i złożył wszystkim świąteczne życzenia

W oczekiwaniu na przyjazd biskupa Zbigniewa Zielińskiego (tego dnia właśnie o tej porze bardzo trudno było przejechać przez Gdynię z powodu wypadku drogowego, który zablokował poważnie całe miasto), inicjatywę przejął duszpasterz ludzi morza ks. Edward Pracz (trzeba dodać honorowy członek SKŻW) intonując kolędę „Wśród nocnej ciszy”. Jak mówił chwilę później: (…) ludzie morza to ludzie w drodze, i Bóg wszedł właśnie do ludzi, by być z nimi w drodze, i my mocno wierzymy, że wszedł nie tylko w historii, ale że jest dzisiaj z nami, dzisiaj prowadzi, dzisiaj nam błogosławi, i dzisiaj, kiedy spotykamy się na tym statku, pragniemy otworzyć nasze umysły i naszą dobrą wolę na przyjęcie Go do naszych serc.

Pomiędzy śpiewanymi przez wszystkich kolędami ewangelię św. Łukasza o narodzeniu Pana Jezusa odczytał kapitan Łukasz Lewkowicz
Tradycyjnych kilka słów świątecznych życzeń od kapitana-seniora, poety Henryka Wojtkowiaka (97-latka, który zapowiada wydanie kolejnego tomu swoich wierszy)
Oczekiwany ks. biskup Zbigniew Zieliński, od razu płynnie dołączył do wspólnego śpiewania kolęd

Jak powiedział ks. biskup: Wszedłem na kolędę, w trakcie słów „(…) wszedł między lud swój ukochany (…)” – słów zawierających myśli łączące wszystkich nas tu obecnych – ta rodzina kapitańska, morska to jest taki lud ukochany. (…) Są takie wspólnoty, które są sobie wyjątkowo bliskie przez fakt różnorakich zadań, misji, profesji. Myślę, że tego szczególnego rodzaju rodziną jest ta kapitańska. Przekazał serdeczne pozdrowienia od metropolity gdańskiego. Jak mówił świąteczne spotkania ludzi morza są wyjątkowe, kiedy odbywają się na morzu – wywołują wielką tęsknotę za domem, a kiedy w domu – bardzo cieszą, wywołując poczucie wdzięczności, i radość o wiele większą, niż u innych, którzy takie święta spędzają co roku w gronie rodzinnym. Jak dodał jeszcze, nawiązując do wymiany pokoleń: Będąc człowiekiem na styku pokoleń starszego i młodszego – po środku, mówię, że tyle w następnym pokoleniu mamy, ile sami im damy. Życzę więc na koniec, by ta tradycja kapitańska, morska była czymś, czym nie tylko się sami cieszymy, ale czym też potrafimy dzielić się z innymi. I to niech symbolizuje też ten opłatek, kiedy będziemy go sobie, ale też symbolicznie innym przekazywać, łamiąc się i wypowiadając najserdeczniejsze życzenia. I zaraz też przystąpiono do tych opłatkowych serdecznych życzeń.

Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski