Port Gdańsk w 2018 roku przeładował niemal połowę towarów, które przetransportowano przez wszystkie polskie porty. Dzięki temu jest coraz bliżej podium największych bałtyckich portów.

Zarząd Morskiego Portu Gdańsk zakończył rok 2017 z historycznym rekordem: przeładowano 40,6 mln ton towarów – wcześniej żaden polski port tej bariery nie przekroczył. W roku 2018 Gdańsk pobił własny rekord: przez gdańskie nabrzeża i terminale przeszło ponad 49 mln ton. Wzrost o 20,7 procent to najwyższa dynamika na polskim wybrzeżu.

Rozpoczynając konferencję, dyrektor handlowy Adam Kłos powiedział (zaznaczając, że jeszcze nie ma pełnych danych za rok poprzedni), że szacuje cały wolumen przeładunkowy portów Morza Bałtyckiego na ok. 900 mln ton. Prym w przeładunkach wiodą porty rosyjskie Ust-Ługa, Primorsk i Sankt Petersburg. Na drugim miejscu (ok. 19% przeładunków) osiągnęły porty szwedzkie, trzecie to porty fińskie (ok. 10%), natomiast Polska, przekraczając 9% uplasowała się na 4 miejscu

– W ciągu ubiegłego roku nasi kontrahenci przeładowali 9 mln ton towarów więcej niż w 2017 r. Zrobili to nie tylko korzystając ze starej infrastruktury, ale także w czasie toczących się prac budowlanych na terenie całego Portu. To ogrom skomplikowanej pracy, dlatego gratulacje należą się przede wszystkim naszym operatorom mówi Łukasz Greinke, prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk. Ostateczny wynik przeładunków w Porcie Gdańsk jest o prawie 17 procent wyższy niż planowano.

Szczególnie wysoki wzrost Port zanotował w węglu. Przeładowano go 7,2 mln ton, czyli o 41 procent więcej niż w ubiegłym roku. Wynik ładunków drobnicowych wzrósł o ponad 18 procent – 21,5 mln ton.

Dyrektor Adam Kłos, komentując wzrost przeładunków w porcie gdańskim o 9 mln ton w porównaniu z rokiem 2017: „Chylę czoła przed naszymi wszystkimi operatorami, a mamy ich 23, każdy z nich dołożył swoją cegiełkę, doceniamy ich wysiłki, tym bardziej, że dzieją się równolegle z olbrzymimi realizacjami inwestycyjnymi, które mamy już na terenie całego portu. Wiemy, że największą pracę przeładunkową zrealizowały uniwersalne terminale znajdujące się w części głębokowodnej portu (DCT, Naftoport). (…) Mimo pewnych ograniczeń związanych z rozbudową infrastruktury drogowej, to cały czas są realizowane większe przeładunki i perspektywy na rok 2019 są również bardzo optymistyczne.” Dyrektor omówił dalej dość szczegółowo wzrosty w przeładunkach poszczególnych grup towarowych. Zauważył przy tym, że porty polskie są na pierwszym miejscu na Bałtyku w przeładunkach kontenerów, a tutaj niebagatelna jest rola Gdańska, gdzie DCT jest hubem, z którego rozwożone są kontenery do portów bałtyckich przez mniejsze kontenerowce dowozowe, tzw. „feedery”

Samych kontenerów w Porcie Gdańsk przeładowano prawie 20 mln ton, co daje 21-procentowy wzrost roczny. W ubiegłym roku przeładowaliśmy około 87 tysięcy nowych aut handlowych, a to o 13 procent więcej niż w 2017 roku. Rosną nie tylko przeładunki, ale także liczba statków handlowych, które wchodzą do Portu. W 2018 roku mieliśmy o 357 zawinięć więcej niż rok wcześniej – tłumaczy Adam Kłos, dyrektor handlowy w ZMPG.

Kolejny wzrost przeładunków Port Gdańsk notuje w paliwach. W ciągu ostatniego roku przeładowano ich 18% więcej – 15,5 mln ton. Grupa inne masowe (m.in. kruszywa) zamknęła rok z wynikiem 3,9 mln ton, czyli o prawie 14% lepszym niż w 2017.

Tak wysoka dynamika i ilość przeładowanych towarów sprawiły, że w zestawieniu największych portów na Bałtyku Port Gdańsk ostatecznie przesunął się z 6. na 4. pozycję, wyprzedzając port w Kłajpedzie.

Jak powiedział wiceprezes ds. infrastruktury, Marcin Osowski: „W 2018 roku na inwestycje wydaliśmy 101 mln złotych i jest to dotychczas największe nasze zaangażowanie finansowe. W 2019 roku zapowiada się podwojenie, a nawet potrojenie tych wydatków”

– Naszym celem na 2019 rok jest awans na 3. pozycję. Obecnie zajmuje ją rosyjski Primorsk, w którym przeładowano ponad 53 mln ton przy 7-procentowym spadku dynamiki. Jestem przekonany, że przy takim nakładzie pracy Port Gdańsk w przyszłym roku będzie na podiummówi Łukasz Greinke.

Agata Kupracz, Rzecznik Prasowy

Zdjęcia i komentarz: Cezary Spigarski