Po rocznej nieobecności spowodowanej pandemią Kaphornowcy powrócili na pokład żaglowca muzeum Dar Pomorza. Wszak to ich kolebka, pierwsza polska jednostka, która dotarła w to najbardziej pożądane dla żeglarzy miejsce Przylądek Horn. Fakt ten miał miejsce 1 marca 1937 roku, a żaglowcem dowodził nie kto inny jak kapitan żeglugi wielkiej Konstanty Maciejewicz. Od tego momentu minęło osiemdziesiąt cztery lata, a na przylądku nieprzejednanym polska bandera meldowała się wielokrotnie. W 1974 z inicjatywy Tadeusza Jabłońskiego, Zenona Gralaka i Kazimierza Kołodzieja powołane zostało Bractwo Kaphornowców. Skupia ono żeglarzy o największym autorytecie, doświadczeniu mając za swój cel propagowanie biało-czerwonej na wszystkich morzach i oceanach świata. Od tego momentu na przylądku zameldowało się kilkadziesiąt naszych jednostek. Ten niezapomniany widok na własne oczy oglądało kilkuset polskich żeglarzy.

O godzinie 11.00, 13 listopada br., w salonie kapitańskim spotkała się Kapituła Bractwa, która podjęła ostatnie uchwały związane z przebiegiem spotkania. Dyskutowano na tematy związane z obowiązującymi przepisami, kolejnymi przedsięwzięciami i pracami nad kolejną edycją książki ,,Pokłon Hornowi”. Grotmaszt Marek Padjas zaproponował wydanie znaczka, karty i datownika pocztowego z okazji jubileuszu 50. lecia stowarzyszenia. Postanowiono wystąpić do Kapituły o uhonorowanie Tadeusza Jabłońskiego, Zenona Gralaka i Kazimierza Kołodzieja pomysłodawców stworzenia BK pamiątkowymi tablicami w Alei Żeglarstwa Polskiego. Ustalono również, że reprezentantami bractwa w kapitule nagrody kapitana Leszka Wiktorowicza będą Marek Brągoszewski i Marek Padjas.

W samo południe kapitan Tomasz Pietysz wybił cztery szklanki na dzwonie okrętowym, a kapitan Przemysław Woliński podniósł proporzec bractwa. Uczestnicy spotkania przenieśli się pod pokład do pomieszczenia załogowego. Tam rozpoczęła się główna część spotkania. Po powitaniu gości, wśród których obecni byli: wiceadmirał Krzysztof Jaworski dowódca Komponentu Morskiego Centrum Operacji Morskich, dr Tomasz Chamera – prezes Polskiego Związku Żeglarskiego, wiceprezydent Światowej Federacji Żeglarskiej, kpt. ż.w. dr Andrzej Królikowski – prezes Ligi Morskiej i Rzecznej, przewodniczący Rady Stowarzyszenia Kapitanów Żeglugi Wielkiej, dr Robert Domżał – dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego, kpt. Wojciech Skóra – przewodniczy Komisji Turystyki Żeglarskiej PTTK. Na spotkanie przybyła liczna grupa ligowców m.in. Tadeusz Kuśmierski – Sekretarz Generalny LMiR, Elżbieta Kasińska – Prezes Wyszkowskiego Oddziału LMiR, Andrzej Matulewicz – Główny Sąd Koleżeński LMiR, żeglarze reprezentujący różne kluby, stowarzyszenia i organizacje wodniackie, miłośnicy sportów wodnych, sympatycy i przyjaciele bractwa. Byli kapitanowie naszych żaglowców, wśród nich kpt. Jan Piasecki. Nie zabrakło nestorów i najmłodszych Kaphornowców.

