Nadszedł dzisiaj, ze strony Polskich Linii Oceanicznych S.A. komunikat, dość lakoniczny w swojej istocie: „Uprzejmie informujemy, że Rada Nadzorcza Spółki Polskie Linie Oceaniczne S.A. w dniu 04.11.2025 r. odwołała z funkcji Prezesa Zarządu PLO S.A. Pana Radosława Marciniaka oraz delegowała do czasowego wykonywania czynności Prezesa Zarządu Pana Ireneusza Ozgę”.
Wiedza, którą mamy na dzień dzisiejszy, mówi o dotychczasowych działaniach prezesa Radosława Marciniaka. Otóż, w trakcie sprawowania swojej funkcji w okresie około 1 roku i 4 miesięcy osiągnął jedne z najlepszych wyników GRUPY w ciągu wielu ostatnich lat (co wymaga podkreślenia). Rozpoczął i wprowadził ważne zmiany w fundamentach Firmy, które dobrze zagospodarowane mogą procentować w przyszłości. Mowa tu o zmianie filozofii działania, nowej energii, uchwalonej strategii, ale nie tylko – odnotował także sukcesy operacyjne zwiększające przychody i ograniczające koszty Spółki. W Grupie rozpoczęto wdrażanie lub zmieniono wiele procesów. Rozpoczęto remont Hotelu Dom Marynarza, podpisano list intencyjny na budowę coasterów (zajrzyj tu – kliknij). Wizja prezesa Marciniaka opierała się na odbudowie kompetencji w zakresie akwizycji ładunków i odbudowania linii żeglugowych. Te prace zostały już rozpoczęte. Wyniki finansowe za rok 2025 szykują się z bardzo dobrym zyskiem.
Dodam, że ma na swoim koncie także działalność w pewnym sensie społeczną – odsłonięto niedawno przy wejściu do siedziby Firmy tablicę pamiątkową, poświęconą inż. Julianowi Rummlowi (zajrzyj tu – kliknij), wybitnemu propagatorowi Polski Morskiej, współtwórcy i pierwszemu Prezesowi Zarządu Związku Armatorów Polskich w roku 1929.
W komunikacie nie podano przyczyn odwołania, a nastąpiło ono nagle, w dziwnym terminie.
Tekst i zdjęcie: Cezary Spigarski




