PGZ SA i PGZ Stocznia Wojenna Sp. z o.o., po zakończeniu pomyślnie wszystkich testów oraz prób stoczniowych i morskich, przekazały 8 listopada br. patrolowiec ORP „Ślązak” Marynarce Wojennej. Po wciągnięciu na maszt bandery Marynarki Wojennej okręt będzie mógł realizować zadania na rzecz bezpieczeństwa morskiego RP oraz reprezentować polską banderę w międzynarodowej przestrzeni morskiej.

Podczas uroczystości przekazywania okrętu pierwszy zabrał głos kierownik projektu budowy ORP Ślązak, Maciej Fularczyk. We wszystkich kolejnych wypowiedziach przeważało raczej zadowolenie i ulga, że nareszcie, po wielu latach budowy (od momentu powzięcia decyzji i pierwszych prac projektowych mijają właśnie 22 lata, a sama budowa przebiegała 19 lat), trwania w niebycie, wydaniu niesamowicie wielkich pieniędzy (o ich wielkości nie było tu mowy, wiadomo jednak, że kwota przekroczyła grubo ponad miliard PLN – według wiedzy na rok 2017, i że Norwegowie za mniej zbudowali i uzbroili trzy korwety).
Optymistyczne jest, że systemy uzbrojenia na okręcie zaczęły pojawiać się dopiero przed kilku laty, co raczej gwarantuje im dużą nowoczesność oraz fakt, że okręt będzie można dozbroić tak, aby mógł spełniać funkcje korwety, jak pierwotnie zamierzano…

W obecnej konfiguracji „Ślązak” może skutecznie realizować, między innymi, misje patrolowe, operacje nadzoru polskich i międzynarodowych obszarów morskich, eskorty jednostek handlowych, operacje blokadowe i kontrolne oraz zadania z zakresu zwalczania zagrożeń asymetrycznych i różnych form przestępczości na morzu. Potencjał jednostki i zakres możliwych zadań można zwiększyć, instalując  kierowane uzbrojenie rakietowe w postaci pocisków woda-woda oraz pocisków przeciwlotniczych krótkiego zasięgu, co uczyniłoby ze „Ślązaka” korwetę wielozadaniową zdolną do realizacja zadań z zakresu zwalczania okrętów nawodnych i celów powietrznych w ramach większych narodowych i sojuszniczych zespołów zadaniowych.

Prezes Zarządu PGZ Stoczni Wojennej Konrad Konefał, przedstawił szczegółowo ile i jakich prób okręt przeszedł podczas testów sprawności, wyraził też podziękowania dla wielu ludzi uczestniczących przez lata w budowie okrętu, przywołał również nazwiska tych, którzy w tym czasie odeszli na wieczną wachtę
Protokół zdawczo-odbiorczy podpisali, od lewej: Janusz Dilling – Zastępca Dyrektora Okrętowego, Szef Służby Nadzoru Okrętów Wojennych Polskiego Rejestru Statków; Maciej Fularczyk, Maciej Poprawski – Dyrektor Operacyjny PGZ Stocznia Wojenna; komandor Jacek Hamera z Inspektoratu Marynarki Wojennej i zastępca przewodniczącego komisji zdawczej kmdr Wojciech Szyszkowski

Od momentu przejęcia stoczni przez Polską Grupę Zbrojeniową tempo prac mających na celu ukończenie okrętu „Ślązak” było bardzo wysokie. W ciągu niespełna półtora roku udało się pomyślnie doprowadzić projekt do końca i w konsekwencji przekazać okręt do służby w Marynarce Wojennej – powiedział Sebastian Chwałek, wiceprezes zarządu PGZ S.A. Dodał, że PGZ Stocznia Wojenna jest gotowa realizować kolejne programy modernizacyjne Marynarki Wojennej, ujęte w Planie Modernizacji Technicznej na lata 2021-2035.

Wiceprezes Sebastian Chwałek

Sprawne dokończenie procesu budowy okrętu „Ślązak” nie byłoby możliwe, gdyby nie profesjonalizm i determinacja zarówno po stronie PGZ S.A., PGZ Stoczni Wojennej, jak i Inspektoratu Uzbrojenia. Szczególne podziękowania należą się załodze Stoczni oraz personelowi PGZ S.A. bezpośrednio zaangażowanemu w realizację projektu, a także wszystkim przedstawicielom Sił Zbrojnych RP i Ministerstwa Obrony Narodowej odpowiadającym za bezpośredni  nadzór nad realizacją prac oraz odbioru i przekazania jednostki – powiedział Cezary Cierzan, wiceprezes zarządu PGZ SW.

Inspektor Marynarki Wojennej, wiceadmirał Jarosław Ziemiański, zapowiedział wejście korwety patrolowej ORP „Ślązak” (jak mówił taka właśnie nazwa odpowiada terminologii wojskowej), do składu 3 Flotylli Okrętów, i że kolejny rok minie na dalszym doszkalaniu i zgrywaniu jej załogi
Specjalne słowa uznania skierował jeszcze prezes Konrad Konefał w kierunku swojego dyrektora operacyjnego Macieja Poprawskiego

W uroczystościach związanych z przekazaniem okrętu, które odbyły się 8 listopada 2019 r. na terenie PGZ Stoczni Wojennej udział wzięli przedstawiciele Marynarki Wojennej, Dowództwa Operacji Morskich, Inspektoratu Uzbrojenia oraz PGZ Stoczni Wojennej i Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Wydaje się, że młodych Polaków, którzy wyrośli przy tej budowie można już nazwać „Pokoleniem 241” …

***

Jednostka w konfiguracji uzbrojenia jaką obecnie posiada zakwalifikowana została do klasy okrętów patrolowych. Okręt ma 95 m długości, 13 m szerokości oraz prawie 2500 ton wyporności pełnej. Prędkość maksymalna wynosi około 30 węzłów, co jest wartością bardzo dużą dla tego typu jednostki, a autonomiczność 30 dni. Na uzbrojenie okrętu składa się 76-milimetrowa armata OTO Melara, dwa 30-milimetrowe działka Marlin-WS, cztery wyrzutnie pocisków przeciwlotniczych krótkiego zasięgu Grom oraz cztery wielkokalibrowe karabiny maszynowe 12,7 mm, a także system zarządzania walką TACTICOS. Uzupełnieniem tych systemów jest radar nadzoru przestrzeni powietrznej i morskiej SMART-S Mk2 3D oraz kierowania ogniem STING-EO Mk2. Okręt wyposażony został także w lądowisko dla śmigłowca (o wadze do 10,6 t), łódź abordażową MK 790 o długości 7,9 m, system uzupełniania zapasów na morzu zgodny z wymogami natowskimi, a jego kadłub wykonano z zachowaniem standardów minimalizacji pól odbicia radarowego (technologia stealth). Na pokładzie jednostki zintegrowano nowoczesny układ napędowy CODAG (ang. Combined Diesel and Gas Turbine) wraz z systemem zarządzania siłownią. Załoga składać się będzie z 97 marynarzy i oficerów.

Tekst: PGZ Stocznia Wojenna Sp. z o.o.

Zdjęcia i komentarz: Cezary Spigarski