Mszą świętą koncelebrowaną w kołobrzeskiej konkatedrze rozpoczęły się obchody rocznicowe walk i zaślubin Polski z morzem w marcu 1945 roku. Eucharystię sprawował ks. biskup Krzysztof Zadarko.


W Regionalnym Centrum Kultury w Kołobrzegu odbyła się uroczystość „Tu jest Polska. Tu jest Morze”, zorganizowana w ramach obchodów upamiętniających włączenie Ziem Zachodnich i Północnych do Rzeczypospolitej Polskiej. Spotkanie miało uroczysty charakter i zgromadziło przedstawicieli władz państwowych i samorządowych. W ramach spotkania odbyły się także tematyczne panele dyskusyjne, poświęcone historii Ziem Zachodnich i Północnych. Na Placu Ratuszowym otwarta została wystawa „Fenomen architektoniczny Ziem Zachodnich i Północnych”, poświęconej przemianom miast, które po II wojnie światowej zostały włączone do Polski. Kołobrzeg po raz kolejny stał się miejscem ważnej rozmowy o pamięci, tożsamości i odpowiedzialności za dziedzictwo historyczne.


17 marca nadano skwerowi imię gen. broni Waldemara Skrzypczaka. Podczas ceremonii podkreślano zasługi generała dla Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej oraz jego wkład w budowanie nowoczesnej, profesjonalnej armii. To wyraz uznania, szacunku i trwałej pamięci o jego służbie na rzecz bezpieczeństwa państwa.
Na Cmentarzu Wojennym odbyły się główne uroczystości upamiętniające wydarzenia z marca 1945 roku. To wyraz pamięci o żołnierzach i wszystkich uczestnikach — jednej z najtrudniejszych i najbardziej symbolicznych bitew końcowego etapu II wojny światowej na Pomorzu. Uczestnicy oddali hołd poległym, podkreślając znaczenie tamtych wydarzeń dla historii miasta, regionu i całej Polski. Odczytano Apel pamięci, a kompania honorowa oddała salwę honorową.












18 marca na nadmorskiej promenadzie tradycyjnie już rozpoczęła się ceremonia ślubowania jungów Ligi Morskiej i Rzecznej. To wydarzenie pełne jest symboliki i ma na celu połączenie mostem historii wydarzeń z 10 lutego 1920 roku w Pucku z 18 marca 1945 roku w Kołobrzegu.


„Przyszliśmy, morze, po ciężkim i krwawym trudzie. Widzimy, że nie poszedł na marne nasz trud. Przysięgamy, że cię nigdy nie opuścimy. Rzucając pierścień w twe fale, biorę z tobą ślub, ponieważ tyś było i będziesz zawsze nasze”. Te słowa, późnym popołudniem 18 marca 1945 r. wypowiedział stojąc na murze wschodniego falochronu kołobrzeskiego portu, 43-letni artylerzysta ze Stryjówki pod Tarnopolem, kpr. Franciszek Niewidziajło. Chwilę później w morskie fale poszybowała obrączka. W ten sposób, nawiązując do pradawnej tradycji morskiej, Wojsko Polskie zaślubiało Bałtyk.
Te słowa dziadka powtórzył Roman Frankiewicz, który rokrocznie przyjeżdża do Kołobrzegu ze swoimi uczniami ze Sławy Śląskiej.












Przybyłych gości, w tym: samorządowców, kombatantów uczestników walk o Kołobrzeg, mieszkańców i turystów powitał wiceprezes Zarządu Głównego Ligi Morskiej i Rzecznej Marek Padjas. Szczególne honory oddano uczestnikom walk. W tym roku obecni byli: major Bolesław Danielkiewicz oraz porucznicy Edward Róg, Józef Nowak i Józef Kwiatkowski. Starosta kołobrzeski Mirosław Tessikowski, przypomniał o silnym związku Polski z Bałtykiem oraz o wartościach, jakie niesie służba na rzecz wychowania kolejnego pokolenia młodych ludzi w miłości do morza i Ojczyzny. Marek Padjas podkreślił, że dostęp do morza ma wielorakie znaczenie. Bałtyk jest dla Polski czymś więcej niż tylko akwenem geograficznym – jest znakiem suwerenności, a zaślubiny to oddech wolności.





Ważnym punktem uroczystości było wręczenie odznaczeń osobom zasłużonym. Złotym medalem „Za Zasługi dla Ligi Morskiej i Rzecznej”, przyznawanym za wybitny wkład w działalność na rzecz spraw morskich i rzecznych oraz popularyzację kultury i historii marynistycznej w Polsce, odznaczone zostały: dyrektor Zespołu Szkół Morskich im. Polskich Rybaków i Marynarzy Anna Walczak oraz dyrektor Zespołu Szkół im. Macieja Rataja w Gościnie Halina Schulz Tkacz. Pamiątkowymi medalami Liga wyróżniła również: Bogdana Jałoszyńskiego, Krzysztofa Nowowiejskiego i Artura Rusaka.








