W ostatni dzień dorocznego żeglarskiego święta w Gdańsku Baltic Sail 2021, w dniu 16 sierpnia br. dopiero ujawniłem się medialnie, gdyż tego roku organizatorzy nie uzgodnili ze mną mojego urlopu… ups :). Wybaczając ten postępek z radością udałem się w krótką morską podróż na pochodzącym z 1931 roku, dzisiaj keczu gaflowym, wcześniej statku do połowu ryb „Olander”.

Jak zawsze podczas tego wydarzenia organizowane na żaglowcach goszczących w mieście Gdańsk rejsy pozwalają na przyjrzenie się ruchowi statków na Motławie (ze szczególną obserwacją poczynań słynnej już „Danuty” – poczytaj tu – kliknij), cumującym w gdańskim porcie, przy nabrzeżach promowych i pasażerskich statkom, remontowanym jednostkom w stoczni Remontowa S.A., modernizacjom przeprowadzanym na nabrzeżach, ale przede wszystkim na zakosztowanie smaku rejsu pod rozwiniętymi żaglami. Zanim dotarliśmy na Zatokę Gdańską, miałem też możliwość obejrzenia, przewidzianych na zamustrowanie 12 osób pomieszczeń załogowych, a bardzo uprzejma właścicielka jednostki, Aleksandra Kocewicz, opowiedziała mi historię tego żaglowca oraz perypetie, jakie towarzyszyły ostatniemu niemieckiemu właścicielowi, który idąc za namową znajomych postanowił, aby wyszło nieco taniej, wyremontować go w Polsce. Niestety nie wyszło taniej, pojawiły się problemy, mielizna, połamane maszty, podtopienie, niemal ruina żaglowca i ostatecznie wykupienie, i przystąpienie do uratowania statku przed ostateczną klęską.

Po odnowieniu (albo raczej odbudowie) w 2011 roku spełnia rolę edukacyjną, bierze udział w imprezach żeglarskich, a także w regatach statków tego typu zbudowanych w duńskiej stoczni Werft N.P. Jensens Skibs – Esbjerg, odnosząc w nich nieustanne sukcesy. Jak powiedziała mi Pani Aleksandra z uwagi na od kilku lat ciągłe wygrane w tych regatach, ich organizatorzy zmienili nawet regulamin, uznając, że każdy z uczestników może je wygrać najwyżej trzy razy… (Poniżej za portalem Sailbook.pl – nieco bardziej szczegółowa historia tej pięknej jednostki).

Tego dnia rejs udał się znakomicie, nieco okrojona polsko-czeska załoga dokonała pokazu niezwykłej sprawności przy podnoszeniu żagli na maszty, a czający się za zbierającymi się w końcówce rejsu czarnymi chmurami deszcz poczekał, aż udokumentuję tę podróż i następnie dotrę spokojnie do samochodu. Jestem przekonany, że podobnie jak i ja, międzynarodowa obsada pasażerska (Polsko-Niemiecko-Białoruska) także ukończyła ten rejs pełna pozytywnych emocji.

Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski

* * *

Zbudowany został w Danii w 1931 r. jako drewniany kuter do łowienia ryb na Bałtyku i Morzu Północnym. Kuter z Danii trafił do Niemiec w 1979 r. gdzie zmieniali się kolejni właściciele.  W swoim ostatnim rejsie pod niemiecka banderą dopłynął do Szczecina.

Po wyposażeniu jednostki w maszty został przerobiony na kecz gaflowy. Nadano mu nazwę „Holzholz” od nazwy firmy niemieckiego armatora.

W czasie błędnie przeprowadzonej operacji wydobycia jachtu na brzeg został on poważnie uszkodzony. Od roku 2004 leżał na brzegu w rejonie przystani SEJK Pogoń podtopiony, rozszabrowany i częściowo spalony.

W roku 2008 pasjonaci żeglarstwa, małżeństwo Aleksandra i Andrzej Kocewicz wydobyli wrak i uratowali tym samym od pocięcia na drewno opałowe. Rozpoczął się  trudny i długi okres odbudowy. Wymieniono ponad 40 procent dębowego poszycia, sklejono połamane maszty, przywrócono tradycyjny wystrój i wyremontowano oryginalny silnik pochodzący z lat 70. Jacht otrzymał nowoczesne urządzenia elektroniki jachtowej marki Raymarine. Za rufą na podnośniku podwieszono ponton. Nazwa „OLANDER” pochodzi od imion właścicieli jachtu (Ola i Andrzej) i zarazem pomysłodawców całej akcji ratowania tej pięknej jednostki.  Wodowanie jachtu odbyło się w kwietniu 2010 roku, ale jeszcze rok trwały prace wyposażeniowe i takielarskie. Nadzór nad odbudową sprawował kpt. Włodzimierz Przysiecki.  Prowadził on również pierwszy rejs jachtu latem 2011 r.

Obecnie jacht jest flagową jednostką JAMSEN – Jachtowa Akademia Morska – Stowarzyszenie Edukacji Nieformalnej, które powstało w roku 2008, a jego wiceprezesem jest kpt. Wojciech Kaczor równocześnie kapitan na s/y „OLANDER” w rejsach szkoleniowo-stażowych.

Specyfikacja:

typkecz gaflowy
rok budowy1931
stoczniaWerft N.P. Jensens Skibs – Esbjerg Dania
kadłubdrewniany dębowy
długość kadłuba18,00 m
długość całkowita23,50 m
szerokość4,80 m
zanurzenie2,25 m
powierzchnia ożaglowania212  m2
silnik100 kW
wyporność60 ton
liczba koi9
port macierzystySzczecin
banderapolska
armatorUW Service

Informacje za kpt. Januszem Charkiewiczem/https://sailbook.pl