W marcu 1945 roku nad Bałtykiem doszło do wielu, mniej lub bardziej spontanicznych, uroczystości związanych z długą, bo kilkusetletnią tradycją zaślubin z morzem. Wielu ich uczestników, młodych żołnierzy, nie pamiętało doniosłej ceremonii z udziałem gen. Hallera w Pucku, ale i tak przeżywało „spotkanie” z Bałtykiem. 76 lat temu Polacy na nowo witali się z morzem.

Zdjęcia: Anna Chrebelska:

Kołobrzeska ceremonia zorganizowana 18 marca 1945 r. była jedną z najbardziej doniosłych, a zarazem symbolicznych dla żołnierzy polskich podczas całej II wojny światowej. Na uwagę zasługuje fakt, że doszło do niej zaledwie kilka godzin po zaprzestaniu walk. Miejsce uroczystości – rejon wejścia do portu i Fortu Ujście (dziś: latarnia morska) naprędce uprzątnięto, a na tarasie obiektu ustawiono maszt, na którym załopotała Biało-Czerwona, wciągnięta przy dźwiękach „Mazurka Dąbrowskiego”. O godz. 16.00 rozpoczęła się msza święta celebrowana przez kapelana 3. Dywizji Piechoty im. Romualda Traugutta, ks. kpt. Alojzego Dudka. Gospodarzem uroczystości wybrano 7. pułk piechoty.

Zdjęcia: Karol Skiba:

W okolicznościowym przemówieniu padły słowa: „Od przeszło ośmiu wieków nie stąpała tu stopa polskiego żołnierza. W tym miejscu, gdzie widzicie mury fortecy stał niegdyś gród słowiański. W tysięcznym roku założył Bolesław Chrobry biskupstwo w Kołobrzegu. To jest odwiecznie polska ziemia. Tu nad polski Bałtyk prowadzi szlak wytyczony przez wielkich piastowskich polityków i wodzów – Chrobrego i Krzywoustego„.

Po wystąpieniach zaczęła przygrywać wojskowa orkiestra, odznaczono najbardziej zasłużonych w boju żołnierzy. Rozległy się salwy armatnie, były wystrzały z broni. Na portowy wschodni falochron w asyście dwóch żołnierzy wszedł 43-letni artylerzysta ze Stryjówki pod Tarnopolem, kpr. Franciszek Niewidziajło, który donośnym głosem powiedział: „Przyszliśmy, morze, po ciężkim i krwawym trudzie. Widzimy, że nie poszedł na marne nasz trud. Przysięgamy, że cię nigdy nie opuścimy. Rzucając pierścień w twe fale, biorę z tobą ślub, ponieważ tyś było i będziesz zawsze nasze”. Chwilę później w morskie fale poszybowała obrączka. W ten sposób, nawiązując do pradawnej tradycji morskiej, Wojsko Polskie zaślubiało Bałtyk. Niemal w tym samym czasie, w Moskwie, 124 działa oddały 12 salw na cześć zdobywców Festung Kolberg.

Od tego historycznego faktu minęło 76 lat. Rokrocznie nie tylko władze miasta przypominają, że walki o Kołobrzeg były krwawe. Zginęło 1300 polskich żołnierzy, były tysiące rannych. Wśród ofiar była polska żołnierka Emilia Gierczak, która zaginęła 17 marca podczas zdobywania zakładów farmaceutycznych. Uznana została za bohaterkę, ulice jej imienia są w wielu miastach. Liga Morska i Rzeczna od dwutysięcznego roku organizuje ślubowanie najmłodszych swoich członków. Młodzież ze wszystkich zakątków kraju składa ślubowanie. Uroczystość odbywa się nad morzem. Świadkami są kombatanci, uczestnicy walk. Specjalnej oprawy dodają kompanie honorowe, orkiestra oraz sztandary organizacji, szkół i jednostek wojskowych. Tegoroczne obchody w związku z obowiązującą pandemią musiały się odbyć w ograniczonej formie. Gościem honorowym był porucznik Józef Nowak, który jako jedyny reprezentował uczestników walk o Kołobrzeg. Dopisali oficjele: pułkownik Zbigniew Krzywosz dyrektor Departamentu Uroczystości Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, posłowie, senatorowie, przedstawiciele władz i samorządów. Dopisali najmłodsi kołobrzeżanie.

