15 maja br., zgodnie z planem wystartowały regaty z cyklu Off-Short Racing – WarmUp. Regaty rozgrywane na dystansie ok. 120 Mm, dotąd były pierwszymi z tego cyklu. W związku z pojawieniem się 1 maja nowej formuły IceBreak (wcześniejszej i jeszcze zimniejszej – kliknij) – stały się kolejnymi. Uznawane za przygotowawcze do następnych, o najdłuższym, 400 milowym dystansie – Gdynia 400.

Przed rozpoczęciem odbyła się krótka odprawa wraz z pobraniem niezbędnego sprzętu komunikacyjnego. Prowadzący wraz z organizatorem regat Pawłem Wilkowskim, sędzia regat Sebastian Wójcikowski, przypomniał albo nawet uprzedził uczestników, że po drodze, tuż przed wyjściem na pełne morze (aby nikt nie uległ zdziwieniu) – po lewej stronie będzie widoczny Półwysep Helski i będzie to prawidłowa oznaka wybrania właściwej trasy.

Po odprawie uczestnicy na swoich jachtach spokojnie wychodzili na zatokę, aby tuż przed startem zaplanowanym na godzinę 12.00, jeszcze odbyć tradycyjną paradę przy nabrzeżu Mola Południowego.

Na starcie pogoda specjalnie nie dopisała, było pełne zachmurzenie, a jedynym co przywiało był siąpiący deszcz. Mimo tych niedogodności siedem jednostek uczestniczących w regatach ruszyło minąć Hel (po lewej) i sprawdzić co się dzieje na pełnym morzu, z zamiarem powrotu po pomyślnym pokonaniu dystansu do Gdyni.

Po starcie powrót do Basenu Prezydenta, w którym przy burcie STS „Pogoria” cumował, nieczęsty w Gdyni gość – gdański żaglowiec „Generał Zaruski”.

Fotorelacja powstała dzięki uprzejmości Piotra Wiśniewskiego z Gdyńskiego WOPR.

Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski