17 sierpnia br. Męski Chór Szantowy „Zawisza Czarny” dał żywiołowy i niezapomniany koncert w Kołobrzegu, na który artyści przypłynęli na pokładzie imponującego żaglowca „Kapitan Borchardt”. Wydarzenie przyciągnęło do kołobrzeskiego portu mieszkańców oraz turystów. Chórzyści zaprezentowali niebywały kunszt łącząc tradycyjne morskie pieśni z unikalną, żeglarską atmosferą.

Po przybiciu do nabrzeża, chórzyści „Zawiszy Czarnego” natychmiast przejęli scenę, Reduty Solnej  zarażając publiczność niespożytą energią. Przywitał ich Marek Padjas Grotmaszt Bractwa Kaphornowców wręczając kapitanowi Waldemarowi Mieczkowskiemu żółty Proporzec Bractwa. Przypomniał, że harcerski żaglowiec Zawisza Czarny dwukrotnie minął trawers Przylądka Nieprzejednanego. Repertuar i wykonanie zachwyciły zebranych słuchaczy. Artyści zaprezentowali klasyczne pieśni pracy dawnych pokładów w nowoczesnych, dynamicznych aranżacjach.

Ponad czterdziestu śpiewaków bez problemu przekrzyczało szum bałtyckich fal, śpiewając a cappella oraz z towarzyszeniem instrumentów. Energetyczny kontakt z publiką sprawił, że wszyscy klaskali, tańczyli i śpiewali refreny razem z zespołem.

Utwory przeplatano pełnymi humoru anegdotami z życia na morzu. To jedyny taki chór w Polsce i jedna z nielicznych formacji na świecie, której członkowie są jednocześnie prawdziwą załogą wielkich żaglowców. W ich szeregach śpiewają kapitanowie, oficerowie oraz mechanicy.

Wydarzenie miało też wyjątkowy wymiar kulturowy. Połączenie jedynego w swoim rodzaju chóru, składającego się w dużej mierze z czynnych żeglarzy, z historyczną jednostką „Kapitan Borchardt”, stworzyło autentyczny, morski spektakl, który na długo pozostanie w pamięci Kołobrzegu.

Tekst: Marek Padjas

Zdjęcia: Jerzy Błażyński, Gracjan Kierul

Previous

ORP „Iskra” w Kołobrzegu

Next

Wodno - rowerowe zawody zawładnęły Kołobrzegiem

Zobacz również

Jesteśmy też na Facebooku