Zdjęcia: Kazimierz Ratajczyk:

W imieniu organizatorów wszystkich zebranych przywitała Gabriela Antos – prezes kołobrzeskiego oddziału Ligi Morskiej i Rzecznej. W swoim wystąpieniu nawiązała do minionych ślubowań i roli tradycji w kształtowaniu patriotycznych i obywatelskich postaw młodzieży. Ceremonię złożenia ślubowania na sztandar LMiR poprowadził Marek Padjas – wiceprezes Zarządu Głównego LMiR. Słowa roty przysięgi wygłosili uczniowie klas mundurowych Zespołu Szkół im. Macieja Rataja w Gościnie: Paula Dumała, Patrycja Jandura, Julia Różańska, Joanna Tajak.

,,Składając hołd pamięci tych,

którzy w przeszłości dla Polski

na rzekach i morzu walczyli i ginęli

zręby naszej gospodarki rzecznej i morskiej budowali.

Uroczyście ślubuję:

Stać zawsze na straży polskich rzek i morza,

wartości pracy polskiej na rzekach i na morzu

nieustannie i wytrwale pomnażać,

czynem ofiarnym Polsce oraz rzekom i morzu

w każdej służyć potrzebie’’

Hymn do Bałtyku autorstwa Feliksa Nowowiejskiego jest hymnem Ligi Morskiej i Rzecznej. Słowa tego doniosłego utworu zabrzmiały nad Bałtykiem. Flagi miast zaślubinowych i banderki ligowe zostały zamoczone w morskich falach. Od kilku lat robią to włodarze Pucka i Kołobrzegu. Ten piękny ceremoniał z inicjatywy Ligi Morskiej jest celebrowany w Wyszkowie nad Bugiem, Dęblinie i Nieszawie nad Wisłą. Tradycja zaślubinowa zaczyna być obecna nie tylko nad morzem. Na zakończenie tej części obchodów uczestnicy złożyli wiązanki kwiatów przy Pomniku Zaślubin Z Bałtykiem.

Po południu na kołobrzeskim cmentarzu wojennym odbył się okazjonalny capstrzyk. Kapelan garnizonu odmówił modlitwę w intencji poległych żołnierzy. Odczytano apel poległych. Kompania honorowa 8. Batalionu Remontowego oddała salwę honorową. Delegacje uczestniczące w uroczystości złożyły wiązanki kwiatów pod Pomnikiem Chwały i zapaliły znicze na grobach poległych żołnierzy.

Zdjęcia: Kazimierz Ratajczyk:

Kołobrzeskie zaślubiny z Bałtykiem, wieńczące niejako podkreślany w propagandzie marsz szlakiem Bolesława III Krzywoustego, nawiązywały do aktu o identycznym charakterze, którego 10 lutego 1920 r. dokonał w Pucku dowódca Frontu Pomorskiego, gen. Józef Haller. Wówczas w morskie fale wrzucono platynową obrączkę ufundowaną przez polskich mieszkańców Gdańska.

Warto pamiętać o wszystkich aktach zaślubin z morzem, tych przedwojennych dokonanych przez wojska gen. Józefa Hallera w Pucku 10 i 11 lutego 1920 roku czy te z czasów II wojny światowej w Kołobrzegu, a także pozostałe większe i mniejsze uroczystości, podczas których żołnierz polski witał się z Bałtykiem.

Marek Padjas

Zdjęcia: Kazimierz Ratajczyk, Anna Chrebelska, Karol Skiba