11 listopada br. z racji 102 rocznicy i całkiem spontanicznego pomysłu (można powiedzieć, że niespodziewanie przed samym świętem), na wody Zatoki Gdańskiej wypłynęło kilka jachtów dla uczczenia przypadającego dzisiaj Święta Niepodległości. Dotąd w Gdyni i w innych polskich miastach odbywały się patriotyczne marsze, łączące różnych ludzi, różne zawody i różne przekonania, dając wyraz ich patriotyzmowi. Ten rok i sytuacja bardzo pandemiczna na takie wspólne manifestacje nie pozwoliła.

Dlatego, po przeprowadzeniu tradycyjnego zamknięcia sezonu żeglarskiego w Yacht Klubie Polski w Gdyni, przypadającego zawsze i co roku właśnie 11 listopada o godzinie 11.00, tych kilka jednostek, które jeszcze nie zostały wyciągnięte z wody na przeczekanie zimy, wyruszyło na wodę. (Wychodzi na to, że jest to też jedyne miejsce, w którym tego dnia polska flaga jest opuszczana…, ale chyba możemy zrozumieć tę rację). Na rufie każdego z uczestników dumnie powiewała polska bandera.

W tej swoistej niewielkiej paradzie uczestniczyły jachty: „Allie”, „Double Scotch”, „Wataha 2” oraz najbardziej przykuwający uwagę, można powiedzieć cały w biało-czerwonych barwach „Sailing Poland”. Wśród pomysłodawców i wykonawców Paweł Wilkowski oraz Leopold Naskręt. Jak twierdzi ten ostatni ta pierwsza parada powinna stać się zwyczajem i z takim przesłaniem będzie co roku zachęcał innych żeglarzy do uczestnictwa.

Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski