O Przylądku Horn znajdującym się daleko, gdzieś na dole globusa mówi się, że jest to koniec świata. Tę lakoniczną nazwę zawdzięcza holenderskiemu żeglarzowi Willamowi Schoutenowi. Było to w 1616 roku. Historyczny polski moment opłynięcia Przylądka Horn przez ,,Dar Pomorza” miał miejsce 1 marca 1937 roku podczas powrotu z rejsu dookoła świata. Dla upamiętnienia tej daty Bractwo Kaphornowców co roku w pierwszy piątek marca spotyka się aby celebrować swoje działania. Żaglowcem dowodził kapitan Konstanty Maciejewicz. Statek okrążył Horn wracając z Tahiti do Polski. Sukces ten zapoczątkował tradycję obecności polskiej bandery na wodach wokół Hornu, a w roku 1974 przyczynił się do powstania Bractwa Kaphornowców. Było to pionierskie osiągnięcie dla polskiej bandery, otwierające erę polskiego żeglarstwa na najtrudniejszych wodach świata. Obecnie „Dar Pomorza” funkcjonuje jako statek-muzeum w Gdyni, przypominając o tym i innych wielkich rejsach. Jest również oficjalną siedzibą Bractwa Kaphornowców, którego członkowie każdego roku spotykają się na jego pokładzie w drugą sobotę listopada.
Nie inaczej było i tego marca. W hotelu Mercure Stare Miasto odbyło się Walne Zebranie Bractwa Kaphornowców. Dzień wcześniej na żeglarskich kwaterach zapłonęły znicze pamięci. Złożono również wiązanki kwiatów przy pamiątkowej tablicy w kościele pod wezwaniem Św. Jakuba w Gdańsku i gdyńskim pomniku ,,Tym co nie powrócili z morza”.









Spotkanie rozpoczęło się od Hejnału Bractwa, który skomponował Przemysław Pasieczny. Chwilą zadumy, którą wypełniły słowa pieśni pt. ,,Łódki’’ wykonywanej przez śp Dominikę Żukowską i Andrzeja Koryckiego oddano hołd, tym co odpłynęli w swój ostatni, niebiański rejs. Grotmaszt Bractwa kmdr Marek Padjas przywitał wszystkich zebranych i przedstawił porządek zebrania. Przekazał również pozdrowienia od rodzin założycieli Bractwa oraz przyjaciół i sympatyków. Specjalne pozdrowienia od Tomasza Holca prezesa PZŻ przekazał Waldemar Heflich Przyjaciel Bractwa Kaphornowców.
































Kolejnym punktem były wyróżnienia i podziękowania. Medal 100-lecia Polskiego Związku Żeglarskiego z rąk Katarzyny Domańskiej wiceprezesa PZŻ ds. sportu powszechnego i szkolenia otrzymał kapitan Wojciech Pasieczny (czterokrotne opłynięcie Przylądka Horn).



Tytuł Przyjaciela Bractwa Kaphornowców dla,,Selmy Expeditions” odebrał kapitan Krzysztof Jasica. Ambasadorami Bractwa Kaphornowców zostali Krzysztof Jasica i Piotr Kuźniar. Selma Expeditions na stałe jest związana z działaniami Bractwa, a szczególnie pomaga w organizacji i bezpiecznym przebiegu rejsów w ramach konkursu ,,Kurs na Horn”. Laudację na cześć wyróżnionych wygłosiła Łucja Łoś (czerwona chusta).













Nadszedł czas na podziękowania. Specjalne gratulacje otrzymali Janusz Nowak (czerwona chusta) i Jacek Sobuś (czerwona chusta) za pomoc w budowaniu wizerunku Stowarzyszenia. Wielkim oddaniem w organizację Konkursu ,,Kurs na Horn” i udziałem w rejsie hornowym wykazał się kapitan Tomasz Pietysz.









Podziękowania złożono również Szymonowi Ferencowi z hotelu Mercure Stare Miasto, który od wielu lat jest koordynatorem spotkań Bractwa.






W minionym roku odbyło się wiele wydarzeń żeglarskich w których brali udział Kaphornowcy. Wśród nich udział w Regatach Sydney – Hobart jachtu Noahs II, Lodowe Krainy jachtu Inatiz i rejs sy Hayat od Tahiti do Hornu. Ten ostatni został wyróżniony nagrodą Grotmaszta Bractwa Kaphornowców ,,Za dobrą żeglarską robotę w szczególnie trudnych warunkach’’.