Pierwszym punktem spotkania było podpisanie porozumienia pomiędzy Bractwem Kaphornowców i Ligą Morską i Rzeczną. Podpisali je w imieniu obu stowarzyszeń Marek Padjas – Grotmaszt Bractwa i Andrzej Królikowski – Prezes LMiR. Ma ono na celu zjednoczenie działań związanych z edukacją morską dzieci i młodzieży. Liga od wielu lat organizuje Konkurs ,,Młodzież na morzu”, Bractwo z powodzeniem zrealizowało pierwszą edycję konkursu ,,Kurs na Horn” – laureatka Kinga Sawicka w 2019 roku popłynęła na Horn. Oba wydarzenia cieszą się wysoką oceną. ,,Podpisując porozumienie dajemy szansę liczniejszej grupie młodzieży na poznanie żeglarstwa, wypłynięcie na szerokie wody, a w końcu dotarcie w to ,,magiczne miejsce” jakim jest Horn…” mówił Marek Padjas. ,,Liga Morska i Rzeczna przez swoją ponad stuletnią historię zdobyła zaufanie i jest organizacją o niepodważalnym autorytecie. W naszych szeregach jest wielu młodych ludzi, którzy z pewnością skorzystają z tak atrakcyjnej oferty…” – stwierdził Andrzej Królikowski. Z okazji tego znamiennego w historii obu organizacji wydarzenia Poczta Polska wydała specjalne znaczki personalizowane. Przedstawiają znaki rozpoznawcze LMiR i BK połączone biało czerwoną banderą. Z pewnością staną się cenną pamiątką, a dla kolekcjonerów rarytasem filatelistycznym.

Mimo panującej na całym świecie pandemii i prawie zamarciu żeglarstwa do Kapituły Bractwa wpływają wnioski o przyjęcie w szeregi organizacji. W tym roku wyjątkowo ślubowanie przeprowadzono na pokładzie s/v Dar Pomorza. Nowym Albatrosem Hornu został kapitan Paweł Jasiak, który 3 listopada 2019 roku o godz. 09.53 na pokładzie s/y Selma Expeditions dotarł na Horn. Rotę ślubowania odczytał sekretarz Bractwa kpt. Przemysław Woliński. Oznakę przynależności, żółtą chustę założył mu były Grotmaszt, Honorowy Członek BK kpt. Cezary Bartosiewicz. Przyjmowanie nowych Braci i Sióstr jest zawsze wzruszającym momentem. Udowadnia, że marzenia mogą się spełnić wystarczy tylko bardzo chcieć.

Nadszedł czas na wyróżnienia. Wśród członków stowarzyszenia jest wielu wybitnych żeglarzy, którzy jako pierwsi Polacy przecierali morskie szlaki pod biało czerwoną banderą. To oni wskazują tym najmłodszym jak postępować aby nasze żeglarstwo nadal cieszyło się należnym szacunkiem. W tym roku zaszczytne tytuły ,,Honorowego Członka Bractwa Kaphornowców” ,,popłynęły” do dwóch wielkich kapitanów: Jerzego Jaszczuka i Eugeniusza Moczydłowskiego. ,,Obaj to historia żeglarstwa…” mówił kpt. Maciej Leśny przedstawiając sylwetkę Jerzego Jaszczuka, ,,…obaj pływali na s/y Konstanty Maciejewicz i s/y Gedania. Jednocześnie w jednej załodze dotarli na Horn. Przez długie lata służby na morzach udowodnili nie tylko swój kunszt żeglarski, ale i umiejętności wychowawcze i pedagogiczne”. Dzisiaj Eugeniusz Moczydłowski jako naukowiec z powodzeniem łączy pracę naukową z pasją żeglarskąna pokładzie jachtu Magnus Zaremba. Jerzy Jaszczuk spełnia się jako dowodzący flagowym żaglowcem Gdańska s/y Generał Zaruski. Obaj zgodnie stwierdzili, że dla każdego wypływającego w długi rejs tym ,,przysłowiowym Hornem” jest przygotowanie, organizacja i wyjście jednostki za główki portu. Potem jacht żyje już własnym życiem, planem, rozkładem wacht, pogodą i realizacją celu podróży. Błękitne chusty – symbol Honorowego Członka Bractwa Kaphornowców założyli im kpt. Maciej Leśny – Fokmaszt BK i Marek Brągoszewski – bezanmaszt BK.

Bractwo postanowiło również uhonorować redaktora Aleksandra Goska tytułem ,,Przyjaciel Bractwa Kaphornowców”. Przyznawany jest osobom nie będącym członkiem stowarzyszenia, a wkładającym wiele wysiłków, zaangażowania dla popularyzacji idei i założeń, którymi kierują się Albatrosy Hornu. W laudacji, którą wygłosił Grotmaszt Marek Padjas, stwierdził, że Laureat jako zodiakalny bliźniak umie pogodzić wodę z ogniem. Wywodząc się z rodziny w której było wielu zasłużonych dla Polski przodków miał możliwość na co dzień czerpać z najlepszych wzorców. Mimo, że z wykształcenia nie jest marynarzem całe swoje życie związał z morzem. Jako dziennikarz współpracował przy redakcji takich programów jak: Latający Holender”, „Archiwum Neptuna”, „Archiwum morza” i „Na morze”. Podczas pracy pływał m.in. na „Darze Pomorza”, „Darze Młodzieży”, „Pogorii”, „Iskrze”, „Zawiszy Czarnym”, „Kapitanie Głowackim” i „Generale Zaruskim”. Od wielu lat jest też koordynatorem projektu Rejs Roku Srebrny Sekstant. W ostatnich latach Aleksander Gosk zawodowo związany był z gdyńskimi muzeami – w latach 2011-2012 był pełnomocnikiem prezydenta miasta Gdyni ds. Muzeum Emigracji, a w 2014 roku został zastępcą dyrektora Muzeum Marynarki Wojennej. Zaszczytny tytuł ,,Przyjaciela Bractwa Kaphornowców” w ponad czterdziestoletniej historii otrzymało jedynie jedenaście osób.

Po wyróżnieniach głos zabrał dr Robert Domżał dyrektor Narodowego Muzeum Morskiego. Zaprezentował ostatnie działania placówki, oraz to co jest planowane na najbliższe lata. Mówił o Statku-muzeum „Sołdek” który jest jedną z najbardziej popularnych atrakcji turystycznych Gdańska. Rudowęglowiec został zwodowany dokładnie 6 listopada 1948 roku. Opowiadał o podwodnych pracach archeologicznych prowadzonych przez NMM. Ważną częścią działalności to ratowanie historycznych jednostek. Wśród nich jest jacht ,, Mazurek” kapitan Krystyny Chojnowskiej – Liskiewicz na którym jako pierwsza kobieta opłynęła samotnie kulę ziemską.

Kolejnym prelegentem był dr Tomasz Chamera prezes Polskiego Związku Żeglarskiego, wiceprezydent Światowej Federacji Żeglarskiej. Wspominał pracę przy organizacji poszczególnych konkurencji podczas Igrzysk Olimpijskich w Tokio. ,,…Żeglarski świat zmienia się dynamicznie, czasy są trudne, przed nami wiele wyzwań, ale jestem pewien, że staniemy na wysokości zadania…” mówił Tomasz Chamera, ,,… efektywne wyniki całego polskiego żeglarstwa, naszych zawodników, pracy trenerów, moich współpracowników i członków Polskiego Związku Żeglarskiego świadczą, że idziemy w dobrym kierunku…”. Na zakończenie zapewnił, że PZŻ zawsze wspierało i wspierać będzie działania takich stowarzyszeń jak Bractwo Kaphornowców, które ma w swoich szeregach najznamienitszych żeglarzy. Stwierdził, że jako żeglarz nie dotarł na Horn, ale ma taką nadzieję, że kiedyś taki moment nastąpi.

Okazało się, że nie jest jedynym w takim założeniu. Marek Padjas zaproponował aby do załogi, swoistego ,,dream teamu” dołączyć laureata kolejnej edycji konkursu ,,Kurs na Horn” oraz honorowych Gości spotkania. Ta inicjatywa spotkała się ze zrozumiałym aplauzem.

Na zakończenie głos zabrał wiceadmirał Krzysztof Jaworski. Podkreślił, że to dzięki Kaphornowcom biało-czerwona bandera dociera do wszystkich zakątków globu. Wśród członków Bractwa jest wielu oficerów i marynarzy floty wojennej, którzy z powodzeniem realizują swoje pasje pod żaglami. Bractwo na stałe współpracuje z Ośrodkiem Szkolenia Żeglarskiego Marynarki Wojennej, który dysponuje profesjonalną, doskonale wykwalifikowaną kadrą. Wspomniał o rejsach młodzieży na ORP Iskra, które są realizowane od wielu lat.

Prawie trzy godzinne spotkanie zakończono kaphornowskim poczęstunkiem, podczas którego kuluarowe rozmowy toczyły się jeszcze do zmroku. Kolejne już niebawem, w marcu 2022 roku podczas kolejnej Gali Rejs Roku.

Tekst: Marek Padjas

Zdjęcia: Elżbieta Kasińska, Andrzej Matulewicz, Przemysław Woliński