19 czerwca br. na gdyńskim Skwerze Kościuszki została odsłonięta tablica poświęcona pamięci wiceadmirała Kazimierza Porębskiego. Tablica jest kolejną z cyklu upamiętniającego ludzi zasłużonych dla Polski Morskiej. Punktualnie o godz. 11.00, prezes Fundacji Lechosława Bar Wsparcia Edukacji Morskiej, st. oficer mechanik Lechosław Bar, rozpoczął witając zebranych tymi oto słowami:

Szanowni Państwo

Po raz szósty podczas dni Święta Morza, spotykamy się w tym miejscu, aby oddać cześć osobowościom, których nazwiska kojarzą się z postaciami wybitnych dowódców polskich żaglowców szkolnych. Wyjątkowej wielkości ludzi, którzy nie tylko rozsławiali nasz kraj i polską banderę na morzach i oceanach świata, ale też uczyli marynarskiego fachu poprzez twardą i ciężką pracę na żaglowcach. To stąd wyruszali na ich pokładach przyszli oficerowie polskiej floty i tu po zakończonych podróżach wracali. Przed laty zrodził się zamysł, aby z okazji zbliżającej się setnej rocznicy polskiego szkolnictwa morskiego, niektórych z owych znakomitych kapitanów, komendantów uhonorować w sposób szczególny. Przypomnieć, że przez te 100 lat, które mamy za sobą, cumowały tu zachwycające bielą żagli: bark „Lwów” oraz fregaty „Dar Pomorza” i „Dar Młodzieży”, a przez ich pokłady przewinęło się wielu dowódców, oficerów i marynarzy, ale przede wszystkim tysiące uczniów, słuchaczy, wreszcie studentów naszej morskiej Alma Mater.

Dwa dni temu upłynęło 100 lat od podpisania przez ministra spraw wojskowych, generała dywizji Józefa Leśniewskiego rozkazu utworzenia Szkoły Morskiej w Tczewie. Z uwagi na udział młodych ludzi w wojnie roku 1920, zajęcia rozpoczęto dopiero 8 grudnia, blisko pół roku później, i to ten dzień uznano za święto Szkoły Morskiej. Obrosłe tradycją wydarzenie, celebrowane do naszych czasów.

Wcześniej jednak – uzupełnię – odnotujmy dwie istotne dla tej historii daty:

  • 19 sierpnia 1919 roku, kiedy to z inicjatywy szefa Departamentu dla spraw morskich, wiceadmirała Kazimierza Porębskiego powołano komisję, której celem było opracowanie statutu, założeń organizacyjnych i programu nauczania zawodowej szkoły kształcącej kadry dla floty handlowej, oraz
  • 12 czerwca 1920 roku, kiedy kierowany przez wiceadmirała Kazimierza Porębskiego departament wyasygnował 247 tys. dolarów na zakup i remont trójmasztowego żaglowca „Nest”. Barku, który później obdarzono nazwą „Lwów”.

Zatem, skoro admirał Porębski uważany jest za twórcę polskiego szkolnictwa morskiego, ostatnią z serii tablic honorujemy dziś właśnie jego. To on swoimi poczynaniami, determinacją i wiarą w sukces spowodował, że mamy być z czego dumni. Sprawił, że zbudowane w trudnych latach odbudowy porozbiorowej Polski podwaliny okazały się konstrukcją stabilną i mocną, przetrwały lata przedwojnia, a rok 1930, kiedy Szkołę Morską przeniesiono do Gdyni, nadał uczelni nowego wyrazu. Uległy zmianie warunki codziennej egzystencji, pojawiły się większe szanse rozwoju. Odsłaniając tę pamiątkową płytę, wyrażamy też nadzieję, że kończące się stulecie morskiej nauki rozpocznie kolejną, jeszcze ciekawszą epokę w kształceniu profesjonalnych kadr morskich RP.

W tym szczególnym dniu i miejscu chciałbym złożyć serdeczne podziękowania panom rektorom naszej uczelni, profesorom: Józefowi Lisowskiemu, Romualdowi Cwilewiczowi i Piotrowi Jędrzejowiczowi za zdecydowane wsparcie naszych zamierzeń i działań oraz red. Michałowi Dąbrowskiemu. Współinicjatorowi pomysłu, który wytrwale i konsekwentnie zabiegał, aby stworzenie tej osobliwej „alei godnych pamięci znakomitości”, stało się faktem.

Pragnę tu dodać, że niedaleko stąd jest jeszcze jedna płyta, płyta przywołująca pamięć kapitana Wiktora Gorządka. Człowieka, który przez całe swoje powojenne życie, stojąc na mostku statku szkolnego „Jan Turlejski” przygotowywał do pracy na morzu oficerów dla floty łowczej, a później – transportowej.

Lechosław Bar

Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski