W dokach Morskiej Stoczni Remontowej „Gryfia” S.A. praca wre mimo okresu wakacyjnego. Szczeciński zakład wziął „na warsztat” cztery chemikaliowce różnych typów  jedne z najbardziej wymagających jednostek, jakie są poddawane remontom. Część z nich wróciła już na morze.

Chemikaliowiec to statek o podwyższonym reżimie technicznym między innymi ze względu na wyspecjalizowane zbiorniki, rozbudowane instalacje rurowe czy ostre wymogi dla układów bezpieczeństwa. Obsługa czterech takich jednostek w jednym czasie obciąża stocznię inaczej niż seryjne naprawy drobnicowców czy masowców .

Serię remontów zamyka Sten Suomi norweskiego armatora Stenersen AS. Jednostka o długości 144 metrów i szerokości 23 metrów przypłynęła do Szczecina na remont klasowy pośredni i weszła do największego doku zakładowego – doku nr 5. Zakres prac obejmuje pełną konserwację kadłuba, złożone prace rurarskie oraz częściowy remont silnika głównego; równolegle Gryfia sprawdza i naprawia wybrane elementy układu sterowego i napędowego.

Cztery chemikaliowce naraz to obciążenie, które weryfikuje całą organizację pracy stoczni. Armatorzy wracają do nas właśnie dlatego, że mamy kompetencje do tego, by przeprowadzać kilka remontów i przeglądów w jednym czasie – mówi Tomasz Wendt, p.o. prezesa MSR „Gryfia”.

MSR „Gryfia” to jedna z najstarszych stoczni remontowych na Bałtyku, z ponad 70-letnim doświadczeniem w naprawach klasowych. Zakład należy do grupy FRS – Fundusz Rozwoju Spółek jest jego większościowym akcjonariuszem.

Możliwości zakładu wkrótce wzrosną. Gryfia realizuje inwestycję w nowy dok pływający o nośności 24 000 ton, budowany w szczecińskiej Stoczni Szczecińskiej „Wulkan”. Konstrukcja ma osiągnąć gotowość operacyjną w 2027 roku i otworzy stocznię na jeszcze większe jednostki pływające po Bałtyku.

Tekst i zdjęcie: materiały prasowe Morska Stocznia Remontowa GRYFIA

Previous

OŚWIADCZENIE w sprawie Portu Zewnętrznego w Gdyni

Next

This is the most recent story.

Zobacz również

Jesteśmy też na Facebooku