18 marca br. w Gdańskiej Stoczni Remontowa Shipbuilding S.A. zwodowano drugą jednostkę przeznaczoną dla polskiego odbiorcy – Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie. Lodołamacz o nazwie „Tarpan” trafił do basenu przyległego do stoczni nie powodując wzburzenia wody – przy pomocy dźwigu pływającego. Pierwsza z dwóch zamówionych przez RZGW jednostek, o nazwie „Ocelot” została zwodowana 4 marca br., jednak przy bardzo ograniczonym udziale mediów.

Dzisiejsze wodowanie przebiegło sprawnie, zostało poprzedzone zwyczajową ceremonią, połączoną z powitaniem i przemowami. Uroczystość prowadziła rzecznik prasowa stoczni, Aleksandra Tesmer. Na początku przywitała obecnych gości reprezentujących: szczeciński RZGW z jego dyrektorem Markiem Duklanowskim, gdański RZGW, firmę Stal-Rem S.A. (z Grupy Remontowa) z jej prezesem Tomaszem Namsolleck, Polski Rejestr Statków (sprawujący nadzór klasyfikacyjny nad budową jednostki) oraz media.

Pierwszy zabrał głos Marcin Ryngwelski, prezes Remontowa Shipbuilding. Jak mówił – drugie wodowanie spowodowało kolejne pozytywne emocje, głównie dlatego, że armatorem jest polska firma. Wspomniał, że w tym roku zostaną oddane do eksploatacji dwa okręty wojenne – pierwszy dla 3 Flotylli Okrętów w Gdyni, drugi – niszczyciel min typu Kormoran II – dla 8 Flotylli Obrony Wybrzeża w Świnoujściu. Podkreślał bardzo dobrą współpracę z Polskim Rejestrem Statków (15 budowa na przełomie ostatnich 7 lat w tej kooperacji), jak powiedział: PRS udowadnia, że jest godnym partnerem aby klasyfikować wszystkie statki budowane dla polskich armatorów. Podzielił się swoim optymizmem w kwestii dalszego rozwoju polskiego przemysłu okrętowego, wyrażając też przekonanie, że ten rok przyniesie dużo nowych zamówień, nie tylko ze strony administracji państwowej, ale także od armatorów „cywilnych”. Kończąc, wyraził podziękowanie za wkład pracy poniesiony przez wszystkich budujących tę jednostkę: Tylko dzięki Wam, podczas tej pandemii budujemy statki. Dla mnie jesteście niezłomni, waleczni, mam duży szacunek dla Was za tę pracę.

Głos zabrał reprezentujący armatora – Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej ze Szczecina, dyrektor Marek Duklanowski. Jak mówił, wodowana właśnie jednostka, co prawda nie jest dużym promem pełnomorskim, ale z punktu widzenia jego firmy – jest duża. Dodał, że jest to statek, którego dzielność podczas łamania lodu jest bardzo wysoka. Chwalił bardzo dobrą współpracę ze stocznią i jej kooperantami. Wyraził nadzieję, że dojdzie również do wymiany kolejnych sześciu jednostek eksploatowanych przez RZGW (najstarsza z roku 1969) i ich wodowań w tym miejscu. Mówił, że aby zrealizować w Polsce plan powrotu do żeglugi śródlądowej – jednym z niezbędnych czynników będą sprawne, o wysokiej dzielności lodołamacze.

Następnie kierownik projektu, Tomasz Sulkowski, złożył prezesowi Marcinowi Ryngwelskiemu meldunek o gotowości do wodowania. Dla upamiętnienia chwili powstało jeszcze wspólne zdjęcie i przystąpiono do operacji wodowania lodołamacza „Tarpan”, jak na wstępie zauważyłem – sprawnej i bez poruszenia tafli wodnej.

Tekst i zdjęcia: Cezary Spigarski

O wodowaniu lodołamacza „Ocelot” poczytaj tu – kliknij