Po ceremonii ślubowania na ligowy sztandar uczestnicy przeszli nad brzeg morza, aby tam zamoczyć biało czerwone banderki i flagi miast zaślubinowych w morskiej wodzie. złożyli kwiaty pod Pomnikiem „Zaślubin Polski z Bałtykiem”, a następnie udali się pod Pomnik Pierwszego Kapitana Portu, kontradmirała Stanisława Mieszkowskiego, gdzie również złożono kwiaty, oddając hołd bohaterom polskiej historii morskiej. Wspomniano wydarzenia z marca 1945 roku.





























Ceremonia zorganizowana w marcu 1945 r. była jedną z najbardziej doniosłych, a zarazem symbolicznych dla żołnierzy polskich podczas całej II wojny światowej. Na uwagę zasługuje fakt, że doszło do niej zaledwie kilka godzin po zaprzestaniu walk. Miejsce uroczystości – rejon wejścia do portu i Fortu Ujście naprędce uprzątnięto, a na tarasie obiektu ustawiono maszt, na którym załopotała Biało-Czerwona, wciągnięta przy dźwiękach „Mazurka Dąbrowskiego”. O godz. 16.00 rozpoczęła się msza święta celebrowana przez kapelana 3. Dywizji Piechoty im. Romualda Traugutta, ks. kpt. Alojzego Dudka. Gospodarzem uroczystości wybrano 7. pułk piechoty.
Przedstawicielami 2. Armii Wojska Polskiego, która w tym czasie stała w obronie na Ziemi Lubuskiej, podczas zaślubin byli: dowódca 7. Dywizji Piechoty, gen. Mikołaj Prus, jego zastępca ds. polityczno-wychowawczych, mjr Franciszek Mróz oraz reprezentujący sztab 2. AWP, ppłk Edmund Pszczółkowski.
Warto przypomnieć, że oprócz oficjalnej ceremonii, poszczególne pododdziały organizowały już wcześniej własne. Prawdopodobnie jako pierwsi małżeństwo z morzem zawarli o godz. 13.00 żołnierze 18. pułku piechoty, wykonawcą symbolicznego aktu był por. Franciszek Sentowski. Z kolei pierwszymi polskimi żołnierzami, którzy dotarli na plażę w rejonie Kołobrzegu byli zwiadowcy 3. kompanii I batalionu 16. pułku piechoty, którymi dowodził kpr. Leon Piworowicz. Miało to miejsce już 8 marca 1945 r. w Grzybowie. 24 godziny wcześniej względem celebry kołobrzeskiej, w Mrzeżynie, uroczystości zaślubinowe zorganizowała 1. Samodzielna Warszawska Brygada Kawalerii, a 15 marca 1945 r. w Dziwnówku – 5. pułk piechoty i inne pododdziały 2. Dywizji Piechoty im. Jana Henryka Dąbrowskiego.
Kołobrzeskie zaślubiny z Bałtykiem, wieńczące niejako podkreślany w propagandzie marsz szlakiem Bolesława III Krzywoustego, nawiązywały do aktu o identycznym charakterze, którego 10 lutego 1920 r. dokonał w Pucku dowódca Frontu Pomorskiego, gen. Józef Haller. Wówczas w morskie fale wrzucono platynową obrączkę ufundowaną przez polskich mieszkańców Gdańska.
Zaślubiny z morzem w 1920 i w 1945 roku były słuszne, bo tam i tu – formalnie była to Rzeczpospolita Polska. Problem jednak w tym, że w 1920 roku Polska na mocy postanowień konferencji pokojowej w Wersalu otrzymała niewielki pas Wybrzeża na Pomorzu Gdańskim (71 km linii brzegowej, razem z Mierzeją Helską 147 km). Przez decyzję tejże konferencji o utworzeniu tzw. Wolnego Miasta Gdańska – podjętą pod naciskiem proniemiecko nastawionej Wielkiej Brytanii – Polska faktycznie została w 1920 roku odcięta od Morza Bałtyckiego. Gdyby nie budowa przez II RP portu w Gdyni, to z tego dostępu do morza byłaby tylko przystań rybacka w Pucku i plaża w Jastarni. Prawdziwy, realny powrót Polski nad Bałtyk – w pasie 770 km od Mierzei Wiślanej po Świnoujście – miał miejsce jednak w 1945 r.
Otóż powrót na te piastowskie ziemie nie był tak zwany. Był realny. Dokonał się dzięki ogromnemu wysiłkowi setek tysięcy dzisiaj w większości bezimiennych, ale świadomych swoich działań Polaków. Bałtyk stawał się symbolem powrotu do własnej historii i odbudowy kolejny raz zerwanej ciągłości dziejów, stawał się znakiem jedności, łącząc regiony, kultury, pokolenia naszego polskiego narodu. Był więc oddechem wolności.
Tekst: Marek Padjas
Zdjęcia: Jerzy Błażyński, Elżbieta Kasińska, Kazimierz Ratajczyk