W ostatnich dwunastu miesiącach 54 Polaków dotarło na Przylądek Nieprzejednany. Wyprawy były realizowane na sy Selma Expeditions, sy Goya III, sy Hayat.
Bractwo zorganizowało rejs na Przylądek Horn i Patagonię. Podczas pobytu w Buenos Aires odwiedzono Polski Ośrodek Katolicki OO. Bernardynów w Martin Coronado. Tam odbyło się spotkanie z zakonnikami, przedstawicielami konsulatu RP, oraz Polonii. Przybyli również Polacy mieszkańcy Buenos Aires. Odprawiona została Msza Święta w intencji zmarłych i żyjących żeglarzy. Złożono kwiaty przy tablicy poświęconej Mieczysławowi i Piotrowi Ejsmontom, oraz Wojtkowi Dąbrowskiemu, którzy zaginęli w drodze na Horn. Godność Członka Honorowego otrzymał znany wielu żeglarzom Janusz Ptak. W uroczystości wręczenia błękitnej chusty wzięli udział: wicekonsul RP Konrad Ojeda, Związek Harcerstwa Polskiego w Argentynie reprezentowała Prezes Zofia de la Vega – Kurzempa, oraz gospodarze Fr. Olaf Bochniak, Fr. Jerzy Jacek Twaróg.









W maju nagrodą specjalną im. kpt. ż.w. Leszka Wiktorowicza uhonorowany został kontradmirał Czesław Dyrcz. Wieloletni dowódca ORP „Iskra”, dwukrotny kaphorner, uczestnik i dowódca rejsów dookoła świata, nauczyciel akademicki, propagator i strażnik morskich tradycji i żeglarstwa.

W czerwcu w Gdyni w Alei Zasłużonych dla Polskiego Żeglarstwa odsłonięto dwie tablice poświęcone: Bohdanowi Sienkiewiczowi, oraz Mieczysławowi i Piotrowi Ejsmontom.


We wrześniu w Węgorzewie na wodach jeziora Mamry trzy załogi Bractwa wzięły udział w XXXIX Memoriale Braci Ejsmontów. Impreza ta upamiętnia żeglarską rodzinę Ejsmontów i jest jedną z profesjonalnych zawodów żeglarskich organizowanych w tym regionie. Ufundowano również nagrodę dla najmłodszego uczestnika regat.






W listopadzie tradycyjnie na pokładzie Białej Fregaty odbyło się jesienne spotkanie, podczas którego wręczono godność ,,Przyjaciela Bractwa Kaphornowców” Ewie Duszczyk. Swoje wystąpienie i prezentacje zbiorów miał Damian Fudała, twórca muzeum ,,Pogozeum”. W wodowaniu kolejnych kart korespondencyjnych z serii ,,Polskie żagle przy Hornie” wzięli udział kapitanowie: Jerzy Jaszczuk, Eugeniusz Moczydłowski (sy Kapitan Maciejewicz) i Piotr Jagielski (sy Antica).





Sprawozdanie z rocznej działalności zostało zaaprobowane przez zebranych. Kolejnym punktem były wystąpienia gości. Głos zabrał Bogusław Witkowski (Przyjaciel Bractwa Kaphornowców), Prezes Pomorskiego Związku Żeglarskiego, który w swoim wystąpieniu podkreślił m.in. rolę Kaphornowców w rodzinie żeglarskiej Polski.



Popularyzacja biało czerwonej bandery to jedno z głównych zadań jakie stawiają sobie Kaphornowcy. Kapitanowie Aleksander Nebelski, Joanna Pajkowska, Dariusz Nerkowski i Wojciech Pasieczny wspominali o swoich wrażeniach podczas żeglarskich wypraw na sy Zjawa IV, która aż siedmiokrotnie w latach 2003 – 2004 dotarła na Horn. Jednostka to dawny polski kuter ratowniczy o nazwie „Szkwał”. Po wycofaniu ze służby został przekazany ZHP i przebudowany na jacht żaglowy. W swojej żeglarskiej historii ma wiele osiągnięć i sukcesów m.in. pierwsze polskie lądowanie na Ziemi Baffina, symbolicznie zakończenie rejsu dookoła świata Władysława Wagnera, wyprawa OdySea Władka Wagnera Dookoła Atlantyku.













Kapitan Eugeniusz Moczydłowski wyruszył w rejs wspomnień na sy Gedania, który 08.03.1976 roku przekroczył trawers żeglarskiego Mount Everestu. Mija więc sześćdziesiąt lat od tego wydarzenia. Jacht ma na swoim koncie wiele rekordów i spektakularnych osiągnięć m.in. podróż z kapitanem Dariuszem Boguckim za Północne i Południowe koło podbiegunowe przez m.in. przejście Północno-Zachodnie, Kanał Panamski, wyspy Galapagos, Horn. Pierwsze polskie i pierwsze światowe dopłynięcie jachtem za Południowe Koło Polarne, pierwsze polskie i światowe dotarcie do wyspy Adelaide, sforsowanie Fiordu Laubeauf i pierwsze polskie dotarcie do wysp Deception i Króla Jerzego. W 1984 brał udział w Cutty Sark Tall Ships Race w Kanadzie. W trakcie tej imprezy odwiedził St. John’s na Nowej Fundlandii, gdzie przebywał papież Jan Paweł II, który pobłogosławił jacht i załogę.
Kapitan Roman Paszke żywiołowo opowiadał o przygotowaniach i przebiegu regat „The Race” dookoła świata bez zawijania do portu, które odbyły się na powitanie trzeciego tysiąclecia. Rozpoczęły się 31 grudnia 2000 roku w Barcelonie, metę zlokalizowano w Marsylii. Inicjatorem był Bruno Peyron. Sy Warta Polpharma to katamaran, jeden z najszybszych na świecie. Przylądek Horn osiągnął 02.03.2001 roku.









Sy Copernicus jest jednostką należącą do YK Stal Gdynia. O jego historii, kapitanach i załogach opowiadał kapitan Jarosław Kukliński komandor klubu. Jednostka pod dowództwem kapitana Zygfryda Perlickiego wzięła udział w regatach Whitbread Round The World Race ’73, a na Przylądek Horn dotarła 05.02.1974 roku.

Po tych fascynujących relacjach wspólne zdjęcie żeglarskich sław i autografy na ,,zwodowanych” właśnie kartkach korespondencyjnych z kaphornowskiej serii ,,Polskie żagle przy Hornie” stały się faktem.









Nadszedł kulminacyjny moment, najważniejszy dla przyszłych Albatrosów Hornu. Rotę ślubowania odczytała Łucja Łoś:
,,My, Członkowie Bractwa Kaphornowców,
przywołując pamięć wszystkich żeglarzy,
zarówno tych, którzy opłynęli przylądek Horn jak i tych,
którzy ulegli przemocy jego groźnych wód i znaleźli grób w głębinach Cieśniny Drake’a,
przyjmujemy za obowiązujący nas statut Bractwa i ślubujemy
strzec honoru polskiego żeglarza,
godności biało-czerwonej bandery
i służyć naszym doświadczeniem, radą i pomocą żeglarzom,
którzy tego będą potrzebowali.”
Grotmaszt Bractwa Kaphornowców Marek Padjas oznajmił, że dwadzieścia dwoje żeglarek i żeglarzy od tego momentu ma prawo używania tytułu Albatros Hornu.
Beata Długajczyk, Tomasz Chmieliński – Selma Expeditions – 17.04.2024; Andrzej Pawlik – Selma Expeditions – 5.03.2025; Elżbieta Kasińska, Natalia Pietrasz, Mirosław Skibniewski, Wojciech Chodkowski, Wiktoria Królewicz – Selma Expeditions – 16.03.2025; Jacek Firaza, Dariusz Biedny, Robert Grzywacz, Janusz Przywara, Rafał Pawełko, Przemysław Przymus, Leszek Tomyślak – Selma Expeditions – 30.03.2025; Piotr Dziedzic, Paweł Szafraniec, Maciej Urynowicz, Stanisław H. Czyż, Jacek Nowak – Selma Expeditions – 25.11.2025; Bartłomiej Borkowski, Bartłomiej Krajewski– Goya III – 08.12.2025.

















































Żółte chusty, znak Bractwa Kaphornowcówi, nadanie imienia Albatrosa Hornu i wręczenia dyplomów dokonali: kadm. Czesław Dyrcz – były Grotmaszt i kmdr Marek Padjas – obecny Grotmaszt.
O przynależności do Bractwa nie decyduje cenzus naukowy, lub zawodowy, wybitne zasługi, lub osiągnięcia, ale wyczyn lub uczestnictwo w nim. Członkiem Bractwa może zostać tylko ten, kto odważył się rzucić wyzwanie ,,Nieprzejednanemu’’ i wrócić cało.
Spotkanie zakończyło się wzniesieniem toastu za pomyślność Albatrosów Hornu. Wygłosił go Grotmaszt, przypominając:
,,… Mówią, że wolno nam o wiele więcej niż innym żeglarzom na świecie. Możemy na przykład gwizdać na pokładzie, siusiać i pluć pod wiatr, a nawet kompletnie lekceważyć obowiązującą na jachcie hierarchię. Możemy więc robić to, za co każdy inny żeglarz pewnie natychmiast zostałby wyrzucony za burtę lub co najmniej umieszczony na rei masztu do końca wachty. Ale jesteśmy elitą. Elitą wśród elit, najwyższym autorytetem wśród żeglarskiej braci. Bo, choć po latach o swym wyczynie mówimy z pewną nonszalancją, nie ukrywamy, że opłynięcie Przylądka Horn nobilituje…”









Spotkanie zostało zapisane cyfrowo przez Cezarego Spigarskiego – Przyjaciela Bractwa Kaphornowców. Za co serdecznie dziękujemy.
Pokłon Hornowi!
Marek Padjas




